„Podziekowania dla Pani Doktor Ani...”


9A.

Podziękowanie dla Pani doktor Ani :)

za wyleczenie mnie z wielu ciężkich chorób w krótkim czasie.
Pani doktor Aniu, poznałam Panią w lutym 2020 roku na szkoleniu  w Warszawie na temat radosnego żywienia.

Na podstawie Rezonansu Magnetycznego z dn.02.02.20r. i objawów (trudno było mi się skupić, myśli uciekały i ciężko mi było się wysłowić) miałam zdiagnozowane  początki choroby  Alzheimera:  w „istocie białej obu półkul mózgu obecne pojedyncze drobne do 3 mm zmiany o podwyższonym sygnale wody najbardziej odpowiadające przewlekłym zmianom niedokrwiennym".

Badanie wykazało też, „zmiany przerostowo-zapalne błony śluzowej zatok obocznych nosa..." i  „dyskopatię na poz. C5 i C6".

Na szkoleniu dowiedziałam się, że może to być spowodowane cukrzycą typu III.

Powiedziała Pani, że zmianą żywienia można to zmienić. Dało mi jakąś niewielką nadzieję.

Na początku było niedowierzanie czy to co mówi Pani doktor jest możliwe, ale bardzo przyjemna to była myśl – może się uda?

Postanowiłam jednak spróbować i poprosiłam Panią o konsultację. Stwierdziłam, że nic nie tracę – mogę tylko  skorzystać choćby wiedzę.

Po zapoznaniu się z moją historią chorób, powiedziała Pani, że mi pomoże. Że jak się decyduję - przejdę trudną drogę, ale w ciężkich chwilach, gdy wewnętrzne diabełki będą mi dokuczać pomoże mi Andrzej Setman.

Otrzymałam ciekawe zalecenia żywieniowe w wytrwaniu których pomógł mi Andrzej, dzięki któremu, gdy przerwałam – szybko powróciłam do diety i jak się później okazało - do wyleczenia.

Nie było tak źle, a teraz jest cudnie.
Po 6 miesiącach zaleconej przez Panią diety, zrobiłam ponownie badanie Rezonansem Magnetycznym, które wykazało, że „Struktury mózgowia bez zmian ogniskowych",...  „zmiany retencyjne zatok nosa" ...Badanie tym razem nie wykazało „Dyskopatii na poz.. C5- C6".

Stał się cud a nawet trzy cuda....

A co jeszcze ważniejsze – moja pamięć i uwaga wróciły do pełnej mocy, co odczuwam zarówno ja jak i moja rodzina, a szyja nie blokuje się!

Co więcej -  z czasem nadchodziły następne:  od 30 lat byłam leczona na nadciśnienie i lekarze mówili że muszę brać leki już do końca życia. A w czerwcu 2020 roku okazało się, że nie mogę przyjmować leków na nadciśnienie nawet w niewielkiej  ilości -  jednej ósmej tabletki, ponieważ bardzo spada mi ciśnienie.

 Mój kardiolog po wysłuchaniu  jakiej diety używam – nie był zdziwiony,  tylko zdecydował odstawić leki całkowicie i kontrolować ciśnienie. Minęło pół roku, a ja mam dobre ciśnienie krwi i nie używam żadnych leków.
Uwierzyłam, że niemożliwe stało się możliwym, że stał się cud taki prawdziwy! Najprawdziwszy!
Przez ten cały rok ani razu nie byłam chora, przez ostatnie 30 lat, kilka razy w roku chorowałam i za każdym
razem zmuszona byłam brać antybiotyki. To jest pierwszy rok, bez antybiotyku.

Pani doktor uchroniła mnie przed nimi nawet przy ostrym stanie zapalnym żołądka – nie wykupiłam recepty bo udało się bez tego.

Zaskoczeniem była pomoc Pani doktor przy bólach lędźwiowo-krzyżowych.
Moja astma bronchiale atopicum zdiagnozowana u mnie od 25-go roku życia, jest - ale jakby jakby jej teraz nie było.

Jestem po badaniach - spirometrii i za 2 tygodnie mam kontrolę lekarską przez alergologa, kiedy ma zapaść decyzja czy mam całkowicie odstawić leki na astmę.
Moje zatoki i nos w którym miałam polipy i ciągle stany zapalne
(jestem po wielu zabiegach usuwania polipów z nosa i po operacji zatok) są w lepszej kondycji.

Nawet poprawiła się moja cera, poczucie humoru, jestem radosna, chcę się bawić, tańczyć (przypomniałam sobie jak ja kiedyś kochałam taniec) mam fajne pomysły

i  łatwiej mi się żyje. Stałam się na nowo odważna, z łatwością pokazuję się na facebooku nie przejmując się opiniami. Narodziłam się po raz drugi, nabrałam ochoty na zmiany teraz - dużo mi się chce.

Świetnie się czuję z efektem ubocznym tej radosnej diety - jestem lżejsza o 11 kg niż w lutym ub. roku.
To konsultacje online lub offline w razie potrzeby, kiedy Pani doktor w każdej chwili jest i pomaga, czasami sama dzwoni z podpowiedzią - są dla mnie bardzo ważne.  Czuję się zaopiekowana przez wspaniałego lekarza, a przez to bardzo bezpieczna.

Jest Pani najlepsza - jak Doktor House, którego kiedyś podziwialiśmy w serialu, teraz Panią
podziwiamy, szanujemy i kochamy.
Nie umiem wyrazić słowami wdzięczności jaką czuję do Pani - nie uwierzyłabym w to wszystko co się zadziało w tym roku, gdybym nie czytała wyników badań,
które mam przed sobą. Wprowadziła Pani harmonię w moje i mojej rodziny życie.

Jest Pani cudowną istotą oddaną pacjentom, serdeczną i przede wszystkim najlepszym lekarzem pod słońcem.

Ten 2020 rok był dla mnie najlepszym rokiem – dzięki Pani i Andrzejowi Setmanowi, który odegrał w moim wyleczeniu - wielką rolę.

Dziękuję :)

maria48992@gmail.com  

3.1.2021


9.

Dziękuję serdecznie Pani Doktor Ani, za dokonanie cudu i wyleczenie mnie z poważnej choroby w krótkim czasie. Na początku roku badanie rezonansu magnetycznego wykazało u mnie zmiany w mózgu, a samo badanie zrobiłam ponieważ doświadczałam zaburzeń neurologicznym związanych z osłabieniem pamięci i uwagi.
W lutym bieżącego roku, poprosiłam Panią Doktor o konsultację, która dokładnie zapoznała się z historią mojej choroby i wytłumaczyła mi przystępnie na czym ta choroba polega. Powiedziała również, co może się stać jeśli nie zmienię trybu życia i odżywiania oraz, że nie będzie to dla mnie łatwe.
Że przejdę trudną drogę, ale w ciężkich chwilach, gdy wewnętrzne diabełki będą mi dokuczać pomoże mi Andrzej Setman - teraz wiem, że jest to najlepszy psycholog na świecie.
I na moją prośbę, Pani doktor podjęła się leczenia mnie.
Przez pół roku trzymania się zaleceń, kontroli i zmian diety i suplementów, zmieniałam się coraz bardziej.
Po pół roku odpowiedniej diety, miałam zrobione ponowne badanie rezonansu magnetycznego głowy.
Efekty leczenia są cudowne.

Zmiany niedokrwienne w istocie białej jakie były w lutym – całkowicie zniknęły, struktura zatok (z którymi zawsze był problem) – uległa zmianie, dyskopatia odcinka szyjnego – zniknęła.

A co jeszcze ważniejsze – moja pamięć i uwaga wróciły do pełnej mocy, co odczuwam zarówno ja jak i moja rodzina!
Oprócz tego, po raz pierwszy wyleczyłam ropny katar bez antybiotyków.
Od czerwca jestem bez leków na nadciśnienie które to używałam od 30 lat.
Nie mam problemów z bólem szyi – która po kolizji samochodowej wiele lat temu, bardzo mi dokuczała.
Nie mam objawów astmy oskrzelowej na którą chorowałam od 30 roku życia, po prostu lepiej mi się oddycha.
Poprawiła się moja cera, a nawet poczucie humoru, łatwiej mi się żyje - nie widzę tyle problemów jak kiedyś.
Dość widoczny jest również efekt uboczny przepisanej przez Panią Doktor - radosnej diety, czyli jestem lżejsza o 10 kg niż pół roku temu.
Mam lepsze skupienie, myślenie i jestem radośniejsza.

Jestem bardzo wdzięczna Pani Doktor Ani, za spowodowanie cudu, wprowadzenie harmonii do mojego życia. I upiększenie mnie, wyglądam teraz lepiej niż wtedy, gdy byłam młoda i....
Pani Doktor Aniu - jest Pani Aniołem, Cudownym i mądrym lekarzem - dziękuję.

Ludmiła.  

13.10.2020


8.

Dziękuję że pomogłeś mojej mamie, a może nawet uratowałeś jej zdrowie, w szczególności mam na mysli że sam wyszedłeś z inicjatywą żeby jej pomóc mimo że ja tylko napomknąłem o temacie, a mimo to chciałeś ten temat pociagnąć i do niej zadzwoniłeś a potem przeprowadziłeś przez trudności.

Paweł L.  

4.10.2020


7.

Andrzeju i Aniu,

Dziekuje Ani jeszcze raz bo jej glos uswiadomil mi dlaczego z takim 
zapalem zaczelam przez 3 dni po spotkaniu z Pania doktor stosowac sie 
do zalecen, a potem wszystko sie ryplo. Tak jestem chora i jesli z tym 
nic nie zrobie moje dziecko zostanie bez matki. A podejscie 
zaproponowane przez Anie jest kompleksowe. Z zadnym lekarzem u ktorego 
bylam nie bylo takiego podejscia do pacjenta. Napracowalam sie tyle 
lat na stan w ktorym sie obecnie znajduje i zadne tabletki na opiatach 
w tydzien tego nie zalatwia (od jednego lekarza dostalam na nie 
recepte i wyzarlam cale opakowanie).
Andrzeju i Aniu jestescie swietnym teamem dziekuje Wam, troche to 
trwalo zanim do mnie dotarlo czego chce. A chce byc zdrowa i Wy 
dajecie mi przepis na to jak to zrobic. DZIEKUJE.

Lena  

30.05.2020


6.

Podziękowania dla Andrzeja Setmana i Doktor Ani.

Po warsztacie Andrzeja Setmana i konsultacji indywidulanej u doktor Ani(maj 2019) udało mi się zmienić pewne nawyki żywieniowe (elimanacja cukru i glutenu, ograniczenie węglowodanów).

Zmieniłam tylko dwa nawyki żywnościowe w ciągu roku a już efekty przełożyły się na moje wyniki badań .

TGAb zmniejszyły się z 661 do 99, to badanie, które znają osoby z niedoczynnością tarczycy.

Okazało się, że to co jem ma znaczenie dla przebiegu mojej choroby.  Lekarze endokrynolodzy, u których byłam są jednak innego zdania i wręcz zniechęcali mnie do diety eliminacyjnej.

Często powielało się wśród lekarzy endokrynologów przekonanie ,że skoro TSH jest w normie to powinnam się dobrze czuć a czułam się fatalnie i nikt  z lekarzy nie był w stanie mi pomóc.

Dietę rozpoczęłam bez wiary, na zasadzie eksperymentu. Trudne są pierwsze tygodnie,  później pewien styl żywienia staje się nawykiem. Można świetnie funkcjonować bez chleba i cukru, do tego przekonał mnie Andrzej Setman i Doktor Ania.

Pewnie gdyby nie warsztaty i konsultacja dalej bym funkcjonowała jak ja to nazywałam „na resztce paliwa”. Teraz poczułam zmianę a jestem nawet nie w połowie drogi, wykonałam jakieś 25% z zaleceń  ale i tak jestem dumna z siebie i zadowolona z wyniku. Poczułam zmianę w swoim samopoczuciu ale także nabrałam wiary w siebie. Byłam uzależniona od cukru (dwie łyżeczki na szklankę herbaty) i pokonałam swój nałóg.

Przede mną 2 lata, które daję sobie na wprowadzenie kolejnych zmian, mam już pewność, że dzięki nim mam szansę na zmianę wyników i pokonanie wszelkich objawów niedoczynności tarczycy przede wszystkim na powrót do zdrowia i dobrego samopoczucie(powoli zapominałam co to znaczy dobrze się czuć)

Zawsze mam wsparcie w Andrzeju. Bardzo wspierają mnie jego filmiki na YouTube, pomagają mi zmotywować się w chwilach słabości i wyznaczać realne cele na przyszłość .

Dziękuję

Ania  

12.05.2020


5.

Emerytka zwierza się o zdrowiu...

Odkąd pamiętam zawsze uważałam, że zdrowo odżywiam swoją rodzinę... ?

Mimo to, od pewnego czasu miałam problem ze zdrowiem, trudny a zdaniem wielu lekarzy - nie do rozwiązania

Na początku lutego czyli początku mojej emerytury trafiłam na szkolenie „RADOSNE ŻYWIENIE” ???

Szkolenie prowadził mądry człowiek i bardzo mądra, młoda, przemiła Pani Doktor ?

Z wyników badań laboratoryjnych które przedstawiłam Pani Doktor i wnikliwej analizie medycznej – dowiedziałam się, że mam insulinooporność i poważną groźbę tzw. cukrzycy typu III.

Co? Gdzie? Kiedy? Jak to możliwe – przecież nie mam nadwagi, zdrowo się odżywiam, nie mam podwyższonego cukru ?

Okazało się, że dieta którą wcześniej uważałam za zdrową - była dla mojej choroby pożywką‼️

Trudno mi było pogodzić się z diagnozą, ale już od dawna czułam jej objawy.

Byłam pod wrażeniem ekspertyzy i niezwykłego podejścia do leczenia, więc podjęłam się zaleceniom Pani Doktor ???

Otrzymałam stosowną dietę i inne zalecenia jak na przykład stosowanie okna żywieniowego 8/16.

I kochani, po trzech miesiącach stosowania tej wesołej diety czuję się lepiej. Mało tego przez same ostatnie 2 miesiące schudłam 8,5 kg - a to nawet nie było celem diety ‼️

Dziękuję bardzo Andrzej Setman za wspaniałą pomoc w wytrwaniu w diecie i serdecznej Pani Doktor - która się mną zajęła w ten sposób, jakby miała tylko jedną pacjentkę na świecie.

Kolejne odcinki nastąpią...

AKTUALIZACJA: SCHUDŁAM OD DIETY - NIE OD CHOROBY, OD SAMEJ CHOROBY TYLKO TYŁAM !

❤️❤️❤️

Ludmiła Langwerska

6 maja o 14:13


4.

W czerwcu zeszlego roku zaczela sie moja przygoda z Wami po tym, jak zamiescil Pan krotki filmik, iz zna znakomitego lekarza. Zainspirowalo mnie to do kontaktu z Wami i od tego czasu zaczela sie dla mnie zmiana.

(...)

Zmiana o ktorej byla mowa nie dotyczyla ‘tylko’ zmiany nawykow zywieniowych. Teraz to wiem, bo to przezywam. Zmiana chemiczna ktora zaszla w moim organizmie podczas zmiany zywienia, jest wielowarstwowa.

Nikt by chyba mi nie uwierzyl, gdybym o tym napisala. To jest tak troche jak ze Zmartwychwstaniem (nawiazujac do przebylych Swiat Wielkanocnych). Nikt w to nie wierzyl, nawet uczniowie Mistrza, poki go nie zobzcyli a jeden nawet upieral sie zeby dotknac.

Jestem zyjacym dowodem na to, ze lekarz ktorego Pan polecal jest wspanialym, swietnym fachowcem a na dodatek cudowna osoba, ktora potrafi zainspirowac do dzialania jednym usmiechem :)

I tu tez wydaje mi sie to tak surrealne, co sie stalo i co sie nadal dzieje. Mam wrazenie, ze to jeszcze nie koniec….Nie wiem czy smiac sie czy plakac….Bo:

Od czerwca zeszlego roku nastapily zmiany, wymienie kilka: (wylacznie moje odczucia i opinia)

1.     Wrocila mi pamiec krotkotrwala, znaczaco poprawila sie koncentracja z poziomu 1 do 4+ (skala 0-5, gdzie zero to beznadziejna koncentracja)

2.     Wrocila ostrosc postrzegania swiata i ludzi dookola

3.     Wrocila jasnosc umyslu umozliwiajac mi wykonywanie mojej pracy produktywnie

4.     Znaczaco poprawil sie balans humorow i zniknela huśtawka nastrojow z poziomu 2 do 4+ (czasem wraca kolo miesiaczki)

5.     Nowe dla mnie odczucie kontroli swojego zycia (w jakiejs czesci), dotad nieznana pewnosc siebie sie pojawila

6.     Pojawila sie chec kontaktu z drugim czlowiekiem i radosc z przebywnia w towarzystwie ludzi (Nowe!)

7.     Pojawil sie sen przynoszacy odpoczynek z poziomu 1+ do 4

8.     Pojawily sie okresy samozadowolenia i radosci nie pedzonej trunkiem ani zadna substancja chemiczna (Nowe!)

9.     PS gdzy pisze pojawil sie to znaczy NIE BYLO TEGO wczesniej

10.  Pojawila sie nowa mysl typu (zalezy mi i chce mi sie) plus realizacja tego co idzie za ta mysla

11.  Pojawila sie energia do zycia i chec do pracy, oraz obrona swojego stanowiska, np. Nie pozwalam, zeby ktos na mnie wrzeszczal

Jest jeszcze lista zmian fizycznych ale jest troche dluga wiec nie wiem czy tez ja napisac?

Pozdrawiam serdecznie :)

Ola.

17.04.2020


3.

Dziękuję Ci Aniu za to, że pomogłaś zrozumieć mi moją chorobę i powagę tej choroby. Przestałam sobie robić z tego przysłowiowe jaja, bo tak chyba to traktowałam. W końcu niedoczynność tarczycy ma tyle kobiet ja jestem jedną z nich, wystarczy łykać Eutyrox i utrzymywać TSH w normie. Żaden lekarz nie powiedział mi o tym, że jest to poważna wyniszczająca organizm choroba. W sumie to czułam, że wiele rzeczy jest nie tak, brak energii, szybkie męczenie się kłopoty z koncentracją. Przyzwyczaiłam się do takiego życia i właściwie nie przyszło mi do głowy, że to się może zmienić. Do tego ciągłe zmęczenie, stres, brak ochoty na cokolwiek, wegetacja.

Dziękuję, że wytłumaczyłaś mnie i mojemu mężowi o co chodzi z moją chorobą i że dzięki temu mam wybór. Wcześniej go nie miałam.

Nie jest łatwo, szczególnie z 2500 kalorii i starymi nawykami ale już coraz lepiej mi wychodzi. Zapomniałam o cukrze i węglowodanach prostych, jem dużo orzechów bakalii. Na początku bardzo cierpiałam i traktowałam to jak karę i dlatego nie mogłam napisać tych podziękowań.

Zmiana ma zajść w głowie. Ma mi zacząć zależeć na swoim zdrowiu, bo do tej pory mi nie zależało. Jestem Dzięki Tobie i Andrzejowi na dobrej drodze ale jeszcze trochę daleko do ideału. Mam opór przed zapisywaniem, przed jakimś kreatywnym podejściem do wszystkiego ale zauważyłam , że coraz bardziej mi zależ i mi się chce. Mam na razie wskazówki, w którą stronę iść. Jak wejdę na tę właściwą drogę to się pochwalę. Robert mnie wspiera i to w tym wszystkim ważne.

                                                  Dziękuję Ania

1.07.2019


2.

UWAGA Uwaga schudłam 10 kg!!! W zdrowy sposób w 4 miesiące, z wagi 94,4 zeszłam do wagi 84,4. Aniu jesteś najlepszą Panią Doktor jaką znam. Moja waga wpływała bardzo na moje zdrowie i dzięki Tobie Aniu nie skończyło to się cukrzycą. Twoja łagodność, cierpliwość, zaangażowanie i profesjonalizm pozwoliły mi czuć się bezpiecznie na mojej nowej drodze do zdrowia. Nigdy w życiu tyle nie schudłam, a odchudzałam się z mojej życiowej nadwagi całe życie. Wiele lat mówiłam o tym, że chce schudnąć i nic się nie działo mimo diet i ponawianych prób ćwiczeń oraz "zdrowego" jedzenia. Niestety nigdy nikt do tej pory nie wytłumaczył mi co jest w jedzeniu najważniejsze, co i ile potrzebuje sobie dostarczyć oraz kiedy organizm jest niedożywiony. Podobno "Trener jest kimś, kto mówi Ci to, czego nie chcesz słyszeć, który widzi to, czego nie chcesz widzieć, po to, żebyś był kimś, kim zawsze chciałeś być" (Tom Landry) i dla mnie Aniu jesteś takim TRENEREM ZDROWIA. DZIĘKUJĘ ZE JESTEŚ :D!

Pozdrawiam serdecznie

Jagoda Stryjczak

+48 509 628 181

26.05.2019


1.

Bardzo Ci dziękuję Aniu, bo gdyby nie TY, to by mnie tu nie było :)

Andrzej 
namtes@o2.pl

16.05.2019