Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest wtorek, 15 cze 2021, 14:45



Dział zablokowany Ten temat jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 10 ] 
Wyjście z piekła 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 22:13
Posty: 72
Post Wyjście z piekła
Witam serdecznie wszystkich na forum! :)

Zdaję sobie sprawę z tego, jak ciężko jest się wyrwać z cyklu przemocy, kiedy stajesz się jej ofiarą. Osobiście przeszłam 3 lata piekła w swoim życiu, zanim wreszcie powiedziałam "DOŚĆ"!!!
Jest prawdziwą odwagą przerwać to, co bezustannie trwa, niejednokrotnie latami, cyklicznie się powtarzając.
Dzisiaj wiem, że była to najważniejsza i najbardziej dojrzała decyzja w moim życiu. Byłam ofiarą przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej i ekonomicznej własnego exmęża. Oczekiwałam poczucia bezpieczeństwa, wsparcia i miłości, w zamian otrzymując.. coraz to cięższe kary fizyczne i psychiczne.. :cry:
Miałam nadzieję, że się coś zmieni. Zmieniało się - to prawda, ale tylko na gorsze!
Słyszałam puste, nigdy niespełnione obietnice i nic nie warte przeprosiny.

Kochane kobietki, nie czekajcie!!! Przerwijcie to piekło i zacznijcie na nowo!
Naprawdę można żyć inaczej. :):):)
Dziś jestem NIENORMALNIE SZCZĘŚLIWA i jest mi z tym rewelacyjnie!!
Układam życie na nowo, chcę mieć wspaniałą rodzinę, na którą zasługuję.
Nie czuję lęku o własne życie, nie wylewam łez i nareszcie wiem, że żyję! :D

PIEKŁO MOŻE PRZERWAĆ KAŻDA Z WAS, WYSTARCZY PODJĄĆ JEDNĄ DECYZJĘ
Ja już dokonałam WŁAŚCIWEGO wyboru.

Uściski i buziaki dla wszystkich !!! :)


środa, 21 paź 2009, 22:27
Zobacz profil
Post Re: Wyjście z piekła
A co jeśli kobieta, wiążąc się w młodym wieku z paroma "takimi" mężczyznami utrwala sobie schemat zachowań którego już nie potrafi zmienić? I każdy szczęśliwy związek nie daje jej tego czego tak bardzo nienawidzi ale bez czego nie umie żyć - cierpienia?


piątek, 23 paź 2009, 00:11

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 22:13
Posty: 72
Post Re: Wyjście z piekła
Utrwalenie schematu też nie jest problemem. Uwierz mi, że naprawdę nie potrafiłam stworzyć udanego związku, i zapewne bez pomocy terapii u Andrzeja, byłoby mi ciężko.. Naprawdę ciężko jest samemu "coś dobrego" stworzyć. Znam przemoc od A do Z. Wiem że przenoszenie schematów, gubi nawet najlepsze związki. Świetnie Cie rozumiem, bo sama przeszłam to co Ty. A znasz zasadę OSOBA, CZAS I MIEJSCE? Myślę, że naprawdę potrafisz stworzyć wspaniały związek i cudowną rodzinę. Tylko po co zakopywać się w przeszłości?? Jeżeli już spotkałaś tę właściwą osobę w życiu, jeżeli sama nie potrafisz sobie z tym poradzić, pisz do Andrzeja, albo terapia RTZ. :mrgreen: :D :D Myślę, że kiedyś się z tego będziesz śmiała.. A, i jeszcze jedno: Ty nie umiesz żyć bez cierpienia?? Jakiś NONSENS tu widzę :shock:
Pozdrawiam serdecznie!!!


piątek, 23 paź 2009, 08:54
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 22:13
Posty: 72
Post Re: Wyjście z piekła
Suuuper!!! :mrgreen:

Schematy to coś, co naprawdę w życiu nie pomaga.
Utrzymuje naszą bezsilność, martwienie się w dość skuteczny sposób!! :idea:

Ale warto nie tylko uczyć się być szczęśliwym tylko naprawdę niewyobrażalnie poczuć to szczęście na własnej skórze. I to NIE "NORMALNE" SZCZĘŚCIE tylko to BEZGRANICZNE, WYJĄTKOWE, I JEDYNE NA CAŁYM ŚWIECIE, WRĘCZ NIEOBLICZALNE :D :D :D

W szkole nie uczą nas psychologii, jak osiągać szczęście, nie dają wzorów na tworzenie cudownej rodziny.. a szkoda :!:
W domu niejednokrotnie wtłaczają nam schematy, co nie musi być dobre dziś, tu i teraz.
Było dobre kiedyś i dla naszych rodziców, niekoniecznie dla nas ;)

Myślę, że schematy to nie to co prowadzi do SZCZĘŚCIA, czasem warto po prostu zapomnieć o schematach i dać sobie szansę, by stało się to co najpiękniejsze w życiu.. :mrgreen:

Hmm... mam koleżankę, która ma utarty schemat swojego przyszłego partnera..powolutku do niej docieram, sądzę jednak że najważniejsze będzie dla niej SZKOLENIE RTZ.

Wiem, że sama kiedyś też miałam schematy, które przekładałam na normalny związek i burząc w nim wszystko co się dało. Da się żyć według zdrowych "schematów", zdrowych przekonań.
To powoduje, że każda z Was, a niektóre już są tego świadome, że schematy są zmienialne i w łatwy, chroniący nasze życie sposób, można je zmienić.
I pozwalają się czuć się tak jak bym sobie tego życzyła :D :D :D
Więc POCO mi jakieś tam schematy z przeszłości :?: :!: :?:
Pozdrawiam gorrąco!!!Buziaczki dla wszystki, angel:D


sobota, 24 paź 2009, 10:54
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 8 paź 2009, 14:17
Posty: 115
Lokalizacja: Śląsk
Post Re: Wyjście z piekła
Angel napisał(a):
Schematy to coś, co naprawdę w życiu nie pomaga.


Nie wszystkie, bez schematów nie umiałabyś umyć sobie ząbków rano i nie wiedziałabyś, że trzeba się zatrzymać przed jezdnią,kiedy jedzie samochód. Teraz już się nad tym nie zastanawiasz,po prostu to robisz. I to też są schematy. Jakże pożyteczne ! :mrgreen:

I tu jest zagwozdka - które schematy są dla Ciebie dobre, a które nie?

_________________
Voilà, ma petite Amélie, vous n'avez pas des os en verre. Vous pouvez vous cogner à la vie. Si vous laissez passer cette chance, alors avec le temps, c'est votre cœur qui va devenir aussi sec et cassant que mon squelette. Alors, allez y, nom d'un chien!

/Moja mała Amelio, nie masz kości ze szkła. Trzeba biec za życiem, bo jeśli ta szansa przeminie to Twoje serce stanie się tak wyschnięte i łamliwe jak mojej kości - tak więc dalej, odwagi, goń za tym!/ :D


poniedziałek, 26 paź 2009, 21:07
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 22:13
Posty: 72
Post Re: Wyjście z piekła
Ja mówię tu o schematach, które dotyczą związków w przemocy.
Jeżeli do zdrowego związku, który ma szansę na cudowne szczęście i rewelacyjny rozwój, przenosi się kompleks ofiary, i schematy z rytuałów życia w przemocy w poprzednich związkach, to ten nowy związek ma wiele szans na BRAK JAKIEJKOLWIEK SZANSY POWODZENIA I PRZETRWANIA.. Niestety, będzie to skutkiem przykrych przeżyć, jakie zaistniały we wcześniejszych związkach.
Lumineuse, ja nie poruszam schematów dnia codziennego, chociażby takich jak poranny prysznic, bo to nie schemat, tylko taka moja przyjemność, jak również mycie zębów, ponieważ lubię mieć świeży oddech ;)
Pozdrawiam :mrgreen:


poniedziałek, 26 paź 2009, 21:45
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 22:13
Posty: 72
Post Re: Wyjście z piekła
TO CO BYŁO DOBRE KIEDYŚ, NIE MUSI BYĆ DOBRE DZIŚ :D :D :D


poniedziałek, 26 paź 2009, 21:47
Zobacz profil
Post Re: Wyjście z piekła
Witam wszystkich .
Jestem tutaj nowa a trafilamna tą stronę za pośrednictwem kolegi ktory będzie korzystał ze szkoleń Pana Andrzeja .
Kochani jestem mamą słodkiego malucha. Malucha o ktorego stoczylam ponad 7 walkę z losem ale udało się.
Teraz wyjdzie mi stoczyć walkę z samą sobą i mężem dla którego byłam, jestem i będe darmozjadem dla którego ciaża in vitro to nic innego jak wynajęcie brzucha.Męza który po tym jak przyszłam z pracy miałam zakrecony gaz, zgaszone światło.Miał takie fazy,że jak spałam z dzieckiem potrafił w nocy wejśc do pokoju i polewac nas wodą z kubka (po kilka razy)dodając z ironią w głosie ,że będzie to robił do rana az nie wytrzymam i wyjdę z domu sama a jak wyjde on zgłósi że porzuciłam dziecko.Kilka interwencji policji i wyprowadzilam się 2 miesiace temu .Tylko,że teraz maz daje mi do zrozumienia ,że ponieważ ma pieniądze, to zabierze mi dziecko nie mówiąc o tym że szantarzem wymusza na mnie żebym odpisała się od domu, wszystkiego.zarekwirował mi pamiątki rodzinne-biżuterie, rzeczy osobiste na poczet jakiś spłat, opłat itp. najgorsze jest to,że zachowuje się jak by miał podwojną osobowośc. Tylko dzieki temu znajomemu dzieki któremu tu trafiłam jakos się trzymam. Chciałabym skorzystać z jakiegoś szkolenia, terapi u pana Andrzeja ale nie wiem od czego zacząc. Zachowanie męża jego stosunek do mnie spowodował,że mam zakorzeniony kompleks nizszości i skoro sie wyprowadziłam z tego toksycznego domu z dzieckiem nie chce JUŻ tam wracać.Złózyłam pismo do odpowiedniego organu bo mąz nawet kiedy przyjeżdza w odwiedziny do dziecka lekceważy mnie , wyzywa od darmozjada mimo, ze ja utrzymuje sie sama. Kochani od jakiego szkolenia terapi powinnam zaczą?czy wobec agresywnego zachowania męza mającego oznaki d.depresji mogę odmówić mu zabrrania dziecka na wekend ?zbieram dopiero dokument, wyciagi z konta do sprawy.pozdrawiam Was ciepło.


czwartek, 3 cze 2010, 19:10

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Wyjście z piekła
Witaj Aniak,

fajnie, że trafiłaś na forum i że pragniesz coś zrobić ze swoim życiem, by poprawić los swój i dziecka. Bardzo serdecznie gratuluję Ci, że doczekałaś się upragnionego dziecka.

Z Andrzejem możesz się kontaktować bezpośrednio, napisać maila (andrzej@setman.pl), ale... no właśnie, jest jedno ale. Andrzej jest w stanie pomóc Tobie uporać się z własnym lękiem i poczuciem niższości wobec męża, czyli generalnie z Twoim syndromem ofiary. Nie zrobi jednak kilku innych rzeczy - nie zmieni, rozmawiając z Tobą, Twojego męża, ani też nie przeprowadzi rozwodu, nie upomni się o Twoją własność i nie nałoży Twojemu mężowi sądowego zakazu spotykania się z dzieckiem. Nie przyzna Ci również alimentów, które Ci się pewnie należą, ani nie podzieli Waszego (podkreślam Waszego, nie jego) majątku. Te sprawy możesz załatwić tylko Ty z pomocą jakiegoś prawnika, czy to z fundacji na rzecz pomocy kobietom - ofiarom przemocy psychicznej, czy po prostu wynajętego przez Ciebie. Przyda Ci się wsparcie rodziny lub przyjaciół, bo mąż może próbować Cię zastraszać.

A wszystko, czego dorobiliście się w małżeństwie jest w połowie Twoją własnością. Jeśli nie spisywaliście intercyzy, to masz również prawo do tego, co mąż wniósł do Waszego małżeństwa. Pod żadnym pozorem nie zrzekaj się tego, co Twoje, tylko dlatego, ze on sobie tak ubzdurał. I niby jakie ma argumenty za tym, by odebrać CI dziecko. Bo ma jakieś tam pieniądze? Zbierz materiał dowodowy przeciw niemu, zeznania świadków. Jeśli jesteś zdecydowana się rozwieźć, niech sąd dokona rozdziału majątku i przyzna opiekę nad dzieckiem jednemu z rodziców - nie wydaje mi się, żeby mąż miał szansę wygrać to ostatnie.

Jeśli nie zrobisz nic, mąż będzie się nadal nad Tobą znęcał, dopóki Ty mu na to pozwolisz. Ale pamiętaj, że kat bez i ofiary przestaje istnieć.


czwartek, 3 cze 2010, 22:07
Zobacz profil
Post Re: Wyjście z piekła
Tak jak napisała przedmówczyni... jeśli nie było intercyzy majątek dzieli się na pół.
Odnośnie dziecka... on mówi jedno, prawo to drugie.
Po pierwsze w trakcie trwania małżeństwa możesz wystąpić o alimenty.( mam gdzies wniosek na pdf jak chcesz to ci go prześlę na maila)Schodzi się ok mies do decyzji.
Zbieranie dowodów jest ważne... warto założyć dziennik( cos jak pamiętnik) bo pamięć jest zawodna.....zapisuj tam wszystkie słowa, wydarzenia....
Mów o tym co się dzieje innym osobom.
Możesz to zgłosić na policji i założyć mu niebieska kartę- wtedy będzie was odwiedzał dzielnicowy i kontrolował to co się dzieje, dodatkowo każde zgłoszenie jest wtedy inaczej traktowane.To jest ważne w późniejszej sprawie karnej. Odnośnie świadków - osoby którym się zwierzasz, osoby które cos widziały lub coś wiedzą są ważne, niedawno zeznawałam jako świadek w sprawie przyjaciółki... byłam jej powiernicą. Moje zeznania były ważne mimo że mało widziałam. przemoc niestety dzieje się często w ścianach
Jeśli dziecko jest przy tobie , ma się dobrze, jest wszystko ok, nie ma podstaw do zabrania go.
Bądź krok przed sprawcą.Zbieraj dowody.
trzymam kciuki mocno-pisz jak tylko masz potrzebę

Pozdrawiam Ola


czwartek, 3 cze 2010, 23:36
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten temat jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 10 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL