Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest niedziela, 19 wrz 2021, 18:03



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2010, 15:37
Posty: 10
Post hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony
Cześć dziewczyny!

Czy któraś ma pojęcie o zabiegu chirurgicznego usuwania/nacinania błony dziewiczej?

Zanim się oburzycie, że chcę pójść na łatwiznę przeczytajcie do końca. Otóż ćwiczyliśmy z Lubym długi czas (problem mamy od 3 lat) i... powiedzmy, że się udało. Tzn wchodzi we mnie cały, ja nie panikuję już tak jak kiedyś, więc niby ok... ale błona pozostała. Boli, przeszkadza - a nie potrafimy jej przerwać.
W międzyczasie byłam już u kilku ginekologów i jedni uznali, że rzeczywiście mam dość mocną błonę i mogę mieć problem z jej przerwaniem; drudzy rozkładali ręce... Podjęliśmy z Lubym decyzję o chirurgicznym usunięciu błony, jednak żaden z poprzednich ginów nie był w stanie mi poradzić gdzie taki zabieg można wykonać i jak to wszystko wygląda.

Czy któraś z Was przeszła lub planuje taki zabieg? Gdzie go można wykonać, jak odbywa, ile kosztuje? Będę szczególnie wdzięczna za namiar na jakiegoś konkretnego lekarza w Krakowie, który zajmuje się takimi sprawami...


czwartek, 7 cze 2012, 20:29
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 27 gru 2010, 12:27
Posty: 174
Post Re: hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony
Cześć!
Nie wiem, czy bardzo Ci pomogę, ale spróbuję chociaż trochę. Nie przechodziłam zabiegu, ale jak byłam jeszcze na drodze do zdiagnozowania się ( w sensie: dowiedzenia, że to co mi przeszkadza to pochwica) i myślałam, że to problem błony - dowiadywałam się o niego. Lekarz powiedział mi że zabieg jest do przeprowadzenia zwyczajnie w gabinecie ginekologicznym przy znieczuleniu miejscowym. I że - jeśli bym się zdecydowała, to mam wcześniej zrobić podstawowe badania krwi, bo zabieg niby bardzo prosty, ale może dojść do krwotoku.
Tyle. Powodzenia i trzymam kciuki żeby udało się łatwo i bezstresowo :)


piątek, 8 cze 2012, 23:18
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony
mery...zastanawia mnie czy przy marchewce (o lubym rozmiarze) też odczuwasz dyskomfort....pytam bo czasem jest tak, że mimo osiągnięcia celu i możliwościach uprawiania seksu w większości pozycjach, zdarza się, że penetracja od czasu do czasu jest bolesna... co może zależeć od wielu czynników: niewygodnej pozycji, zbyt krótkiej gry wstępnej, zbyt małego nawilżenia, długiej przerwy między stosunkami albo "stresu" w relacji, pracy, etc...

Piszę czysto hipotetycznie, bo zapewne nim podjęłaś decyzję o zabiegu to odrzuciłaś wszelkie inne możliwe przyczyny...aczkolwiek może do tematu zajrzy ktoś, kto z góry założył problem w błonie.

Pozdrawiam!

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


sobota, 9 cze 2012, 12:22
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony
Mery, poszukaj ginekologa chirurga. Taki nie będzie się bał wykonać tego prostego zabiegu i będzie miał narzędzia. W przychodni "Zdrowie kobiety" na Kościuszki przyjmują lekarze z kliniki uniwersyteckiej. Drogo, ale pewnie tam łatwo będzie o ten zabieg.


sobota, 9 cze 2012, 13:16
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2010, 15:37
Posty: 10
Post Re: hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony
Dziękuję za zainteresowanie i odpowiedzi!

Natasza, a czy są jakieś wskazania/przeciwwskazania do zabiegu? Z jakiego powodu go nie przeszłaś? Odradził Ci lekarz, czy sama zrezygnowałaś?

Sunflower, dyskomfort odczuwam jedynie przy wejściu, dalej jest czarna otchłań i można szaleć hahaha :) błonę mam wciąż nieprzerwaną, więc nie widzę innego wytłumaczenia. Ale żeby się upewnić umówiłam się na wizytę do ginekologa polecanego przez Andrzeja, zobaczymy co on powie...

Vero, takiego właśnie szukam ;) być może już znalazłam odpowiedniego... dam znać za kilka tygodni jak poszło.


czwartek, 14 cze 2012, 08:45
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 27 gru 2010, 12:27
Posty: 174
Post Re: hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony
Nie przeszłam zabiegu, bo lekarz powiedział mi że jeśli się bardzo uprę, to oczywiście mogę go przejść, ale w moim przypadku to nie błona jest problemem i to nic nie pomoże :).
Mary - a ten ból "na wejściu" jest podczas całego stosunku, czy tylko na początku? Pytam, bo mnie za każdym razem "pierwsze wejście" boli, a potem już jest ok. Nie przejmuje się tym, bo koleżanka, która nie przechodziła pochwicy mówiła mi że ma tak samo.
Nic nie wiem o żadnych przeciwwskazaniach. Pewnie są dokładnie takie same jak przy każdym zabiegu chirurgicznym - jakaś niewydolność organizmu, niekrzepnięcie krwi, pewnie coś w tym rodzaju.
Jest za to "koszt" zabiegu - błona przecięta podczas zabiegu gorzej i dłużej się goi niż przerwana w sposób naturalny. Ale jeśli naturalnie się nie da- nie ma o czym mówić.
Powodzenia jeszcze raz :)


czwartek, 14 cze 2012, 18:14
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2010, 15:37
Posty: 10
Post Re: hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony
Hej dziewczyny! Jestem po wizycie u lek. Piwowarczyka. Odradził mi zabieg. W przeciwieństwie do poprzednich ginów twierdzi, że nie widzi u mnie przeszkód w penetracji.. Jaki z tego wysunęłam wniosek? Ćwiczenia czynią cuda :mrgreen: błona co prawda jeszcze gdzieś tam przeszkadza, ale jest naderwana i rozciągnięta, także teraz już tylko do przodu.
Nie będę się upierać przy zabiegu, skoro znawca tematu stwierdził że wszystko ze mną ok, to mu zaufam...

Wracając do tego co pisała Sunflower - z "marchewką", a w zasadzie dildo ćwiczę coraz mniej, bo jest już za mały, zresztą młode marchewki teraz też malućkie :D wolę na rozgrzewkę paluszki a potem już klejnoty Lubego. Ból przeplata się z przyjemnością, ale generalnie idziemy do przodu.

Natasza - z tym bólem to różnie bywa. Pewnie mają na to wpływ czynniki oboczne, o których wspominała Sunflower - generalnie jestem osobą której trudno się zrelaksować kiedy mam na głowie inne problemy. Kiedy np zmieniałam ostatnio pracę byłam przez prawie 2 tygodnie dość spięta, gorzej spałam no i na seks też miałam mniejszą ochotę, więc trudniej było coś zdziałać.

W moim przypadku właściwy facet to pół sukcesu. Ja miewam słomiany zapał, chwile poważnego zwątpienia... powiedziałam mu nawet kiedyś, żeby znalazł sobie "normalną" dziewczynę, bo wymiękam, ale on mocno w nas wierzy i dzięki temu mnie motywuje.

Walczę z samooceną, którą kiedyś miałam bardzo niską i teraz w dorosłym życiu też zdarza mi się myśleć o sobie w kategoriach "najgorsza". Będąc niepewną siebie nie miałam odwagi wykazać się w łóżku, nie wykazując się nic nie wychodziło i popadałam w kompleksy - błędne koło... Ale widzę ostatnio spore zmiany, pewne wydarzenia dały mi kopa.

Co do samego P. Piwowarczyka - b. miły gość, zwrócił mi uwagę na inne sprawy o które nawet nie pytałam. Ogólnie gościu wydaje się ok, aczkolwiek nie ocenię jego kompetencji - tu powinny się wypowiedzieć kobity którym prowadził ciążę, albo które na coś chorowały. Niestety, z powodu cen w Ludwin&Ludwin, w którym lekarz przyjmuje, nie jestem w stanie pozwolić sobie by chodzić tam regularnie.

Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dziękuję tym, które wypowiedziały się w tym temacie.
Ćwiczmy, kochajmy się i do przodu!

edit: wkradł się błąd w nazwie przychodni, już ją poprawiłam.


Ostatnio edytowano wtorek, 17 lip 2012, 08:13 przez mery, łącznie edytowano 1 raz



piątek, 13 lip 2012, 11:59
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: hymenotomia, czyli chirurgiczne usunięcie błony
merry - to się nazywa konkret :) oby więcej takich praktycznych wpisów :) fajnie gdyby w każdym większym mieście znać namiar na gina, któremu można zaufać - a to tylko możliwe dzięki nam :)

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


sobota, 14 lip 2012, 13:17
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL