Lubię konstruktywną krytykę...”

(testymoniale)


BĄDŹ BOGINIĄ 17-18.06.2017

WARSZAWA


Andrzeju,

Zbyt skąpe były moje podziękowania w stosunku do tego, co od Ciebie otrzymałam. Masz niezwykły dar wyciągania na światło dzienne tego, co tkwi w środku, ale czego nie mam odwagi sama przyznać. i widzę, że nie tylko ze mnie, ale mogę mówić tylko za siebie.

Dziękuję  Ci za to, dla mnie to szkolenie było ogromnie ważną lekcją. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co pewnie wiele z nas zrozumiało podczas tego spotkania. Jestem pewna, że, zgodnie z prawem energii, świat odda Ci to dobro.

Andrzeju, jesteś super!!!

Katarzyna

BRAWUROWA RIPOSTA 5-6.03.2017

WARSZAWA


Warsztaty u Andrzeja Setmana Brawurowa riposta.

Czekałam z napisaniem podziękowań Andrzejowi, bo chciałam jakiegoś namacalnego dowodu, że to czego nauczyłam się podczas tych dwóch dni naprawdę działa. Nie raz wychodziłam z warsztatu zachwycona, takie same miałam odczucie po przeczytaniu niektórych książek, że teraz już wszystko się zmieni. Po jakimś czasie wracałam jednak do starego utartego, bardzo niechcianego szlaku.

Tym razem postanowiłam siebie trochę poobserwować i zobaczyć czy rzeczywiście co się zmieniło.

Zmieniło się przede wszystkim to, że zyskałam więcej spokoju. Mniej we mnie lęku, bo zostałam wyposażona w tajną broń. Umiem wpływać na to jaką reakcję chcę wybrać, przy okazji ataku. Do tej pory reagowałam głównie lękiem i zdenerwowaniem. Teraz raczej jest to spokój połączony z przemyślana ripostą.

Szkoda mi energii na bezmyślne reakcje na rzeczy, które nie są warte nawet zapamiętania i uwagi.

Szkoda mi energii na stresowanie się tym o czym za dwa dni nie będę nawet pamiętać.

Mam świadomość, że do pewnych stresujących sytuacji mogę się przygotować i wtedy pokonam je bez trudu. Teraz czeka mnie na przykład sytuacja gdzie będę oceniana. Kiedyś to była dla mnie sytuacja, w której ogromnie się obawiałam oceny. A teraz cóż…..był lęk ale przez chwilę. Postanowiłam wykorzystać poznane techniki. Czyli pracowałam z wyobraźnią, a potem przygotowałam kilka ripost na wypadek krytyki. Czuję się spokojna, bo ja wykonałam kawał dobrej roboty postarałam się, jeśli efekt nie zachwyci, cóż szkoda mi energii nad wgłębianiem się dlaczego. Kiedyś robiłam to nagminnie. Może pora nabrać większej pewności siebie, może docenić swoją wartość.

Dziękuje Ci Andrzeju, za to, że dzięki Twoim cennym rada łatwiej mi się żyje i lepiej sobie radzę z rożnymi stresami życia codziennego.

Po warsztatach Andrzeja żyję się łatwiej (sprawdzałam, opisałam , polecam)

Ania

CUDOWNY ZWIĄZEK 5-6.03.2016

WARSZAWA

Andrzeju,

bardzo się cieszę, że trafiłam na Twoje szkolenie - Cudowny Związek. Sprawiłeś, że spojrzałam na własne małżeństwo z zupełnie innej perspektywy. Dzięki temu mam szansę być bardziej szczęśliwa. Dostrzegłam, jak wiele zrobił dla mnie mój mąż i ile może jeszcze dla mnie zrobić. Zrozumiałam też, że mogę dać mu wicej szczęścia i radości. Dzięki Twojej dociekliwości po byłam się swojej zbuntowanej postawy, otworzyłam na radość dawania i brania. To niesamowite doznanie. Myślałam, że po 16 latach małżeństwa nie czeka mnie już nic ciekawego w związku.

Dzięki Tobie wiem, jaki sekret mam przekazać moim córkom, by mogły wybrać odpowiedniego dla siebie mężczyznę i go sobie wychować.

Cieszę się, że jesteś, że kochasz kobiety i chcesz im pomagać, że jesteś prawdziwym przyjacielem, Rycerzem który zwalcza Smoka złych przekonań.

Wdzięczna Asia



Drogi Andrzeju,

Dziękuję za szkolenie Cudowny Związek. Oświeciłeś mnie w wielu kwestiach, zrozumiałam, że nie mogę matkować bo to nie moja rola! Wiem, że uśmiech jest bardzo ważny a często najważniejszy. Już wiem jak poznać czy książe jest księciem :)

Jako Twoja fanka zapowiadam, że dostaniesz stos kartek z Nju Jorku :)

Pozdrawiam ciepło,

Marta

BRAWUROWE NLP1 20-21.02.2016

WARSZAWA

Cześć Andrzeju,

Zamiast czekać na natchnienie lepiej samemu je stworzyć! :)

To jest moje zdrowe zdanie, które właśnie sobie stworzyłem. Od razu więc wcieliłem zdrowy pogląd w czyn i zrobiłem sobie kawę, postawiłem ją przy komputerze i... trochę rozlałem, co odłożyło jeszcze o kilka chwil napisanie recenzji, ale w głowie już się pojawiały pierwsze zdania!

Zacznę od RTZ - nie będę ukrywał, że idąc na szkolenie z NLP, miałem w pamięci szkolenie z RTZ, na którym byłem prawie dokładnie 7 lat temu (13 - 14.02.2009). Dziś jak czytam swoją recenzję z tego szkolenia, to wiem, że napisałbym ją zupełnie inaczej.

Im dłużej miałem do czynienia z RTZ tym więc przekonywałem się o tym, że to niesamowite narzędzie. Stosując RTZ uderza mnie jak często potrafię otoczyć się chorymi poglądami, jak one hamują działanie i chęci. I gdy odkrywam te chore poglądy i zamieniam je na zdrowe, to ze zdziwieniem - i może nawet z efektem "WOW" myślę sobie - jakie to proste. Nic dziwnego, że nie wiele mi się chciało, gdy miałem umysł przytłoczony chorymi myślami. Dziwiłem się czemu nie mogę zabrać się do ćwiczeń, dlaczego nie mam chęci biegać czy chodzić na boks. A gdy odrywam z siebie kolejne chore poglądy, to stwierdzam, że strasznie nimi obrosłem i to one mnie blokują i zniechęcają. Odbierają radość życia.

Dlatego po raz kolejny wróciłem do RTZ'u i zamieniam codziennie chore poglądy na zdrowe. I powtarzam sobie, że tamto szkolenie było dla mnie przełomowe! Było genialne ze względu na to jak prowadziłeś szkolenie (w sposób zupełnie dla mnie do tego momentu nieznany) i jak odkrywcze było to co wtedy nam przekazałeś!

Zastanawiam się teraz jak bardzo zmienił się w mojej głowie obraz tego szkolenia, jak dalekie jest ono od rzeczywistości :) I myślę sobie, że nie tak dalekie - pamiętam jak wielokrotnie wspominałem to szkolenie Żance, jak opowiadałem o swoich odczuciach i wrażeniach. Poza tym wielokrotnie - gdy ktoś chciał słuchać - z zapałem opowiadałem o RTZ, jaka to genialna technika.

Przekonałem się wtedy także, że choć wielu osobom się to podoba, to nie do każdego trafia. Zgodnie z regułą - co dobre dla mnie, nie musi być dobre dla Ciebie.

I teraz mając taki obraz w głowie szkolenia z RTZ, takie wspomnienia - fikcyjne lub prawdziwe - szedłem na szkolenie z NLP sam nie wiedząc do końca czego się spodziewać. Od jakiegoś czasu czułem narastającą frustrację związaną z tym, że nie mogę wyznaczyć sobie dobrych celów, że to co sobie obiecuję, to nie realizuję. Wielokrotnie marudziłem na ten temat Żance, aż nie mogła mnie momentami słuchać. Idąc więc na szkolenie do Ciebie, liczyłem, że nagle w jakiś magiczny sposób się otrząsnę i dostanę kopa i zacznę realizować wszystkie swoje cele - schudnę, poprawię swoją kondycję, stanę się super programistą, stworzę super program, który sprzedam i zbuduję dom z ogródkiem, i przy okazji - w między czasie - zwiedzę wraz z Żanką pół świata (a przynajmniej kilka krajów). Teraz jak to piszę, to aż uderza mnie - i bawi :) - natłok chorych myśli w mojej głowie.

I wiesz jakie miałem myśli po pierwszym dniu szkolenia? Gdzie ten "power"? Gdzie to poukładanie w głowie? Byłem niezadowolony - nie dostałem tego czego chciałem (bo sam nie wiedziałem czego chcę) i dowalałem sobie mnóstwem chorych myśli. Byłem nawet nieszczęśliwy, że podałem taki swój cel - granie na harmonijce - przecież to niepoważny cel, przecież mam inne ważniejsze cele. Wybrałem ten, bo uznałem, że go będę potrafił łatwo obronić.

Dopiero gdy wróciłem do domu i zacząłem opowiadać to czego od Ciebie się dowiedziałem: o efekcie WOW, o emocjonometrze, o miłych słowach, ramie celu, ramie oznak, o rysowaniu celów, o liście podziwiam, o przeliterowaniu swojego nazwiska z użyciem miłych słów - dopiero wtedy zaczynało do mnie docierać to co przekazywałeś. Mieliło się to i trawiło w mojej głowie przez całą noc i chyba nawet podczas snu.

W niedzielę obudziłem się w tak innym nastroju od tego, w jakim wyszedłem ze szkolenia pierwszego dnia. Czułem się lekko i swobodnie - nie spieszyłem się, zjadłem spokojnie śniadanie i ruszyłem autem na Budy 3b. Byłem na miejscu zaskakująco przed czasem, więc wyciągnąłem zeszyt od Ciebie i poczytałem moje nazwisko składające się z miłych słów i dopiero wtedy poszedłem na drugi dzień szkolenia.

Co się zmieniło? Nie potrafię powiedzieć? Wiem nie od dziś, że jak o czymś opowiadam, to lepiej zaczynam to rozumieć - w programowaniu nawet przyjęło się to nazywać metodą "żółtej kaczki". Wystarczy, że opowiesz komuś - a jak nie masz komu - to chociażby do gumowej, żółtej kaczki, z czym masz problem i do czego doszedłeś - i nagle odpowiedź (zrozumienie problemu) samo się pojawia. Może i tak było w moim przypadku. Fakt jest taki, że mój sobotni cel zaczął mi się podobać (choć nadal myślałem, że mam tyle innych "poważniejszych" celów :). A gdzie miejsce na wesołe cele? :)

Zacząłem więc odbierać drugi dzień szkolenia zupełnie inaczej. Na luzie, spokojniej, z jaśniejszym umysłem i dużo bardziej wesoło! I była w tym Twoja ogromna zasługa - bo po raz kolejny pokazałeś, że w parę chwili potrafisz rozbawić człowieka choćby przekręcając jeden wyraz przy literowaniu nazwiska! :) Aż teraz uśmiecham się na wspomnienie tej wesołości ;) A wiedza z drugiego dnia? Zamianę submodalności wykorzystałem od razu tego samego dnia na Żance, by pokazać jej, że to działa ;) Faktycznie jej emocjonomierz wzrósł o 4 punkty (w sakli na 10) po podkręceniu niektórych fragmentów jej wspomnienia. Także pokazałem jej sposób na zakładanie kotwicy.

W jakim nastroju wyszedłem po drugim dniu? Miałem mętlik w głowie - czy otrzymałem to czego chciałem? Nie potrafiłem powiedzieć. Wiedziałem natomiast, że dostałem narzędzia i techniki, które mogę wykorzystać by być szczęśliwszym. Z drugiej jednak strony odniosłem wrażenie, że na szkoleniu było poruszanych tak wiele tematów, że nie jestem w stanie wszystkich zapamiętać i nie byłem pewien czy wszystko dobrze zrozumiałem. Poza tym wydawało mi się także, że część tematów zostało poruszonych, ale nie dokończonych. Dopiero z czasem ze zdziwieniem odkrywałem, że jednak pamiętam dokończenie wątku - czyli jednak tematy były dokańczane :D I tak było w kolejnych dniach - w poniedziałek, we wtorek, w środę - przypominałem sobie coś ze szkolenia i wzrastała moja radość, że na nim byłem.

I co ciekawe - ten stan, który pojawił się w niedzielę rano - czyli bez pośpiechu, ale w swoim tempie - utrzymuje mi się do dziś. Nie zrywam się z rana, nie pędzę na pociąg - wychodzę do pracy, gdy jestem gotowy. Wieczorem nie jęczę, że "znowu dziś nic nie zrobiłem" - bo po pierwsze to chory pogląd, więc zamienię go na zdrowy, a po drugie poświęcam tyle czasu ile chcę na zrobienie tego co chcę - nie idę spać o 23 lub 24, bo rano będę niewyspany. Tylko np.: robię zdania rtz, potem włączam pieczenie chleba, potem czytam książkę. W efekcie idę spać o 2 w nocy, śpię znacznie krócej - ale rano budzę się szczęśliwszy! I co ciekawe mam znacznie więcej energii i wcale nie jestem niewyspany. Wprawdzie ok 20:00 dopadło mnie mega zmęczenie, ale krótki odpoczynek - i po ok 40 minutach znów byłem pełen sił i energii do życia. Czy to efekt tego szkolenia? Czy też setmanizacja dzieje się nawet wtedy, gdy człowiek przebywa po prostu w Twoim towarzystwie? :)

A co z moim "harmonijkowym" celem? Gram co wieczór - pół godziny lub dłużej. Ćwiczę z super książką "Graj na harmonijce". Ściągnąłem już tabulatury do "L'italiano" i "Sultans of Swing" - ale ten drugi utwór (i właściwy mój cel) to faktycznie trudna sprawa. Uznałem więc, że warto podejść do tego w sposób kompleksowy - dlatego ćwiczę z książką (do której jest dołączona płyta CD), tak by nabrać wprawy w poprawnym wydawaniu dźwięków z tego instrumentu - po to by łatwiej było mi zagrać "Sultans of Swing". Ale co najważniejsze - to moje ćwiczenie i granie sprawia mi dużo frajdy :) Może dodatkowo motywuje mnie wizja, że gdy już nauczę się powyższego kawałka (do 31.05.2016 r), to nagram swoje wykonanie i prześlę do Ciebie i uczestników, by pokazać, jakie namacalne efekty przynosi Twoje szkolenie!

Podsumowując -było warto! Ale jak bardzo to czuję, że jeszcze się przekonam nie raz w przyszłości:)

I powiem Ci jeszcze - DZIĘKUJĘ :)

Pozdrawiam,

Adam Fabijańczyk

BRAWUROWE NLP3 30-31.01.2016

WARSZAWA

Na warsztaty Brawurowe NLP część trzecia czekałam z dużą niecierpliwością, bo byłam już na dwóch poprzednich częściach. Spytałam Andrzeja zapisując się miesiąc wcześniej, o czym będzie mowa tym razem. Andrzej odpowiedział zdawkowo, że o realizacji swoich pragnień, planów, zamierzeń. U progu nowego roku to wspaniały temat pomyślałam i czekałam z niecierpliwością do 30 stycznia. Sobota rozpoczęła się jak zwykle zapoznaniem się uczestników a potem mięliśmy za zadanie wybrać swój magiczny amulet, któremu każdy z nas nadał później niezwykłą moc i imię.

Jak na każdych szkoleniach Andrzeja teoria przeplatała praktykę. Najpierw uważnie słuchaliśmy a potem robiliśmy ćwiczenia, które mamy dalej kontynuować w domu.

Zastanawiam się czy zdradzić, czego dotyczyła ta teoria i praktyka. W skrócie mogę powiedzieć, że osobistej historii każdego z nas. To fascynujące, iż to, jaką siebie widzę w przeszłości ma kolosalne znaczenie na moją obecną rzeczywistość.

Na koniec złożyłam obietnicę, iż będę zmieniać swoje historie. I zmieniam i ja się zmieniam :)

Czy osiągnęłam cel, z którym przyszłam a mianowicie nauczę się realizować swoje plany i pragnienia? Zdecydowanie tak. Minęło półtora tygodnia od warsztatów a ja żyję zupełnie inaczej. Dokładnie tak jak pragnęłam bardziej na luzie i z większym dystansem do wszystkiego.

Dziękuję Andrzeju za cykl warsztatów z NLP. Dla mnie to wspaniała przygoda, w której w bardzo oryginalny i nigdy dotąd niespotykany sposób poznaję siebie, to jak działam i dlaczego tak działam oraz jak wyeliminować niechciane zachowania. Czego można chcieć więcej w drodze do szczęścia?

PS.

Przez zupełny przypadek odkryłam jeszcze coś bardzo cennego dla mnie. Bardzo fatalne jest wydanie zbyt intelektualnej kobiety i zbyt uduchowionego mężczyzny. :)

Anna T.

BRAWUROWE NLP2 5-6.12.2015

WARSZAWA

Cieszę się bardzo ze swojej decyzji rzucenia wszystkiego i pojawienia się na warsztatach. Dostałam to co było mi potrzebne - przetrenowanie technik. Stosuje automatycznie na razie - dziękuję - najszybciej przychodzi mi w chwilach gdy słyszę coś co nie budziło do tej pory mojej pozytywnej reakcji. Dzięki temu przechodzę automatycznie do reakcji tumiwisizmu nie wzruszona negatywnie. Super czuje się świetnie brak bólu emocjonalnego...
Czytam różne książki psychologiczne. O NLP czytałam w,, z żab w księżniczki" Ciekawa lektura. To czego mi było potrzeba to trening pod okiem Specjalisty, którego sobie bardzo cenię i osobiście lubię.
Cenne na warsztatach było poczuć jak dane techniki wpływają na odczucia dwóch stron w tym przypadku atakującego i atakowanego słownie.
Podobał mi się pomysł - wsparcia grupy, że tak to nazwę w dialogu wewnętrznym by słyszeć to co chciałoby się usłyszeć jako największy komplement - do dziś silny ładunek emocjonalny rozsądzającej radości takiej puuuuf i świecisz na zewnątrz :-)
Cenna zasada stopniowania stanów emocjonalnych i ich zakotwiczenia i przekonanie na własnej skórze i skórze partnerów zadania.
Podoba mi się ideologia świadomego kierowania swoim życiem korzystając z wszechobecnej różnorodności i wiary, że wszystko czego potrzebujemy posiadamy - tylko korzystać :-)
Dziękuję Andrzeju było warto a i za wrażliwość na potrzeby innych - od herbatek, soków, kaw, różnorakich, owoców, batonów, paluszków, przerw na siusianie i obiadek, po wracamy bo juz niektórym zimno. To cenna nauka spójności teorii powiązania ciała z emocjami i duchem. Jesteś spójny z tym co mówisz i robisz za to Cię cenię i wracam jak bumerang co pewien czas by rozszerzać swój horyzont o Twoje spojrzenie i pomysł na praktykę.

Pozdrawiam
Agnieszka Szymczak Żak

CUDOWNY ZWIĄZEK 10-11.10.2015

Warszawa

Dziekuje za te cudowne 2 dni. Dostarczyles niesamowitych emocji. Stworzyles tak wspaniala atmosfere, ze na pewno wroce na kolejne szkolenie. Prowadziles je z pasja i dzieliles sie swoja wiedza i doswiadczeniami jak z bliskimi a nie kursantami. Tak wlasnie sie czulam bedac na tym szkoleniu - jak wsrod znajomych. Informacja o dehydroepiadosteronie, czasie jego uwalniania i wplywie na faceta to cos czym mnie totalnie zaskoczyles. Fascynujace jak hormony nami steruja. Przedstawiles potrzeby mezczyzn i kobiet i sposoby jak je zspokajac. Niektore z nich proste a i tak nie pomyslalbym o nich. Dawalam w zwiazkach to czego sama potrzebowalam. To byl blad. Dzieki Tobie wiem teraz co jest wazne dla mezczyzny. Dziekuje tez za przedstawienie bledow, jakie popelniamy w zwiazkach. Wiele z nich popelnialam w poprzednich zwiazkach ale teraz, dzieki Tobie, mam szanse aby tego nie powtorzyc.

Asia

ASERTYWNE NLP 4-5.10.2015

PABIANICE



Drogi Andrzeju,

chyba w przeciwieństwie do większości uczestników, ja czekałam przede wszystkim na tę część NLP - o asertywności. Wiedziałam, że wyjaśnisz mi dokładnie to pojęcie. Byłam pewna, że to będzie coś zupełnie innego, niż szkolenia w pracy. Dotąd uważałam, że asertywność to umiejętność, do której trzeba mieć jakieś predyspozycje, aby móc się nią posługiwać. Że może trzeba się już z tym urodzić itd. ... Od weekendu trzymam się tezy, że jeśli jedna osoba potrafi coś zrobić, to każdy może się tego nauczyć.

Ćwiczenia nie były ani trochę proste, ale warto było. Była "burza mózgów", muzyka, rysowanie, dużo śmiechu i wspaniała atmosfera. Z tych kilkunastu technik, które nam podarowałeś w ten weekend, wybrałam już te, które najlepiej mi pasują. Oczywiście, jak po każdym spotkaniu z Tobą, mam kilka rzeczy do głębszego przemyślenia w swoim życiu:)

Szkolenia z Tobą to jest za każdym razem nowe, cenne doświadczenie. Dziękuję Ci, Andrzeju, za ten czas, za Twoje cenne uwagi i słowa otuchy.

Dziękuję!

Marta Biegańska

--

NLP II - to kolejne super szkolenie w Twoim wydaniu!!! Same konkrety!!! Żadnych wypełniaczy czasu!!! Weekend spędzony z Tobą znów minął szybko, jak pstryknięcie palcami:) I jak po każdym spotkaniu z Tobą zyskałam coś bezcennego - tym razem umiejętność obrony przed atakiem słownym. W trakcie wykonywania zadawanych przez Ciebie ćwiczeń doszłam do wniosku, że coraz mniej cudzych slów, zachowań jest w stanie mnie  urazić. A pod koniec pierwszego dnia mialam kolejną refleksję, że własciwie to dawno już nie słyszalam tylu fajnych rzeczy na swój temat, bo to ja świadomie nadawałam im znaczenie np. przekształcając obraźliwy komunikat:))) NLP to zupełnie inny sposob myślenia, wykorzystywania wyobraźni...Bardzo poszerza horyzonty, daje mnóstwo nowych mozliwości.  Pokazane przez Ciebie techniki wykorzystam przede wszystkim do obrony przed moim największym "napastnikiem" - samą sobą, bo zachowanie innych coraz rzadziej robi na mnie wrażenie. I przekażę je dalej - moim podopiecznym:)))

Na pierwszej części szkolenia NLP, szczególnie cenne okazalo się dla mnie ćwiczenie z linią życia oraz przydomek, który sobie nadałam (przywołuję go czasem w pamięci i robi mi się wtedy lżej, widzę nowe możliwości...:)))

Tym razem szczególnie dla mnie ważne okazało się zakładanie kotwic na kostkach. Przez ostatnie dwa dni druga kostka "stop" była w ciągłym używaniu... Bardzo przydało się również "zainteresowanie" - skutecznie odwracało/przekierowywało uwagę:)

Świetnie odczytujesz ludzkie mapy:))) Nawet w przyziemnych kwestiach typu przygotowanie zeszytów dla uczestników:))) Tego brakowalo mi na ostatnim spotkaniu i tym zaskoczyłeś mnie na samo wejście:)))  Fajny pomysł. Podczas każdego z Twoich szkoleń starasz się czymś zaskoczyć uczestników, tak aby szkolenia się różniły nie tylko podjętym tematem i znakomicie Ci to wychodzi:))) Jednakże w jednej kwestii Jesteś przewidywalny - klimat, w jakim szkolenia są utrzymane:))) Wyjątkowa atmosfera, Twoja serdeczność i poczucie humoru.

Już wyczekuję na trzecią część NLP:)))

URSZULA

--

Szkolenie podobało mi się dużo bardziej niż to pierwsze .... sposób prowadzenia był tym razem mi bliższy, był czas na refleksje po ćwiczeniach, mniej pośpiechu (chociaż ćwiczenie z greckimi figurami retorycznymi w pośpiechu było ... ja bym to opuścił i tylko wskazał, że coś takiego jest), jakoś tak więcej przestrzeni było na proces grupowy i miłym akcentem było dopieszczenie relacji i wzmocnienie w postaci liścikó w na koniec. Fajnie, jestem zadowolony i cieszę się, że przyjechałem, mimo że ten tydzień mam cholernie zawalony .... i między innymi dlatego też to szkolenie chciałem sobie odpuścić ...

DANIEL

--

Kolejny raz nie wiem jak wyrazić słowami swoją wdzięczność , że mogłam uczestniczyć w szkoleniu prowadzonym przez Ciebie!!!!! Jestem zdumiona tym co wydarzyło się ( ciągle dzieje się...) w mojej głowie. Zamieszanie....... potrzebowałam kilku dni żeby sobie poukładać .

Wszystko w teorii wydawało się proste i oczywiste, w praktyce już tak nie było. Ćwiczę sumiennie techniki których nas nauczyłeś i działają!!! DZIAŁAJĄ!!!!

Dziękuję Ci za kotwice z tego korzystam najczęściej, ja nie wiem jak ja sobie radziłam do tej pory bez niej.

Czekam z niecierpliwością na kolejne szkolenia.

Pozdrawiam

Justyna

----

Drogi Andrzeju chciałabym Ci bardzo podziękować i nie tylko za ostatnie warsztaty ale za Wszystko czego mogłam się od ciebie nauczyć. Cechą dobrego nauczyciela jest cierpliwość a Ty miałeś jej dla mnie całe pokłady!!!

Jestem szczęśliwa Andrzeju. Szczęśliwa z samą sobą i ze światem dookoła, z moim mężczyzną, psem, pracą, rodziną, znajomymi. Zdarzają się gorsze chwile ale nauczyłam się, w głównej mierze od Ciebie, z nimi radzić. Nie spoczywam na laurach. Cały czas uczę się innego, niż dotąd myślenia i postępowania. To chyba klucz do sukcesu-jeśli robisz tak jak zawsze efekt będzie taki sam W moim przypadku zazwyczaj marny. Nauczyłam się też na Twoich warsztatach, że trzeba korzystać z różnych źródeł, to naprawdę działa!

Co do asertywności to nie mam z tym większego problemu, bo jakoś ostatnio spotyka mnie ze strony innych ludzi dużo życzliwości…może ten uśmiech, o którym mi ciągle mówiłeś CZYNI CUDA. A może to najlepszy sposób na bycie asertywnym? To takie moje ostatnie odkrycie, uśmiech rozbraja i dorosłych i tych mniej dorosłych też:-)

Odkryłam też to o czym dawno mi powtarzałeś, że to ja dla siebie jestem największym problemem, bo lubię tak sobie dopierdalać, tak bez powodu chyba i dla zasady...

Zmieniam to, bo nie chcę już tak dalej. Szkoda życia! W końcu mam przy sobie kochającego mężczyznę, dba o mnie i przy nim łatwiej mi dbać o siebie.

Ten brak telefonów, to pewnie się domyślasz dobry sygnał, bo to brak problemów :-)

Anna T.

BRAWUROWE NLP 26-27.09.2015

WARSZAWA



Witam Andrzeju

Bardzo dziękuję CI za wartościowe i pełne humoru szkolenie.

Pułkownikowo nie przepadam za pracą w grupie - indywidualiści preferują pracę twarzą w twarz :-)

Jednak że spotkania w kameralnej grupie u Ciebie, z których korzystam nie pierwszy raz, pozwalają mi przełamać opór wewnętrzny i czerpać wiedzę i doświadczenie nie tylko z pracy ze sobą, ale i współtowarzyszy tej przygody co znacznie podwyższa korzyści.

Słowo „przygoda” nie jest tu przypadkowe bo pomimo ambitnego planu jaki masz dla nas przygotowany nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak wszystko się potoczy i co wydarzy w trakcie.

Jak zwykle duża ilość praktycznej wiedzy wspartej ćwiczeniami praktycznymi z ogromną dawką humoru.

To wspaniałe spotkać człowieka, który w dzisiejszych czasach pomimo swojej ogromnej wiedzy , mądrości i intuicji w pracy z ludźmi potrafi się oprzeć czystej komercji i tak skutecznie oddaje swemu POWOŁANIU , które odczuwa się w każdej minucie pracy z Tobą .

Tradycyjnie mnóstwo wglądów, emocji, spostrzeżeń, doświadczeń, ciepła, radości, przytulania i cierpliwości …

PROWOKUJESZ, MOTYWUJESZ, ZMUSZASZ DO SAMODZIELNEGO MYŚLENIA, OPIEPRZASZ, PRZYTULASZ , ROZWALASZ ILUZJE i NIE PIERDOLISZ SIĘ W TAŃCU :)))

Teraz czas na wiele refleksji i „poukładanie” się tego wszystkiego , oraz wprowadzanie w życie ;)

Szkolenia u ciebie do jedna z najlepszych inwestycji jaką można poczynić !!!

Pozdrawiam serdecznie!

Robert Abramczyk

==================================================================
Dziękuje bardzo za szkolenie NLP2. Czułam sie tak jak bym byla na indywidualnej terapii :))). Ćwiczenie linia życia, a dzięki kilku słowom, które powiedziałeś "ty i tak jesteś obok" nagle olśnienie (podroż pociągiem daje czas na przemyślenia), tak ja żyje obok, nie jestem w linii życia. GENIALNE. BARDZO DZIEKUJE.

Pozdrawiam serdecznie,
Lena

==================================================================

Andrzej!

Bardzo Ci dziękuję za to szkolenie. Dzięki Tobie czas spędzony w miniony weekend uważam nie tylko za czas spędzony w niezwykle cenny, poznawczy, owocujący w nową wiedzę, praktyczny sposób, ale też czas bardzo przyjemny – dzięki Twojej osobie – Twojej niezwykłej osobowości, poczuciu humoru, zdolnościom teatralnym.

Andrzej na swoich szkoleniach tworzy niesamowitą atmosferę. Mała liczba uczestników, niewielka sala dają klimat, sprzyjają tworzeniu przyjacielskich relacji między prowadzącym a uczestnikami.

Na szkoleniu otrzymaliśmy sporą dawkę wiedzy – jak radzić sobie z atakiem słownym, próbą obrażania nas przez innych, do tego – co uważam za bardzo ważne – mogliśmy przećwiczyć w parach – w praktyce – świeżo poznane metody, a do tego przekonać się, jak to działa, a wszyscy byliśmy pod wrażeniem, że faktycznie DZIAŁA!

Poza tym ćwiczyliśmy z Andrzejem bardzo ciekawe metody na prawienie komplementów – moim zdaniem bardzo przydatne w życiu :)

Dziękuję Ci Andrzeju, że dałeś nam ćwiczenie polegające na robieniu rysunków – ich interpretacja i wyjaśnienie, co znaczą, wprowadziły wiele ciepła, spokoju i radości w moim sercu, no dobra – nie tylko w sercu :) i nie tylko w moim :)

Dziękuję Ci za te 2 szczególne ćwiczenia na spacerze (tak, Andrzej przeprowadził 2 ćwiczenia na powietrzu :)), pierwszy raz miałam możliwość wykrzyczeć coś pod mostem (dało mi to przepiękne wzruszenie).

Dziękuję Ci za piosenkę, do tej pory ciągle mi się śpiewa „Lasciatemi cantare…”. Już na zawsze ta piosenka będzie mi się kojarzyła ze szkoleniem i z Tobą :) Dziękuję Ci za to, że teraz będę miała taką prześliczną kotwicę :)

Dziękuję Ci za wszystkie przytulenia – Tobie i wszystkim uczestnikom, ale Tobie dziękuję szczególnie :)

I jeszcze jedno, ale bardzo ważne – szkolenia u Andrzeja (to było moje drugie) to też terapia śmiechem, Andrzej ma tak ogromne, błyskotliwe, wyjątkowe, niesamowite poczucie humoru, że chyba nie ma osoby, która nie wyjdzie od niego ze szkolenia i nie powie, że tyle, co się śmiała przez te 2 dni, to już nie pamięta, kiedy ostatnio :)

No i myślę, że wielokrotnie wszyscy otwieraliśmy oczy ze zdumienia i wrażenia, jakie robisz swoją inteligencją, błyskotliwą ripostą. Teraz już wiem, dlaczego wszyscy, którzy się z Tobą zetknęli, uważają Cię za geniusza :)

Andrzej, bardzo życzę sobie, Tobie i wszystkim uczestnikom, abyśmy zaprezentowaną wiedzę i zdobyte umiejętności potrafili teraz zastosować w życiu – tym codziennym i niecodziennym :)

Magda

==================================================================

O szkoleniu:

Ciekawe szkolenie z ogromną dawką dobrego humoru,
na którym poznałam techniki obrony przed atakiem słownym i poczułam, że MOŻNA INACZEJ się bronić.

Usłyszałam techniki prawienia komplementów, zobaczyłam "linię czasu", zasmakowałam wiedzy i mądrości

oraz "założyłam kotwicę" :-)

Szkolenie przerosło moje oczekiwanie, bo spędzony czas był przyjemną i praktyczną zabawą, a nie tylko teorią.

Zachęcam do udziału, bo warto !

O Andrzeju:

Okazało się, że jest twórcą nie tylko GENIALNYCH KSIĄŻEK,
ale również FASCYNUJĄCYCH SZKOLEŃ.

YOU ARE THE BEST!

O uczestnikach:

Praktycznie atakowali, skutecznie komplementowali

oraz ze wstążek nie wszyscy do końca się wyplątali :-)

Andrzeju,
dziękuję Tobie i uczestnikom szkolenia za te dwa wartościowe dni, bo dzięki Wam znowu coś dostrzegłam.

Pozdrawiam serdecznie,

Małgosia S.

==================================================================

Dziękuję Ci za te warsztaty. Były dla mnie bardzo różnorodne. Kilka zdań, które powiedziałeś, kołacze mi sie po głowie, robiąc w niej trochę przegrupowania poglądów. "mapa to nie teren"... Niby oczywiste, a jednak w życiu tyle uogólnień się stosuje z tyloma się spotykam, a niektóre sama stosuję, bo upraszcza.. W moim odczuciu powoduje to, że jest się w najlepszym wypadku na skraju wydarzeń (życia w tu i teraz), raczej ustawiając sie w roli obserwatora . Pewnie tak też można szczęśliwie żyć. Doświadczenie z linią życia w sposób bardzo wyrazisty uświadomiło mi, jak ważne dla mnie jest być w czasie. Odczuwać całą sobą TERAZ. I eureka! Najważniejsze jest TERAZ. Niesamowite jest odczuć czas, zobaczyć go. Przed tym doświadczeniem moja uważność koncentrowała sie na przeszłości.. Ćwiczenie to pokazało mi, że przyszłość zalezy od uważności w TERAZ. Dziękuję Robert. Jeden mały gest czasem ważniejszy jest niż wszystkie słowa. Wykrzyczane komplementy były ogromnym wzruszeniem. To echo... Piękne przeżycie.

Z przeuroczym humorem, błyskotliwością i bardzo inteligentnie pokazałeś kilka chwytów werbalnego judo. Dzięki temu moja kierownica ma kilka dodatkowych "przycisków"- narzędzi. Tak- rysunki dały sporo do myślenia. A rysowanie- super zabawa. Wyplątanie się ze sznurków dało olbrzymia satysfakcję. Do teraz jestem z siebie dumna!. Oprócz satysfakcji i radości przyczyniło się do większej wiary w to, że poradzę sobie w tej i w każdej sytuacji w jakiej życie mnie postawi.

Pewnie powtórzę to za bardzo wieloma uczestnikami Twoich szkoleń. Jesteś niesamowity.

Jako człowiek, psycholog, autor, przyjaciel... i jako ogrodnik ;)

Dobrze że jesteś.

Agata

==================================================================

Po pierwsze cena, super przyzwoita jak na zarobki w tym kraju - mogłam sobie podarować to bez większych wyrzeczeń, kredytów u wykładowcy, rat itp. smyczy i łańcuchów.

Zależało mi na tym szkoleniu, więc pewnie dałabym sobie założyć obroże, tylko po co?

Z niewolnika nie ma ani ucznia, ani pracownika. - To jest moje zdanie.

Wyszłam ze szkolenia bogatsza o tony narzędzi, których używam.

Jest to pierwsze szkolenie, z którego używam narzędzi i jak skutecznie. I jeszcze pozwalam się naśladować.

Wiem jakich narzędzi się uczyłam. Jestem za to wdzięczna.

Po szkoleniu umiem się chronić przed napaściami, było to najwłaściwsze szkolenie na dany moment w moim życiu.

Spotkania z Tobą to przygoda, to życie tu i teraz, we właściwym momencie: z naturą i Wypłoszem reagującym na zmiany we mnie, zachodzące pod wpływem zrozumienia pewnych zjawisk naturalnych i psychicznych.

Dajesz mi opiekę, jesteś jak troskliwy trener, który wie na ile mnie stać i wie, że codziennie biegam życiówkę i mogę ją przekroczyć.

Dziękuję Andrzej!

Jagoda

BRAWUROWE NLP 30-31.05.2015

WARSZAWA

Andrzeju,
Czas spedzony na prowadzonych przez Ciebie warsztatach, Andrzeju, to dla mnie czas wyjatkowy. Zawsze jestem podekscytowana jadąc na Budy3 - ciekawa tego o czym będziemy rozmawiać, jakich spotkam ludzi, co powiedzą, co mnie wytraci z równowagi. Spotkanie w ostatni weekend majowy - to bylo moje trzecie spotkanie z Toba i rożnymi ludzmi. Atmosfera jak zwykle serdeczna, pozytywna, momentami kabaretowa, no a czasami dramatyczna. Wiele emocji wiruje w pokoju warsztatowym – to niesamowite móc patrzeć i czuć jak to, co mowisz wzbudza silne emocje, wprowadza w konsternację lub zakłopotanie. Dla mnie spotkania z Toba to czas, w którym istnieje szanasa na to ze opadna moje iluzje. To czas, w którym skonfrontuje się z moimi przekonaniami i zobacze w Twojej twarzy ich zniekształcone odbicie. To czas, w ktorym zasiejesz we mnie ziarno niewygodnej prawdy o mnie i tak mi to bedzie uwierać, że w końcu coś z tym zrobię. Przychodzą do Ciebie rożni ludzi, a wszyscy mamy wspólny mianownik – pragniemy zmienić swoje życie na szcześliwsze. W swoj przewrotny sposób pokazujesz nam jak to osiągnąc. Spotykamy się jako nieznajomi, każdy ze swoim cieżarem, każdy z innym. Słuchamy, pytamy, krzyczymy, płaczemy, złościmy się, przeklinamy. Po paru godzinach przytulając się serdecznie, życzymy sobie jak najlepiej. Świat staje się piękniejszy – pokazujesz jak to uczynić. Potem każdy wychodzi z konkretnym sposobem na to, jak pozbyć się dźwiganego balastu. Od Ciebie Andrzeju każdy wychodzi z prezentem (choc może nawet nie zdaje sobie z tego sprawy).

Dziękuje za definicje cudu, i przybliżenia pojecia szczescia. Dziękuje za pokazenie w jaki sposób kierować emocjami przy pomocy własnych myśli! Dziękuje za udowodnienie, że to, co mówimy wplywa na nasze samopoczucie. Dziękuję za pokazanie mi, jak stać się szcześliwsza osobą. Dziękuję za sprowokowanie do myślenia . Dziękuję za prezent.

Pozdrawiam

Spojny umysl - MARTA

Warsztaty "Brawurowe NLP" to najlepszy prezent jaki mogłam sobie zafundować na moje 40 urodziny. Idąc na nie widziałam czego mogę się podziewać, bo byłam już na warsztatach Andrzeja. Zawsze jest dużo humoru, przytulania i to co dla mnie ważne wiedzy praktycznczej. Tak było również tym razem. Pierwszy dzień był bardzo intensywny, dużo ćwiczeń, pyszny obiad i nawet praca domowa:-) Drugiego dnia nastąpiła kwintesencja naszej wytężonej pracy. Nie będę zdradzać szczegółów, bo zepsułabym całą atrakcję.

Dla mnie warsztaty były chwilą zatrzymania się w codzienności i zastanowienia się czego potrzebuję. Miałam to SZCZĘŚCIE, że proponowane przez Andrzeja techniki pomogły mi odnaleźć swoje pragnienia. Wiem czego chcę, wiem jak mogę to osiągnąć i chcę działać:-)

                                                                                                                   Dziękuję

                                                                                                                   Wyzwolona Dama.

Wielkie dzięki za wspaniałe szkolenie. Jak zawsze szkolenie było ciekawe, szokujące, pełne wrażeń i przemyśleń.

Wiedza była przekazana w bardzo prosty i zrozumiały sposób- to bardzo lubię. Duzo przykładów i prawdziwie odczuwanych emocji. Warto było poświecić te dwa dni, na zajęcie się sobą, do tego w miłej atmosferze.

Polecam Wszystkim (nie tylko ciekawym NLP) te szkolenie.

Dziękuje

Radosny Twórca

RTZ 21-22.02.2015

WARSZAWA

Andrzeju,
Przede wszystkim chciałam Ci podziękować za niezwykle cenne informacje, które będę mogła zastosować w życiu, jak będę chciała :) a CHCĘ BARDZO:)
Dowiedziałam się, jak zamieniać chore poglądy na zdrowe, żeby po prostu łatwiej i lepiej żyć, nie przejmować się niepotrzebnie i cieszyć się z tego, co mamy. Pokazałeś nam też, że jeżeli coś nam nie pasuje w naszym życiu czy w nas, to warto to zmienić.
Masz niesamowity dar opowiadania, przedstawiania informacji, robisz to w szalenie ciekawy sposób. 2 dni spędzone na Twoim szkoleniu upłynęły nie wiadomo kiedy, ja wyszłam z żalem, że to już koniec :)
W bardzo prosty sposób tłumaczyłeś, dlaczego człowiek nic nie musi i dlaczego nie warto tego słowa używać w swoim języku.
Dowiedzieliśmy się też, co to jest CUD, znaczy Czas Ruszyć Dupę, czyli jak chcemy coś zmienić, to zależy to tylko od nas, nikt za nas tego nie zrobi, ale są tacy, którzy mogą pokazać JAK. I to pokazujesz na swoim szkoleniu.
Tworzysz bardzo ciepłą i rodzinną atmosferę, a swoim poczuciem humoru rozbawiałeś nas do łez:)
To były bardzo dobrze wydane pieniądze i świetnie spędzony czas!

pozdrawiam,
Magdalena

RTZ u Andrzeja byłem zobaczyłem chcę więcej takiej wiedzy. Tylko dwa dni, a tak olbrzymia dawka emocji, wiedzy i narzędzia do pracy nad sobą teoria i zarazem praktyka w jednym. Niezmiernie się cieszę, że podjąłem decyzję, aby przyjechać na twoje szkolenie, zobaczyć jak pracujesz, a zarazem doświadczyłem czegoś nowego, z czym wcześniej nie miałem do czynienia. Umiejętność spojrzenia na siebie i innych ludzi z innej nieznanej mi strony po przez metodę pięciu palców i test kamery.

Pozdrawiam

Tomek ze Szczecina

BĄDŹ BOGINIĄ 7-8.02.2015

WARSZAWA

Andrzeju,

Dziękuję.
Nie zdawałam sobie sprawy z tego jak bardzo potrzebuję miłości (dawania i brania), bliskości i obecności drugiego człowieka, jaka w gruncie rzeczy jestem samotna.
Nie jestem wcale taka silna i niezależna, jaką przez wiele lat udawałam i mam prawo do słabości, łez, uczucia bezsilności... Po szkoleniu (przytulaniu, siedzeniu na kolanach :) i po lekturze "Tubelli" pękła góra lodowa, która mnie szczelnie otaczała (ryczałam ok 0,5h). Teraz pozostaje pytanie, co dalej. Wiem jedno- nadal chcę się zmieniać... To nie jest łatwe, ale nikt nie obiecywał, że będzie ;)
Słowo "dziękuję", to znaczy tak mało, za mało...

pozdrawiam serdecznie
Kinga

Andrzeju,

Dziękuję za miły czas, miłą atmosferę, a przede wszystkim za to czego się nauczyłam.

Przyjechałam na Twoje szkolenie BĄDŹ BOGINIĄ, aby dowiedzieć się jak owinąć mężczyznę wokół palca i jak go uszczęśliwić. Pierwszego dnia dotarło do mnie, że jest to bardzo proste :) i to nie chodzi o seks, który jest na którymś tam miejscu, ale nie na pierwszym i nie na drugim.

Zaskoczeniem było dla mnie, jak wielu mężczyzn – postaci (na szkoleniu wymieniliśmy 7) potrzebuje kobieta, aby czuć się szczęśliwą. Niestety często oczekujemy, że te wszystkie potrzeby zaspokoi nam jedna osoba - mąż, a jest to niemożliwe. Dlatego warto wiedzieć jakie cechy powinien mieć mąż, aby stworzyć szczęśliwą rodzinę i po prostu go doceniać :)

Jeszcze raz dziękuję :)

Magda

Andrzeju,

dziękuję za przekazaną wiedzę. Jestem w takim punkcie swojego życia, w którym czuję, że potrzebuję przewartościować sobie życie, by na nowo poczuć się szczęśliwą kobietą. Te warsztaty pokazały mi co do tej pory robiłam źle. Wszystkie swoje oczekiwania co do tego, co mogę otrzymać od mężczyzny pokładałam w jednym -moim mężu. Dziś wiem, że nie mogę od niego wymagać by był dla mnie i przyjacielem i kochankiem i sponsorem i romantykiem i doradcą itd... Od szkolenia co prawda minął miesiąc, ale ja nadal czuję się, jakby ktoś wylał na mnie wiadro zimnej wody, bo widzę jak w okół kobiety czerpią to, co dobre z relacji z różnymi mężczyznami. A ja wciąż ślepo zakochana idealistycznie patrząc na mojego męża myślałam, że to z nim i tylko z nim jestem w stanie przeżyć wszystko i nikt inny nam tego nie odbierze. A teraz wydaje mi się, że to wszystko, każda relacja jest tylko lub aż po to by nas wzbogacać, rozwijać, dawać radość i uśmiech, ale i naukę w trudnych chwilach. Żałuję tylko, że kiedy byłam małą dziewczyną a potem dorastającą kobietą nikt nie uświadomił mi, że celem kobiety nie jest tylko urodzenie, wychowanie dziecka i dbanie o rodzinę, ale właśnie rozwój. Myślę, że wtedy było by łatwiej niż teraz zrozumieć i ogarnąć mechanizmy rządzące tym światem :) Ale wiem to teraz i uczę się z pokorą przyjmować naukę, bo jestem cudowną kobietą i zasługuje na to co najlepsze dla mnie.
Za to, że nauczyłeś mnie odkrywać swoją (moją) wartość... dziękuję.


Karolina M.

RTZ 24-25.01.2015

WARSZAWA

Cześć

Chcę Ci podziękować za:

- fajną energię, którą zarażałeś na szkoleniu w ostatni weekend.

- sposób w jaki dzieliłeś się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem

- a w sposób szczególny za rozmowę i czas poświęcony mi po szkoleniu.

Jesteś świetnym obserwatorem i "fachowcem ze zdrowym podejściem do życia", które - jestem pewna - że dla niejednego ( "w tzw. środowisku") jest irytujące i "kontrowersyjne".

Dla mnie jesteś niezwykle ciekawym Człowiekiem, w którego towarzystwie chce się być, którego chce się słuchać i czytać ( przy "Belli" i "Tak...chce kochać" - płakałam i śmiałam się wiele razy) - pozostałych jeszcze nie czytałam. Jak Ty to robisz, że budzisz w kobietach tyle dobrych emocji ?!!?

DOROTA

CUDOWNY ZWIĄZEK 20-21.12.2014

PABIANICE

Andrzeju!!!

Chciałabym Ci podziękować, po raz kolejny wyszłam z Twojego szkolenia zadziwiona, zaskoczona ale oczywiście pozytywnie. Jestem w szoku, że tak proste rozwiązania się sprawdzają:)

Na szkoleniu z niedowierzaniem słuchałam "Twoich teorii", ale teraz kiedy powoli je sprawdzam......muszę przyznać , że TO DZIAŁA!!!! Za każdym razem kiedy uda mi się osiągnąć jakiś mały cel dziękuje Ci w myślach :d Dobrze, że nie potrafisz w nich czytać!!!! :D:D

Zatem jeszcze raz dziękuję "Cudowny związek" to było naprawdę dobre szkolenie!!!! I na koniec :

Andrzeju CHCĘ WIĘCEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

p.s. wielkie dzięki, za to, że z nas nie zrezygnowałeś mimo choroby :P

Justyna :)

RTZ 8-9.11.2014

WARSZAWA

Miałam zaszczyt spotkać się z Tobą i uczestniczyć w Twoim szkoleniu RTZ dn. 8-9.11.2014

Andrzeju, kwota szkolenia podług tego co otrzymałam jest symboliczna.

Nie mam na myśli tylko podarków które zabrałam ze sobą w rękach, a było ich bardzo dużo, a przed wszystkim potężny dar mądrości Andrzeju, który od lat w sobie pielęgnujesz i tak hojnie dzielisz się nim z innymi i ja miałam szczęście być wśród nich :-)

Andrzeju serdecznie dziękuję, brakuje mi słów :-)

Spotkanie z Tobą to zaproszenie do nowej jakości życia, już nic nie będzie takie jak wcześniej.

Pozdrawiam Słonecznie i aby tego słońca było jak najwięcej :-)

Ela

RTZ 11-12.10.2014

PABIANICE

  Wspaniale szkolenie, ukazujące w prosty sposób jak można zmienić chore poglądy na zdrowe. Teraz wiem, że to jak będę się czuła zależy tylko ode mnie. Do tej pory nie wiedziałam jak fajnie jest czuć, że nic nie musze, mogę chcieć ale nic nie musze. :)

Wiem, że chce zmienić podejście do wielu spraw. Warsztaty dają dużo do myślenia.

Andrzeju dziękuję za atmosferę na szkoleniu, dawno tyle sie nie śmiałam:) i za treści które przekazujesz w prosty i przystępny sposób.

Dziękuję.

Wioleta.



  Mamy środę, a mój mózg nadal paruje!!! W jakiej Ja żyłam skorupce z lęków, złych nakręcających się myśli. Żyłam w przekonaniu, że Ja już jestem gotowym dobrym produktem i świat już więcej mi nie może dać, marzenia były odległymi planetami, a cele wydawały się nie do osiągnięcia, a to było zwykłe lenistwo i zasiedzenie, bo tak lepiej.
Nadal jeszcze mało wiem i rozumiem i powoli zaczynam radzić sobie z problemami. Wcześniej udawałam, że ich nie ma, tak się żyło łatwiej.
W domu prałam, sprzątałam, gotowałam, dawałam dupy nawet jak mi się nie chciało, całą ciąże zrobiłam tyle "lodów" jakbym miała na czole napisane Algida, żeby tylko mój mąż nie poleciał na baby i zgadnij co?

I dostałam kopa, najpierw płacz przez miesiąc, a potem zaczęłam trochę szperać szukać i rozkładać na części pierwsze wszystko, co do tej pory się stało.
Justyna mnie namówiła, na RTZ dla oderwania się i sprawdzenia innego punktu widzenia na życie. No i mam jeszcze większy bałagan w głowie. Na szczęście w pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Dzięki temu, że to się wydarzyło mieliśmy okazję się spotkać, a Ja nauczyć wielu rzeczy. Dzięki temu również zaczęłam na siebie patrzeć jak na kobietę, a nie Matkę Polkę, której życie nie urządza się samo. Dzięki temu zaczęłam patrzeć wgłąb siebie i więcej rozumieć, zaczęłam coś czuć, zaczęłam patrzeć na siebie jak na kobietę.
Mam cały czas opór w mózgu na temat tych myśli, "bo mi nie pasują". Inaczej całe życie myślałam o zdradzie i mężczyznach.
Zabawny jest fakt, że poszłam na szkolenie po coś innego, a wyszłam z czymś zupełnie innym. Mam notatnik i piszę i piszę te myśli nakręcające moją łepetynę. Opornie to wszystko się tworzy:)

Dziękuję:)

Pozdrawiam:)

Paulina



Twoje szkolenia są po prostu SUPER!!!

        Jesteś niezwykle skutecznym nauczycielem. Czas spędzony w Twoim towarzystwie jest przyjemnością, ale przede wszystkim najlepszą inwestycją:)

       Uczestniczyłam w trzech Twoich szkoleniach („Huna”, „Bądź boginią” i „RTZ”) i już wyczekuję kolejnych.

   Ukończyłam zawrotną liczbę szkoleń w swoim dotychczasowym życiu. Podyktowane to było koniecznością doskonalenia się w związku z wykonywaną pracą, ale również chęcią zdobywania wiedzy. Jakieś trzy lata temu stwierdziłam, że ja z przebytych szkoleń nic nie wynoszę. One nie mają wpływu na moją pracę, życie. Po głębszym zastanowieniu się, doszłam do wniosku, że w ciągu 14 lat szkolenia się, wracam pamięcią tylko do jednego. Pozostałych nie pamiętam. Zaczęłam cenić swój czas i pieniądze i znacznie ograniczyłam szkolenie się:)

        Jednakże po „połknięciu” książek Twojego autorstwa zobaczyłam wielki moherowy beret na swojej głowie i uznałam, że zaryzykuję „szkolenie się” raz jeszcze:)

        I BYŁO WARTO!!! Każde z tych szkoleń było inne i jakże bezcenne. Same konkrety! Żadnych „wypełniaczy czasu”! Wykorzystana każda minuta! Gotowe pomysły umożliwiające zmianę. Jak chcę poprawić samopoczucie, to mogę wykorzystać ćwiczenie „Łąka”. Z kolei poczucie mojej wartości rośnie przed lustrem:) A chore poglądy mogę „wypstrykać”, posługując się pięcioma pytaniami:) I szereg innych oryginalnych i skutecznych metod pracy zmierzającej do szczęścia i radości:)

        Dzięki Tobie Geniuszu złota rybka jest bezrobotna:):):)

        Mistrzu uczysz dystansu, leczysz poczuciem humoru, prowokując wywołujesz zmiany w myśleniu. Poza tym przekazujesz mnóstwo ciekawych informacji. A do tego jeśli ktoś lubi teatr, to Twoje szkolenia są pokazem wysokiej klasy zdolności aktorskich:) Na szkoleniu z RTZ miałam wrażenie, że widzę fragmenty przedstawienia „Wszystko o kobietach”:)

        Życie i współżycie:) dzięki Tobie stało się prostsze i szalenie przyjemne:)

      Śmiem twierdzić, że nie mam już beretu ani na głowie, ani nawet w torbie:) Skutkiem ubocznym poznania Ciebie jest niechęć do noszenia w realu jakichkolwiek beretów:)

        Uwielbiam Cię Wariacie z Kosmosu:):):)

DZIĘKUJĘ:*

ZołzUla



Andrzeju,

Dziękuję za 2 dni wypełnione Twoją wiedzą i mądrością. Dwa dni otwierania klapek w moim mózgu i zaglądania tam z radoscią, ciekawością a czasem obawą. Dwa dni, podczas których śmiałam sie, aż brzuch mnie bolał, a przecież śmialam się głównie z samej siebie, z tego jak śmieszne i chore jest często moje myślenie, postępowanie. I wreszcie dwa dni ciepła, którym nas obdarowywałeś i dbałeś abyśmy się nim nawzajem obdarowywali.

Dziękuję!

CHCĘ WIĘCEJ!

To dopiero moje pierwsze szkolenie u Ciebie. Szkończyło się zaledwie kilka dni temu, a ja już nie mogę doczekać się kolejnych. Wspaniale się Ciebie słucha, a najciekawiej jest kiedy zadajemy pytania i "rozpracowujemy" problem.

Absolutnie warto było przebyć te 3 tysiące kilometrów :)

Wielkie podziękowania również dla organizatorki Dorotki.

Pozdrawiam ciepło,

Monika :)



Drogi Andrzeju,

Uśmiechanie się do ludzi i przede wszystkim do samej siebie pomaga odgonić złe myśli. Uśmiechanie się nie jest trudne. Bolą mnie policzki, ale to pewnie dlatego, że dotychczas bardzo się oszczędzałam w tej sztuce.

Każde "muszę" zabijam słowem "chcę" - cholera, to działa.

Przytulanie się - jedna z najwspanialszych rzeczy, jaką człowiek może dać drugiemu człowiekowi. Kolejna rzecz, której nie boję się już robić częściej.

Dałeś mi Andrzeju, mocnego kopa w tyłek.

Dziękuję;)

Marta



Andrzeju, dziękuję za intensywne dwa dni szkolenia RTZ. Na warsztat biorę ćwiczenie "pstryków". Jestem na etapie świadomej niekompetencji. Nie umiem rozszyfrować mojego myślowego schematu, który często wyzwala we mnie toksyczne reakcje. Przede mną czas treningu. Bardzo CHCĘ myśleć zdrowo i mądrze...Ciekawe, czy może to iść w parze...
Dziękuję również za nową odsłonę znaczenia słowa DZIĘKUJĘ.
Po spotkaniu z Tobą częściej zadaję sobie pytanie, czy moje MARTWienie się ma sens... I na tym chcę zakończyć.

Pozdrawiam

Marysia z Pabianic



Witaj

Lepiej późno niż wcale. .

Chcę podziękować...

Dajesz do myślenia..a to najcenniejsze...

Pozdrawiam

Ania Skurnica


BĄDŹ BOGINIĄ 22-23.09.2014



Witaj Kochany Andrzejku
Teraz juz po przeżyciu emocji związanych z "Tak, chce kochać" chce podziekowac Ci za szkolenie Bądź boginią. Jestem przeszczęśliwa, że mogłam w nim uczestniczyć i nie tylko dowiedzieć się nowych rzeczy ale i uporzadkowac to, co juz mam w głowie. Dzieki Tobie uwierzyłam w siebie, moje poczucie wartosci poszybowało w górę, czuje się świadomą siebie i swej wartości kobietą. Równiez na mojego męza patrze inaczej, bo dostrzegłam w nim to, czego oczekuję od prawdziwego mężczyzny.
Dziekuje Ci za to szkolenie, które było dla mnie poza aspektem poznawczym - równiez bardzo miłym i pełnym radosci przeżyciem:)))
Pozdrawiam serdecznie

Twoja wielbicielka Dorota

Na warsztaty „Zostań Boginią” wybrałam się z wielką nadzieją. W końcu każda chyba kobieta chciałby zostać prawdziwą uwodzicielką, za którą szaleją mężczyźni. Wyczekują w kolejce pod jej drzwiami a ona nie wie, na, którego ma się dziś zdecydować. Liczyłam na to, że Andrzej Setman zdradzi tajemnicę, której do tej pory nie znałam, a która otworzy mi bramy do raju. A tu niestety wielkie rozczarowanie....Panie, liczące na magiczne sztuczki jak poderwać, rozkochać i porzucić mężczyznę, mogą sobie darować i zainwestować te pieniądze w nową bieliznę.
Komu polecam warsztaty? Osobom samotnym, które szukają partnera, bo do tej pory z niewyjaśnionych powodów wybierały niewłaściwych facetów. Jest duża szansa, że na warsztatach dużo im się wyjaśni w tej kwestii:-)

Polecam również paniom, które są w związkach a czegoś jednak im brak. Skąd ja to znam....Dal tych, co uważnie słuchają odpowiedzi na wszystkie dręczące ich pytania pojawią się. Może nie takiej recepty na bycie Boginią moje panie szukacie, ale warto....warto wiedzieć.

1. Książe jest dobry w bajce, na życie niekoniecznie, chociaż kusi niesamowicie:-)

2.Nie warto być księżniczką, bo można skończyć samotnie w swojej wierzy.

3.Żyli długo i szczęśliwie tak i owszem, ale wtedy, gdy ona potrafi wziąć sprawy w swoje ręce i nie tylko:-)

Ania

RTZ 3.09.2014 SOPOT

DZIEN DOBRY IIII
Byłam uczestnikem Twojego szkolenia w Sopocie 3 września. Kupiłam 3 ksiażki i czytając wracam do treści szkolenia. Nieustannie myśle o tym w jak ciekawy sposób uczysz i ukazujesz kierunek zmia. Mam wrażenie, że cząstka tych „mysli” jest cały czas ze mną. Mówie o tym i myśle o tym.
DZIĘKUJE ZA CZAS WSPÓLNY NA SZKOLENIU I EMOCJE, KTÓRE POWODUJESZ, ŻE ZOSTAJĄ NA DŁUŻEJ, A MOŻE NA ZAWSZE...
MIROSŁAWA KOŚMICKA



HUNA ” 7-8.06.2014

Bardzo się cieszę, że znów miałam okazję uczestniczyć w Twoim szkoleniu. Możliwość  korzystania z zasobów Twojej wiedzy, mądrości i doświadczenia to niezwykły dar. Huna wzbudziła moje zainteresowanie jeszcze zanim wzięłam udział w szkoleniu z RTZ. Zawsze interesowała mnie psychologia i rożne metody pracy nad sobą. Zapoznałam się już z  EFT, z TAT i BSFF (chyba najbliższa mi z metod psychologii energetycznej). Spotkanie Ciebie jest namacalnym dowodem na to, że "kto szuka ten znajdzie". Nie dość, że Huna jest interesująca sama w sobie, to jeszcze możliwość poznania jej dzięki Tobie jest dodatkowym ogromnym bonusem. Zupełnie inaczej podchodzę do niej teraz, gdy Ty w prosty i przystępny sposób  przedstawiłeś ją,  niż wtedy gdy poznawałam( próbowałam poznać)ją sama.
Czytałam kiedyś książkę "Obudź w sobie olbrzyma" i pomyślałam, że warto coś zmienić w  postrzeganiu siebie, świata i tego co nas otacza. Przeczytałam mnóstwo opowiadań terapeutycznych, sporo publikacji na temat potęgi słowa czy  potęgi podświadomości ale zrozumiałam o co mi chodzi dopiero po lekturze Twoich książek ( szczególnie NIE, CHCE ZYĆ). Dzięki Twoim wskazówkom zaczęłam pracę nad sobą, która  po szkoleniu z RTZ nabrała intensywności. Zaczęłam rozumieć co robię nie tak. Dotarło do mnie, że sztukę dokopywania sobie, pomniejszania  wartości oraz podcinania własnych skrzydeł opanowałam do perfekcji. Mało tego, przenosiłam chore zachowania i poglądy  na swoich bliskich - świadomie lub nie, ale za to skutecznie. Szkolenie z RTZ było dla mnie pierwszym krokiem na "nowej" drodze życia. Może nie wszystko do mnie dotarło, ale wybiorę się na kolejne, i kolejne- i w końcu osiągnę to co postanowiłam. Szkolenie z Huny zaś,  było dla mnie lustrem, w którym przejrzałam się bez makijażu, przyciemnianych okularów i maski na twarzy. To była niezwykła lekcja. Lekcja, której nigdy nie zapomnę. Andrzeju,  na swojej stronie obiecujesz, ze kasa za szkolenie to najlepiej zainwestowane pieniądze- święte słowa.
Dla mnie jesteś czarodziejem, magikiem, znawcą dusz, najmądrzejszym mężczyzną jakiego znam oraz moim MISTRZEM.
DZIĘKUJĘ
DOROTA



Drogi Andrzeju,

Chciałbym Ci z całego serca podziękować za tą ogromną przyjemność wzięcia udziału w Hunie prowadzonej przez Ciebie. :-)

Poznanie tego czym jest Huna, jak ona funkcjonuje, szereg prostych acz skutecznych ćwiczeń z całą pewnością ułatwi życie niejednej osobie, w tym mnie. :-) Moje życie stało się lepsze a to wszystko dzięki Tobie! :-)

W swoim fachu jesteś absolutnie genialny - nie ma lepszych niż Setman. Ogromnie się cieszę, że mogłem tego doświadczyć.

Huna to było to czego potrzebowałem i jestem przekonany, że każdy niezależnie czy ma jakiś problem, czy nie, powinien przyjść do Ciebie na to szkolenie i doświadczyć tego na sobie.

Dziękuję Ci za to fantastyczne szkolenie, aż żałuję, że się już skończyło. :-)

Pozdrawiam serdecznie,

Kuba :-)




TAJEMNICE ZWIĄZKÓW” 23-24.11.2013



Dziękuję za to co przeżyłam w sobotę i niedziele.

Najlepiej uczy sie i doświadcza poprzez dobra zabawę.

Ja, nieraz prawie płakałam ze śmiechu, na tym szkoleniu.

Jednocześnie, pragnę podkreślić, że wiedzy było bardzo dużo przekazanej przez Ciebie i ogrom spostrzeżeń i sugestii sprawiło, że już zaczęłam pracować nad swoim (i tak dobrym) związkiem.

Dostałam możliwość spojrzenia na siebie z "przymrużeniem oka", a na męża z tolerancją (to też człowiek).

Pozdrawiam serdecznie.

Urszula Drabek.



Szkolenie "Cudowny związek", a ja nie jestem w związku (oprócz papierowego związku małżeńskiego) i nie mam ochoty być  w żadnym.
Wreszcie wolny weekend od półtora roku, czemu go nie spędzić na szkoleniu?
Moja decyzja, jadę na to szkolenie, choć nie mam żadnego celu, niczego się nie spodziewam.
I to była najlepsza moja decyzja :). Wspaniale spędzony czas, który bardzo szybko minął.
Nie zrobiłam żadnej notatki, a od tygodnia inaczej patrzę na niektóre sprawy i inaczej zaczęłam rozmawiać z ludźmi. Nie zakładam z góry co będzie odpowiedzią tylko zadaję pytanie :).
Dziękuję za świetne szkolenie.
Lena



Minął już prawie tydzień od szkolenia, a ja dalej nim żyję.

Emocje, jakie wywołał Andrzej, nie wiem czy tak bardzo zmieniły już-teraz-natychmiast nasze zachowania, czy też uświadomiłam sobie jak bardzo się kochamy.

Jesteśmy recydywą tzn. po 8 latach od tego jak Andrzej nas uratował od zguby, teraz dojrzeliśmy do tego aby się rozwijać, no bo znowu by jeszcze coś głupiego nam do głowy przyszło tkwiąc w niezdrowych nawykach i bez podstawowych umiejętności komunikowania się.

Najlepszą reklamą szkolenia niech będą słowa naszych dzieci.

20 letnia córka: Ten Setman to jakiś cudotwórca ;)

11 letnia córka: Po co tam poszliście, teraz mama się do taty przytula zamiast do mnie ;)

Wybieram się na RTZ, aby nie wypaść z ciągu.

Dziękuję Andrzeju!

Joanna Siwiec


TAJEMNICE ZWIĄZKÓW 19-20.10.2013



Na warsztaty "Tajemnice związków" trafiłam zachęcona tytułem. Po pierwsze, kto żyje w idealnym związku, po drugie, kto nie chciałby w takim związku żyć? Przeczytałam trochę książek, obejrzałam trochę filmów, przeprowadziłam kilka rozmów z mądrymi ludźmi, ale tajemnica udanego związku pozostała dla mnie  nieodkryta. Żyłam w moim pierwszym  „poważnym związku" i ciągle popełniałam te same błędy. Określone sytuacje, czy zachowania mojego partnera powodowały moje określone, niechciane i męczące dla mnie  reakcje. Znalazłam się w "błędnym kole".

Mój związek przeżył pewien kryzys, za który ja biorę w dużym stopniu odpowiedzialność. To zmotywowało mnie do szukania narzędzi, aby cos zmienić. Przyszłam na warsztaty z otwartą głową i słuchałam, słuchałam, słuchałam. To wystarczy. Po warsztatach mam narzędzia, mam rozwiązania. Teraz juz tylko ode mnie zależy czy je zastosuje. Nakłada to na mnie też dużą odpowiedzialność, bo nie będę mogła udawać bezradnej dziewczynki, która nie wie i nie umie i „niedasie" :) Może już najwyższa pora dorosnąć :)

Dziękuję Ci Andrzeju oczywiście za zdradzenie tajemnic związków, bo w końcu mogłeś je zachować tylko dla siebie :-) Bardziej dziękuję Ci jednak za to, że po warsztatach zakochałam się bardziej w moim partnerze, bo zobaczyłam ile ma cech idealnego mężczyzny i jaki jest dla mnie wspaniały. A wyjść z warsztatów a potem żyć z takim  przekonaniem...bezcenne

Dziękuję całej mojej grupie za stworzenie cudownej atmosfery, życzliwość i uśmiech.

Ania



Witaj Andrzeju :)

dziękuje Ci za warsztaty :) i cudny czas sobotnio-niedzielny za wiedzę i pokazanie że można inaczej, naprawdę można :)  i za przytulania :) jadąc wiedziałam, że słowa mają moc. po warsztatach wiem że gesty mają Moc!  i wystarczy ich używać :)  wystarczyło kilka Twoich przytuleń i zaprogramowałeś mnie na przytulanie :)  w poniedziałek w pracy zastosowałam Twoje przytulanie i naprawdę działa, aż uśmiechnęłam się sama do siebie :)

i za to że na warsztatach zobaczyłam jakie my kobiety mamy ograniczenia i jak uparcie trzymamy się swoich schematów, jak nie zauważamy i nie dopuszczamy, że można spojrzeć inaczej, a można i Ty pokazałeś mi że można inaczej, wystarczy że chcę... i chcę patrzeć inaczej na siebie na świat i na Was mężczyzn :) 

i dziękuję za obiad który nakarmił żołądek :)  i pozwolił na rozmowy :)  i za atmosferę na warsztatach i bliskość mimo, że nikogo wcześniej nie znałam :) , umówiłyśmy się z dziewczynami do kina na film, a ja do tej pory niełatwo nawiązywałam rozmowy z obcymi :) , i za szampana i toast :)  i za Twoje słowa 'odezwij się' po zakończeniu warsztatów i pożegnaniu

na warsztatach zobaczyłam, że to o czym piszesz w swoich książkach, wdrażasz w życie, te gesty, życiowe mądrości, to nie jest teoria i to najbardziej w Tobie podziwiam  jesteś niesamowity :))) 

Pozdrawiam Cię i przytulam :)

Ewelina


Warsztaty były genialne!

Zdecydowaliśmy się na nie w sytuacji poczucia wielkiej bezradności i kryzysu w naszym (już prawie 11-letnim!) związku, gdy brak nam było wiary w możliwość naprawy naszej relacji, a tym bardziej pomysłów na to, jak jej dokonać. Była za to miłość, która – nawet jeśli mooocno przykurzona konfliktami i żalami – nie pozwalała całkiem się poddać i nie skorzystać z „przypadkowo” otrzymanego akurat w tym momencie zaproszenia na szkolenie… ;P

Nie podejrzewałam wcześniej, że praca w grupie może mieć taką siłę rażenia! Nawet jeśli Andrzej odpowiadał na wątpliwości nie nasze, tylko innych uczestników, mogliśmy przeglądać się jak w lustrze w ich problemach i emocjach oraz – dzięki tej perspektywie – z dystansem spojrzeć na prowadzące do nich niezdrowe przekonania, bliźniacze z naszymi. Wystarczyło otworzyć się i garściami czerpać z tych dyskusji dla siebie.

Co najbardziej zapadło mi w pamięć?? Krótkie zwroty i urywki myśli, niosące ze sobą ważną treść:

Dziękuję, Andrzeju, za te dwa intensywne dni!!!

Za mądrość, przenikliwość i wgląd w prawdziwą naturę zgłaszanych przez nas problemów, za nierozczulanie się nad nami, za poczucie humoru, za czas na rozmowę po warsztatach.

Za to, że mam narzędzia do zmian oraz za to, że odzyskałam radość życia i wiarę w przyszłość.

Monika


Po warsztatach czułam się wypełniona -aż po same brzegi ;) – bardzo pozytywną energią. Chciałabym tak się czuć…. do końca życia :)

Pozdrawiam serdecznie, Ola.

HUNA” 25-27 MAJA 2012

********

MOI DRODZY CHCĘ WAS ZACHĘCIĆ DO UDZIAŁU, DO OBCOWANIA Z ANDRZEJEM SETMANEM CZY TO PODCZAS KURSÓW CZY INDYWIDUALNYCH SPOTKAŃ.

BYŁAM NA WARSZTACIE „HUNY” I Z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ STWIERDZAM, ŻE DZIĘKI TEMU, ŻE UCZESTNICZYŁAM W TEJ WIELKIEJ PRZYGODZIE MOGŁAM WIELE RZECZY SIĘ NAUCZYĆ I WIELE ZMIENIĆ W SWOIM ŻYCIU.

ANDRZEJU JESTEM CI OGROMNIE WDZIĘCZNA

Małgosia Kluz



********

Idż do Andrzeja na Hunę jak chcesz coś zmienić w życiu,

nie rób tego nigdy samotnie w ukryciu.

Wiesław Kluz

********

Super atmosfera, wyciszyłam się, a jednocześnie zyskałam mnóstwo pozytywnej energii. Na zajęciach było wiele śmiechu, radości, życzliwości, Zrozomiałam, że sama sobie tego nie dawałam przez co robiłam sobie krzywdę zabierając sobie dobry nastrój. To wiele pozytywnychwskazówek i narzędzi do pracy z emocjami. I dużo nadziei.

Dziękuję!

Kasia Wrona

********

Warto przyjść na kurs Andrzeja Setmana. Jest niesamowitym człowiekiem; pełen otwartości, empatii, życzliwości i wielkiej wiedzy.

Dostrzeże twoje problemy bez twojej pomocy, rozpracuje cie dokładnie i sztbko.

Polecam wszystkim warsztaty z Setmanem. Nie zawiedziesz się, a zyskasz bardzo dużu.

Lila Golik


RTZ” 3-5 CZERWCA 2011

********

Andrzeju, przyszedłem na Twoje szkolenie aby się "nauczyć" , tak też zapisałeś na tablicy przy moim nazwisku. Z wielkim entuzjazmem słuchałem Twojego wykładu, pragnąc czerpać jak najwięcej wiedzy aby się nauczyć, by być mądrzejszym, by mieć w głowie więcej informacji...
W drugim dniu, nagle poczułem dziwny i ciepły przypływ energii, radości oraz zadowolenia. To było jak odkrycie nowej planety, czegoś.. co do tamtego dnia nie było w zasięgu mojego rozumu, pełnia szczęścia oraz jasność umysłu, niesamowite przeżycie:)
Dzięki Tobie Andrzeju, w ciągu zaledwie kilku dni, "nauczyłem się", zdobyłem wiedzę, jak również dowiedziałem się, jak łatwo pozbyć się swoich chorych przekonań, które prowadziły do niekomfortowego samopoczucia, co było następstwem obwiniania całego świata za swoje ograniczenia....
Teraz moje życie stało się o wiele radośniejsze oraz łatwiejsze...czy jest to oparte na faktach? TAK czy pozwala osiągać mi bliższe lub dalsze cele? TAK czy pozwala mi czuć się......TAK o konfliktach oraz życiu i zdrowiu juz nie napiszę bo odpowiedź jest prosta:)
Dziękuje za pomoc w odzyskaniu tożsamości bo życie bez masek okazuje się być fantastyczne. W odgrywaniu wszelakich ról, zakładaniu przeróżnych masek i okłamywaniu samego siebie byłem mistrzem:) wcześniej myślałem, że "muszę" się okłamywać by lepiej się czuć... zgodne NIE!! cele NIE!! czuć się...NIE!!NIE!!NIE!!
Rewelacja...dałeś mi więcej niż oczekiwałem, a to zasługuje na niskie pokłony w kierunku Twojej osoby i zrobię to przy kolejnym spotkaniu, a teraz pozdrawiam z uśmiechem:)

Tomasz Gilewski

********

Szkolenie trwało dwa dni, a dla mnie jakby jedną godzinę!

Odpuszczam sobie 84% martwienia się!

Barbara Urbańska

********



ROZSTANIE I CO DALEJ” 10-12 GRUDNIA 2010r.

********

Andrzej,
Dziękuję Ci za te trzy magiczne dni, podczas których odzyskałam to co w moim życiu najważniejsze, a to co po drodze zgubiłam...za to, że odzyskałam SIEBIE.
A cała wielka przygoda praktycznie zaczyna się TERAZ i jestem jej bardzo ciekawa.
Dziękuję za całego serca za ogromną wiedzę, przekazaną przede wszystkim z wielkim sercem i POLECAM!!!

Asia

********

To niesamowite!

Zaczęło się od wysłanego o 3 w nocy maila, dostałam swoją szansę właśnie w tym momencie kiedy potrzebowałam i kiedy mogłam ją wykorzystać :) Pojechałam do Warszawy z depresją i przekonaniem, że jestem nikim i nie radzę sobie sama, a teraz chyba będę musiała odwołać psychiatrę ;)

Po raz pierwszy dałam facetowi wolną rękę bez chodzenia po ścianach z nerwów a potem wróciłam do naszego miasta i nie zdenerwowałam się na sam jego widok! Nie wiem czy tej zaborczości w ogóle już we mnie nie ma ale na pewno jest mniej lęku, nienawiści, agresji. Do niego, do świata, do samej siebie a tej ostatniej chyba najwięcej. Pokazałeś mi nową jakość życia, pokazałeś mi jak dobrze być szczęśliwą, że mam prawo być szczęśliwa i że chcę! Dowiedziałam się, że nie warto czekać na CUD tylko muszę zrobić to sama.

Dwa dni i lubię siebie, lubię swoje życie, to już dużo więcej niż było i duży krok na drodze żeby się pokochać i pokochać kogoś a nie tylko próbować go dostosować do foremki, którą kiedyś zbudowałam. Nie zdenerwowało mnie nic od ponad 12 godzin i mam taki spokój jak nigdy. Przyjęłam zaproszenie na sylwestra od koleżanki a nie od faceta, od którego myślałam że jestem uzależniona i już wiem, że to były bzdury. Spałam po 12 godzin na dobę bo nie miałam ochoty wstawać z łóżka i żyć a teraz nie mogę się doczekać nowego dnia, kolejnego dnia kiedy obudzę się szczęśliwa i nowych fajnych rzeczy które zainstaluję samej sobie... Nie mogę się doczekać książek, które przeczytam (z Bellą na czele jak tylko skończę z egzaminami w tym tygodniu i nawet mam ochotę się uczyć), ludzi, których poznam i czerpania garściami z nowego życia, które właśnie zaczęło dla mnie wschodzić.
Dziękuję Andrzeju Kochany za to wszystko czego się dzięki Tobie nauczyłam! (zmieniłam to zdanie z "za wszystko czego mnie nauczyłeś",
możesz być ze mnie dumny :)
Monika

********

Kochany Andrzeju,

Testymonial ode mnie dostajesz dopiero teraz, gdyż potrzebowałam trochę czasu by jakkolwiek ogarnąć wszystko to, co stało się ze mną podczas cudownego, odkrywczego weekendu na Twoim szkoleniu.

Na szkolenie przyszłam bo na parę lat utknęłam w „martwym związku” wyzutym z miłości, zrozumienia i wzajemnego szacunku.

Bałam sie odejść a nie chciałam zostać...

(niestety nie był to pierwszy taki związek w moim życiu...:-( )

Powoli zaczynałam wierzyć, że jestem przeklęta i że krąży nade mną złe fatum.

Nie wiedziałam co dalej...

A co jeśli ta miłość, która chce znaleźć, nie istnieje?

A co jeśli nikt więcej mnie nie zechce?

A co jeśli...?

Jak Elisabeth Gilbert w książce „Jedz, módl się i kochaj” siedziałam nocami na podłodze w łazience i wylewałam morze łez, prosząc Boga, uniwersum, sile wyższa

o znak, o jakąś odpowiedz, o rozwiązanie: CO JA MAM TERAZ ZROBIC?

Dajcie mi proszę jakiś znak, znak , znak!!!!!

I wtedy trafiłam na ogłoszenie i opis Twojego szkolenia!

W opisie obiecywałeś:

„PO WYJSCIU Z TEGO WARSZTATU, BEDZIESZ INNYM CZLOWIEKIEM!”

Tak też się stało...

Przez pierwsze dwa dni po kursie byłam absolutnie wyłączona z rzeczywistości, wykończona psychicznie. :-D

Czułam tylko kotłujące sie tysiące rożnych myśli w mojej głowie przetykane ostrym czerwonym światłem, moje ciało przenikały setki emocji....

miałam dreszcze i bole całego ciała... Ha, ha – ostra jazda!!!

A potem posypały sie odkrycia i ACHA-momenty!!!

Pamiętasz taka bajkę: „Pomysłowy Dobromir”? http://www.youtube.com/watch?v=_peqkFLXVPk

:)

Co chwila spadała mi na głowę taka właśnie oświecająca piłeczka!

„Szukajcie a znajdziecie”

Teraz wreszcie wiem, co dalej... :)

Bohaterka „Jedenastu minut” Paulo Coelho mówi:

Mam wybór: mogę być ofiarą losu lub poszukiwaczem przygód wyruszającym po skarb. Wszystko zależy od tego jak będę postrzegała własne życie.”

Ja tez juz wiem, ze wybór należy do mnie!

Dzięki ćwiczeniom uświadomiłam sobie wreszcie co tak długo trzymało mnie w bezruchu.

Teraz wiem, jak ważne jest wybaczenie i domkniecie „figur” z przeszłości.

Poprzez warsztaty odkryłam moje ograniczające myśli odnośnie związków, facetów i miłości. Dałeś mi do reki narzędzia, dzięki którym mogłam je rozpoznać i

zastąpić nowymi pozytywnymi przekonaniami.

Teraz wiem, JAK zmienić moje przeznaczenie!

Teraz wiem, kto może pokochać mnie nad życie i na zawsze! I jak to zrobić! J

I wiem również jak odróżnić ropuchę od królewicza! J

ROZPOCZELAM NOWE ZYCIE!!!

Proces przemiany trwa.

Dziękuję Ci za niego.

Dziękuję za PRAWDE i za to, że nas nie oszczędzałeś!

Dziękuję, za Twoje zrozumienie, cierpliwość i ciepło.

Bądź błogosławiony!!!!

Z wyrazami najgłębszego PODZIWU i uznania dla Twojego profesjonalizmu, fantazji i artyzmu

Ewa

********

Przyznaję, w pierwszy dzień czułam jeszcze jakiś niedosyt...

Po drugim już nie, a na pewno dopełniły to jeszcze nasze spotkania poza szkoleniem.

Pomogło mi ono zrozumieć, Ty mi pomogłeś zrozumie (choć to pewnie kropla w morzu) naturę faceta, pokazałeś jak wielkie różnice są pomiędzy samcami i samiczkami:) przekonałamsię, że znając te różnice będę potrafła stworzyć inny zwiazek niekoniecznie z innym mężczyzną, może z tym samym, ale będzie to związek w którym zarówno ja jaki mój partner możemy być szczęśliwi i będziemy potrafili zaspokoić swoje potrzeby i oczekiwania, że obydwoje będziemy mieli to co chcemy.

Zdałam sobie sprawe jak wiele moich zachowań jest tylko przyzwyczajeniem wyniesionym z domu, "prawdy życiowe" wpojone przez rodzinę-zupełnie nieprzydatne do prawdziwego szczęsliwego życia zarówno w związku jak i poza nim...

Wróciłam jako inna osoba, uśmiechnięta, radosna, spokojna... przygotowana na budowanie czegoś nowego:)

Ewa

********


HUNA” 26-27 LISTOPADA 2010r.

********

Czy warto było przyjść na HUNĘ!

Zdecydowanie tak! Świetny system wzbogacił mój warsztat komunikacyjny o nowe techniki pracy ze sobą i z innymi, plus jak zawsze intelektualno-emocjonalno-duchowa przygoda z Andrzejem to coś czego nigdy nie mam za wiele.

Polecam to szkolenie i każde inne z Andrzejem

Mateusz Grzesiak

********

Szkolenie z Andrzejem było magiczne. To jedna z takich rzeczy, które mnie znalazły w tym momencie życia, w którym to mi było potrzebne.

Poznałem swoje ograniczenia, część z nich usunąłem.

dostaliśmy narzędzia do pracy nad sobą, które sa bardzo proste i nadzwyczaj skuteczne. Polecam

Tomasz Jarosik

********

HUNA u Andrzeja to w moich oczach dwa wspaniałe dni nauki o sobie, o tym jak łatwo możemy sie uwolnić od blokad i trosk.

Zabawa połączona z terapią lub odwrotnie.

Wspaniały okres.

Dziękuję Andrzej.

Jarek Krawiec

********

Na warsztatach HUNA świetnie się bawiłem. Andrzej posiada olbrzymia wiedzę i doświadczenie.

Z zaangażowaniem przekazywał je uczestnikom.

To świetny fachowiec, którego pracę z ogromną przyjemnością obserwowałem.

Zdecydowanie i zupełną odpowiedzialnością polecam Andrzeja i będę polecał.

To były piękne chwile spędzone w atmosferze otwartości i serdeczności.

Bardzo dziękuję

Rafał Daniluk

********

Drogi Andrzeju,

bardzo dziękuję za dwa magiczne dni: wypełnione wspaniałą, nowa wiedzą zaprezentowaną w serdecznej, luźnej, wesołej, atmosferze.

Dziękuję za proste, a jakże skuteczne ćwiczenia, techniki pracy z ograniczającymi przekonaniami.

Dziękuję za psa!

Wspaniale, że jesteś!

Bądź błogosławiony!

Ewa

********

AUTOTERAPIA” 5-7 LISTOPADA 2010r.

********

Andrzeju

Jestem szczęśliwa. Za oknem jest szaro a ja znowu się uśmiecham. Właśnie zdałam sobie sprawę, że po raz pierwszy od lat nie dopadła mnie w tym roku chandra jesienna :-) Kiedy budzę się rano myślę: to będzie kolejny fajny dzień. Kiedyś miałam milion powodów do psucia sobie dnia, a teraz cieszę się chwilę i nie daję chorym myślom i przekonaniom. Ba, dostrzegam, że mam milion powodów, żeby być szczęśliwa! Ostatnio jednak nie widziałam ich, bo przesłoniły mi je obawy i lęki. Czułam się jakby nigdy już nie miała być szczęśliwa. Napisałam do Ciebie maila. Nasza wymiana maili zdjęła ze mnie ogromny ciężar. Zobaczyłam, że to nieprawda, że mój świat się skończył, że sytuacja jest tak zła, że mogę już tylko położyć się do trumny. Dzięki Tobie złapałam oddech, a po tygodniu zaczęłam dostrzegać, że mam jeszcze z czego się cieszyć. Poszłam jednak na Twoje szkolenie, bo bardzo tego chciałam. Czułam się szczęśliwa, jednak męczyły mnie od czasu do czasu lęki i koszmary. Byłam pewna, że szkolenie może mi to tylko pomóc. I to był strzał w dziesiątkę. Sam Twój widok przypomniał mi mnóstwo wskazówek, które mi dawałeś, a które zmieniły moje życie. A potem mówiłeś o wielu rzeczach, które już wiedziałam i cieszyłam się ile osiągnęłam, uświadamiałam sobie jak bardzo przewróciłam swoje życie dzięki Twojej pomocy. Dowiedziałam się też sporo nowych rzeczy i już wprowadzam je w życie. Zaraz po szkoleniu kupiłam notes na rozpracowywanie moich przekonań :-)
To co najbardziej mi pomogło to była rozmowa z Tobą. Wyciągnąłeś ze mnie nawet te lęki, które wracały do mnie w koszmarach, a których nie wyciągałam na wierzch. I co się okazało? Że te moje obawy i lęki są chore. I ten kamień, który wisiał mi na szyi zniknął. Czuję się taka wolna i tak szczęśliwa. Cieszę się z tego co mam. A mam przecież cholernie dużo! Teraz jak złe myśli przychodzą mi do głowy wyciągam notes i sprawdzam czy nie są chore. A, że do tej pory zawsze były, więc przekułam je w coś pozytywnego. Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że poszłam na szkolenie i rozmawiałam z Tobą Andrzeju. Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!
Sylwia
********

POLECAM!
BYŁO GENIALNIE! :-)
WARIAT, ALE SKUTECZNY
Agnieszka
********

Rewelacyjne szkolenie!
Polecam
Justyna
********

Polecam! Warto było bardzo :)
Moje życie jest jeszcze lepsze!
I ciekawi mnie co tam jeszcze jest; mam ochotę na więcej :P
Fajnie, że jesteś :-)
Łukasz
********

Jesteś geniuszem prowokacji!
Jeśli ktoś przy Tobie się nie wkurwił to już przy nikim na świecie!
Dajesz świeże podejście, które zadziwia skutecznością.
Wręczasz wędkę, a nie rybę i to jest piękne...
Dziękuję
Seba
********

Warto było przyjść, bo zrozumiałam, że za swoje błędy winiłam wszystkich, a nie szukałam ich w sobie.
Ale dalej nie mogę sobie darować, że to ja byłam winna za moje niepowodzenia.
Sławińska Teresa

********

Praktyk terapeutyczny” 16-22 kwietnia 2009r.

********

DZIĘKUJĘ CI ANDRZEJU ZA FAJNĄ, CIEPŁĄ ATMOSFERĘ NA ZAJĘCIACH PRAKTYKA TERAPEUTYCZNEGO. KONTAKT Z TOBĄ BYŁ DLA MNIE CZYSTĄ PRZYJEMNOŚCIĄ. JESTEŚ CUDOWNĄ OSOBĄ. DZIĘKUJĘ CI ZA TO, ZE JESTEŚ

ALEKSANDRA WARZYWODA

********

ANDRZEJKU DZIĘKUJĘ CI, ŻE WYPŁUKAŁEŚ ZE MNIE TONĘ G..., ŻE POKAZAŁEŚ MI JAK SIĘ UŚMIECHAĆ, KOCHAĆ I BYĆ SZCZĘŚLIWĄ. DZIĘKI TOBIE BĘDĘ SIĘ UŚMIECHAĆ I PATRZEĆ NA LUDZI JAK NA LUDZI.DZIĘKUJĘ CI BARDZO

AGA

********

Dziękuję bardzo za pokazanie, że rzeczy najtrudniejsze mogą być najłatwiejsze.Jestem pewny, że 1.06.09 moje życie będzie radosne, zdrowe, szczęśliwe. Życzę Ci Andrzeju zdrowia i długowieczności, aby inni mogli też się zmieniać.

Bartosz

********

RTZ” 7-8 marca 2009r.

********

Andrzeju!!

Nie ma przypadków!

Potrzebowałam kopniaka żeby zrobić coś ze swoim życiem i dostałam go od Ciebie.

Na szkoleniu RTZ upewniłam się, że to jest metoda, która mi odpowiada.

Polecam. Agnieszka.

Ps. Do tej pory był to najważniejszy kopniak.

********

Andrzejku!

Dzięki Tobie staję się dla siebie najważniejsza. I to cieszy.

Magdalena

********

Spotkanie umożliwia spojrzenie na siebie i swoje życie z innej strony, w inny sposób.

Warto przeanalizować swoje myśli, emocje i ich wpływ na nasze zachowanie.

Warto poznać metody, które jeśli chcemy mogą umożliwić nam dokonanie zmian w swoim życiu, dokonywać własnych wyborów dobrych właśnie dla mnie.

Zofia Grant

********

WARTO ZASPOKOIĆ CIEKAWOŚĆ

ŁUKASZ MOGIELNICKI

609 666004

********

RTZ” 21 lutego 2009r.

********

Gorąco polecam szkolenie RTZ z Andrzejem Setmanem. Jego poczucie humoru, luz i dystans do siebie są zaraźliwe. Daje do ręki skuteczne narzędzia i pokazuje jak ich użyć, aby życie stało się piękne.

ELIZA WOŁOSZ

********

Polecam RTZ jako wstęp do lepszego życia, lepszego traktowania siebie i innych, dostałam narzędzie z którego mogę skorzystać kiedy tylko chcę. Dostałam świadomość...

hightime@onet.eu

********

Jeśli chociaż troszkę interesujesz się sobą i nie boisz się swoich potrzeb to przyjdź koniecznie, to najciekawsza wycieczka na jakiej byłam.

FIGA

********

RTZ” 14 lutego 2009r.

********

Cóż można napisać o tym szkoleniu?

Na pewno rozbudza ciekawość, jest niezwykle interesujące w wielu momentach zarówno zaskakujące jak i odkrywcze. Co dobre jest dla mnie niekoniecznie musi być dobre dla Ciebie. Trzeba się samemu przekonać czy RTZ do ciebie trafia, czy cię przekonuje. Kurcze, to takie proste- wystarczy chcieć… chcę by dzięki RTZ; informacje z kursu, moje życie było szczęśliwe i pełniejsze.

Andrzej Setman to niezwykła osoba - to pewne, ale bywa wkurzający czepiając się szczegółów- takie można odnieść wrażenie na początku - z czasem, mimo irytacji dostrzegasz, że ta drobiazgowość ma sens…

Adam F.

********

Co dały mi warsztaty z RTZ prowadzone przez Andrzeja Setmana? Przede wszystkim uświadomiły mi, że „otaczałam się” chorymi przekonaniami, które ograniczały mnie i nie pozwalały żyć swobodnie, racjonalnie. Najważniejsze jednak było i jest to, że w prosty i konsekwentny sposób można „chore” zmienić na „zdrowe”.

Za „CUD i ZDROWE” bardzo dziękuję.

Anna Grygierczyk

********

Andrzej to bardzo ciepły człowiek. Bardzo fajne dwa dni. Interesujące, często z dużą dawką humoru, choć często dosadnie. Dziękuje.Asia

Trudne tematy można rozwiązać w prosty sposób. Ja chce zmian i wiem jak to zrobić. Dziękuje.

Ewa Zawaliska

********

Przez ostatnie dwa dni otrzymałam naprawdę bardzo dużo informacji, które spowodowały, iż patrzę na niektóre sprawy zupełnie inaczej. Uświadomiłam sobie, że jestem Panią swojego życia i mogę nim pokierować w dowolny sposób. Zdaję sobie sprawę z tego że czeka mnie dużo pracy nad sobą lecz wiem, że moje szczęście jest tego warte. Od dziś zacznę stawiać siebie na pierwszym miejscu…:) Dziękuje A. Patrząca z nadzieją w przyszłość :)

Żaneta

********

RTZ” Białystok 24-25 stycznia 2009r.

********

Bardzo mi się podobało, przede wszystkim informacje z RTZ, które będą dla mnie bardzo przydatne w życiu i mam nadzieję, że pomogą Mi być lepszym człowiekiem. Również techniki sprzedaży były ciekawe.

Magdalena Januszczyk.

********

Jak dla mnie super! Polecam.

Marek Krupicki.

********

Jestem zadowolony i to bardzo bo wiele się nauczyłam, co przyda mi się w pracy jak i w codziennym życiu.

Jedno zastrzeżenie – brak zastrzeżeń! J

Tomek

********

Dla mnie bomba!!!

Uzyskałem pomoc w rozwiązaniu swojego problemu. Nauczyłem się także radzić w sytuacjach przygnębienia i bezradności.

Dziękuję!!!

Przemek.

********

Dziękuję BARDZO! Że tak myślę początek nowego Ja….

Rafał Matys

********

RTZ” 17 stycznia 2009r. dla NLPPOLSKA

********

Pomogłeś mi otworzyć oczy, przekazałeś mi największe prawdy tego świata.

I dałeś mi narzędzia, za pomocą których mogę i CHCĘ stać się szczęśliwym człowiekiem. Za jakieś 40 dni, prawdopodobnie pierwszy raz w życiu zobaczę, co to znaczy żyć.

Dziękuję Ci Andrzeju z całego serca.

Dla mnie jesteś prawdziwy KOZAK!

Adam Konieczny

********

Jeżeli chcesz przestać żyć w świecie wykreowanym przez samego siebie i pragniesz wyzwolić się z „mitów” wpajanych Ci od dzieciństwa oraz zacząć postrzegać to co Cię otacza i dotyka w sposób racjonalny i „zdrowy” dla samego siebie polecam Ci  to szkolenie…

Andrzej, dziękuję Ci za uświadomienie mi, że „można inaczej”

J.C

********

Polecam szkolenie, choć z początku myślałam, że to lekkie pranie mózgu.

Teraz rozjaśniłam sobie jak wiele chaosu i bałaganu jest w moim życiu. Przy odpowiednim nastawieniu 80% głupot mogę wyeliminować. Warto sprawdzić swoje reakcje choć czasami bolą.

Mariola

********

To były niesamowite 2 dni. Szkoda, że się skończyły…, a może dobrze, bo teraz przyjdzie czas, by to co mi przekazałeś Andrzeju móc wypróbować w życiu.

Kuba

********

Na szkoleniu dostajemy „wędkę” – narzędzie, dzięki któremu możemy mierzyć się z codziennymi problemami. O tym jak dobre jest to narzędzie, dowiem się za 40 dni a po tym czasie nie można oczekiwać efektów pracy. Na razie jestem pełen entuzjazmu i optymizmu J

Andrzej; Bielsko-Biała

********

Niedawno przeczytałam gdzieś, że kreatywność to nie wymyślanie nowych rzeczy ale szukanie nowych sposobów wykorzystania tego co mamy.

Andrzej pokazał mi jak z gówna, którymi karmiono mnie i którym ja sama całe życie się Karmiłam,zrobić nawóz użyźniający.

Dziękuję za te 2 dni.

Ula

********

RTZ? Dla ludzi myślących, poszukujących polepszenia własnego życia, dowiedzenia się wielu rzeczy o sobie samym. Tu dostaniesz narzędzia do zmiany samego siebie. Reszta zależeć będzie też od ciebie. Polecam każdemu.

Jacenty Polewicz

********

RTZ” 13-14 grudnia 2008 r.

********

Było więcej niż przypuszczałam – to nie przypadek, że czuję się zagubiona.

Zupełnie inaczej niż po pierwszym spotkaniu. I nie wiem czemu. Jak inaczej. Jakby mnie wszystko przerosło.

Dziękuję, że przyjechałeś.

Marta T.

********

Te spotkania są jak takie objawienia. Ma to poniekąd związek z CUD’em, o którym pięknie mówisz w trzech słowach :)

Dostałam moja receptę kolejny raz. Przypomniałam sobie rzeczy, które mi umknęły.

Wpadłam na nowe tropy w sobie, wzrok mi się poprawia i dostrzegam kolejne przekonania do wymiany.

Za to wszystko dziękuję!

Jagoda

********

Spotkanie było cudowną lekcją eliminacji oczekiwań i poprzez to otwarcia się na nowe.

Ćwiczenia i obserwacje osób występujących na środku pozwoliły mi zajrzeć w głąb siebie

i zobaczyć rzeczy, których nie widziałam do tej pory.

Mam narzędzia, chociażby jak pięć pytań, by pracować nad tymi rzeczami

i wychodzę z przekonaniem, że potrafię i chcę to zrobić.

Dzięki Andrzeju

Monika Sacewicz

********

Jak tu jechałem nie wiedziałem czego się spodziewać, ale po tych dwóch dniach jestem mile zaskoczony.

Nie odebrałem tego jako szkolenie, tylko jakąś naukę na życie i myślę, że z niej skorzystam, bo słuchając ciebie uświadomiłem sobie, że mam podobne problemy jak uczestnicy tego szkolenia.

Nie żałuję poświęconego czasu, ani przejechanych kilometrów, a na pewno nie kasy, bo kasę mogę zarobić, przecież mam dwie ręce.

Adam

********

Spotkanie z Andrzejem, to chwila, kiedy skuteczność łączy się z humorem. Ludzie, którzy tu pracują docierają tam gdzie jeszcze nie byli.

Paweł Przystupiuk

********

Andrzeju!!!

Na szkoleniu dowiedziałam się o wielu sposobach, jak sobie pomóc.

Nauczyłam się zamieniać chore stwierdzenia na zdrowe, które mi pomogą.

Mogłam na żywo przekonać się jak prowadzisz rewelacyjny coaching, poznałam warsztat mistrza.

Dzięki szkoleniu odkryłam co mogę w sobie poprawić, zmienić, pomóc, zrobić lepiej.

Spotkanie było bardzo interesujące, choć momentami nie rozumiałam związku z tematem szkolenia

Dziękuję

Dostałam więcej niż chciałam

Elżbieta Zdanowicz

********

Dostałam to po co przyszłam.

Dostałam nawet więcej.

Pokazałeś jak zwiększyć kubeczek i na dzisiaj wypełniłam go po brzegi.

Dziękuję

Agnieszka Dembowska

********

Wyjątkowe spotkanie z wyjątkowym człowiekiem. Ogromna ilość nauki do bycia jeszcze doskonalszym człowiekiem.

Fantastyczny opis cudu. Prostota pracy na metaforach i obserwacja jak wielkie zmiany SA dokonywane przy ich pomocy.

Zdecydowanie zauważalna poprawa jakości postrzegania siebie.

Niesamowite stwierdzenie i zaakceptowanie faktu, że nie zawsze to co dobre dla ciebie jest dobre dla mnie.

Spotkanie zdecydowanie przeszło moje oczekiwanie i jestem za to ogromnie wdzięczny sobie i tobie.

Paweł Siek

********

Szkolenie nauczyło mnie wielu ciekawych spraw i dało nowe spojrzenie na dotychczasowe życie.

Przez cały czas czułam jakby każde zdanie Andrzeja odnosiło się wyłącznie do mnie i mojego życia.

Będę walczyć z moimi chorymi przekonaniami, gdyż to one są powodem tego jak wygląda moje postrzeganie świata i innych ludzi. A ja chcę zmienić moje życie.

Dzięki temu szkoleniu wiem jak to zrobić. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że warto było przyjechać, uczestniczyć, spotkać się, poznać nowe i ciekawe osobowości.

Dostałam więcej niż oczekiwałam.

Dziękuję

Michasia

********

Andrzeju

Wiem, że wczoraj pisałam już moje odczucia po szkoleniu, ale uznałam, że to co napisałam było takie ogólne, więc postanowiłam napisać do Ciebie prywatne podziękowania.

Zanim się z Tobą spotkałam po raz pierwszy, czytałam relacje innych osób które uczestniczyły w kursach które prowadzisz.

Trudno było mi uwierzyć w to, że takie zmiany po 2 dniach mogą zajść w człowieku jak to opisywali inni. Zastanawiałam się czy jest na świecie człowiek, który tak dobrze zna

zachowania i przekonania m.in. te wyuczone. No i teraz wiem, że taki człowiek istnieje.

Po tym szkoleniu dostrzegam w moim życiu sprawy które do tej pory były czymś naturalnym, a teraz widzę że tak nie jest.

Staram się dokładnie analizować moje zachowanie i słowa które padają z moich ust i wtedy zastanawiam się dlaczego tak jest skąd to mam, no i najważniejsze jak to zmienić.

Dziękuję Ci Andrzeju:

- za te dwa cudowne dni które mogłam spędzić z Tobą, z mężem i nowo poznanymi osobami;

- za to że ukazałeś mi również problemy innych osób z którymi się zmagają;

- za lusterko w które już dziś spoglądałam;

- za te 85% o których cały czas myślę i chcę w to uwierzyć;

- za to że wziąłeś mnie na środek i za strach który czułam wtedy i wcześniej;

- za to że czułam jakbyś cały czas mówił tylko do mnie i o mnie (chociaż wiem że tak też było);

- za to że gdy wracaliśmy do domu rozmawialiśmy przez całą drogę;

- za to że mąż zaproponował mi wyjazd do kina w najbliższą niedzielę;

- za to że dzięki Tobie mąż był przy mnie, że powiedziałeś mu że dobrze gdyby on też wziął udział;

- za życzliwość, serdeczność, ciepło no i przytulanie.

Odnośnie tulenia było to dla mnie coś zupełnie niespotykanego, że obce mi osoby,

które znam od kilku godzin nagle się do mnie przytulają, gdyż w mojej rodzinie takie sytuacje się prawie nie zdarzają. Cieszę się mąż uczestniczył w tym szkoleniu, dzięki temu częściej mnie przytula, a ja bardzo tego potrzebuję.

Skąd te moje łzy? To dzięki tym ludziom którzy mnie tulili życzyli powodzenia, pocieszali.

Ich życzliwość sprawiła, że nie dałam rady bez łez. Było mi szkoda, że to już koniec.

Potem było mi trochę głupio, że tak się rozkleiłam, ale może dzięki temu zostanę na troszkę dłużej w ich pamięci.

Z całego serca Ci dziękujemy za te dwa dni. Nawet przez moment nie pojawiła się w mojej głowie myśl "po co tu przyjechałam?" "co ja tutaj robię?".

Nie żałuję ani minuty, sekundy, ani kilometra które przebyliśmy jadąc na spotkanie to w Białymstoku i w Warszawie.

Bardzo się cieszę, że na mojej drodze życiowej pojawiłeś się właśnie Ty Andrzeju.

Dziękuję jeszcze raz i z pewnością nie po raz ostatni.

P.S. Kolejny przesąd obalony, zawrócenie się z drogi wcale nie oznacza pecha.

Mąż postanowił mi to wczoraj udowodnić no i udowodnił.

Wróciliśmy i jest O.K. Już w to nie wierzę.

********

RTZ” 6-7 grudnia 2008 r.

********

Andrzeju. Dziękuję za Twoje ciepło i mądrość. Za śmiech i wielkie serce.

Mówisz do grupy, a jakbyś zwracał się do jednej osoby-myślę, że dzięki temu każdy na RTZ ma poczucie, że to szkolenie jest właśnie dla niego i że jest Kimś Wyjątkowym. Za to, że każdemu dałeś okazję, by poczuł się przez chwilę jak Pomocnik Maga:)

I jeszcze za to, że umiesz przełamywać opór przed przytulaniem... Boski Czarodziej!

Małgosia

********

Z całego serca polecam Andrzeja Setmana. Jego szkolenia prowadzone są w sposób profesjonalny, z dużą dawką humoru (a jak wiadomo, przez zabawę uczymy się najwięcej). Osobiście nauczyłem się kolejnych technik, które wzbogaciły mój arsenał do pomagania samemu sobie oraz innym ludziom. Co więcej, już na samych zajęciach można było zaobserwować przemianę wewnętrzną u niektórych uczestników.

Marcin Kijak

www.marcinkijak.pl

********

Szczęście już jest w nas

Miłość już jest w nas

Radość już jest w nas

Tak naprawdę można by wymieniać godzinami. Bez względu na to ile punktów byłoby na tej liście, ja ważniejsze jest żeby w ogóle zdać sprawę, że potrzebne nam zasoby mamy w sobie. Pozostaje tylko kwestia tego by je na nowo odkryć oraz usunąć to, co blokuje nas przed byciem odkrywcami tych skarbów. Jak to zrobić? Sięgnij po RTZ! Tak to takie proste!

P.S. Andrzej dziękuję Ci, że JESTEŚ!

Magda

********

Szkolenie Andrzeja dało mi wiele. Poszłam na nie w zasadzie bez większych oczekiwań, niby o czymś tam myślałam, ale tak naprawdę chciałam zobaczyć, co się będzie działo, jacy ludzie tu przychodzą, co robi i co mówi Andrzej na szkoleniach. Miałam problem, którego w zasadzie nie widziałam, jednak po 8 godzinach szkoleniach doznałam olśnienia, wiem co robiłam i myślałam kiedyś i że to powodowało to że w życiu mi nie wychodziło. Chciałam poznać fajnego faceta, ale z drugiej strony wolałam spędzać czas ze znajomymi, a nie z nim. Chciałam, aby się do mnie odzywał, ale tylko wtedy, kiedy ja mam na to czas i ochotę, a nie kiedy on chce. Szkolenie polecam każdemu, kto ma mniejsze czy większe problemy. Dla Andrzeja mały problem nie jest mały i On chce pomóc każdemu, kto chce pomóc sobie i kto tego potrzebuje. Na pewno nie będzie to moje ostatnie spotkanie z Andrzejem J

Monika S.

********

Dowiedziałam się przede wszystkim, że mogę coś zmienić na lepsze, że rozmowa z samą sobą ma sens oraz, że to nie był przypadek, że tu się znalazłam, ale znak. Szkolenie zmotywowało mnie do dalszej pracy nad sobą, nad zadawaniem sobie pytań i szukaniem odpowiedzi – beż lęku. I najważniejsze – myślę, że mam nowego przyjaciela

SIEBIE

Dziękuję!

Edyta Rz.

********

Szkolenie świetne.

Nauczyłam się jak jeszcze lepiej rozmawiać ze sobą

Michalski Jacek

********

Andrzeju,

Bardzo dziękuję za te dwa wyjątkowe dni.

Wiem, że zapoczątkują one zmianę mojego całego życia.

Gosia P.

********

Podziękowania dla Andrzeja za sympatycznie spędzony czas: za wiedzę, którą przekazałeś w śmieszny i zabawny sposób. Będę ćwiczył na sobie a w przyszłości na innych RTZ!

Maciej Michalski

********

Fascynujące szkolenie z fascynującym człowiekiem :)

Każdemu dobrze by zrobiło zapoznanie się z ta wiedzą – szkoda, że nie uczą tego od podstawówki ;)

Gdyby tak było, świat byłby lepszy!

Bartek

********

Udział w RTZ daje łatwo stosowalne narzędzie do pracy nad własnymi przekonaniami. Warto je poznać, żeby samemu pokierować swoim życiem i mieć świadomość, że robimy rzeczy, które sprawiają, że czujemy się szczęśliwi.

Mariusz Gołaszewski

********

Spotkanie z Andrzejem uruchamia proces nieustannej chęci poznawania siebie, innych ludzi, których się spotyka w życiu i rozumienia procesów, które pomiędzy mną, a nimi zachodzą.

Okazuje się, że można inaczej, że można być szczęśliwym z każdym – gdy jesteś szczęśliwy sam z sobą :)

taaa daaa!

Piotr-Piotr

********

Przyszłam na szkolenie bardziej z przekory i ponieważ ktoś (ważny dla mnie) tego oczekiwał.

Nie wierzyłam, że może ono coś zmienić w moim życiu.

Teraz po tych dwóch dniach szkolenie otworzyło mi oczy na to ile mogę zrobić dla siebie i tym samym dla związku, który chcę, aby trwał. Zrozumiałam jak wiele rzeczy zależy ode mnie i ile mogę zrobić. Andrzeju bardzo Ci za to dziękuję!!!

Monika K

********

Po raz kolejny dowiedziałam się czegoś nowego. Odkryłam szereg chorych przekonań, których nie spodziewałam się mieć. A Andrzej rozbawiał, dał do myślenia, uczył. Wciąż zachwyca mnie swoboda z jaką mówi o rzeczach ważnych w życiu, a przypomnienie ich otworzyło mi oczy na jeszcze więcej.

Dzięki Andrzej. Zwłaszcza za ten moment, gdy opowiadałeś o pochwicy i pozwoliłeś mi zdecydować, czy chcę przełamać te tabu w jeszcze szerszym gronie niż wczoraj. Czuję się lepiej, jakby oczyszczona z toksyn, bo wiesz? Inni ze mną normalnie rozmawiają i mój największy lęk sprzed kilku miesięcy wcale się nie potwierdził.

(Nie dali mi skończyć!) (Tulić się chcą hehe)

Dzięki!

Ilona Kaczmarska

********

To Co Najlepsze - Andrzej Setman” 15-16 listopada 2008 r.

********

Mam niedosyt, jeszcze raz niedosyt bo dowiedziałem się wiele o rzeczach, o których żyjąc już trochę nie miałem pojęcia. Moja chęć dowiedzenia się więcej wzrosła w miarę uczenia się i stąd ten cholerny niedosyt.

A ze mnie niewierny Tomasz i przekonać mnie do czegoś trudno …udało Ci się to zrobić.

Teraz tylko boję się, że zabraknie mi czasu aby się tym zająć. NNNNN

Zawsze znajduję czas aby zająć się rzeczami ważnymi. TTTTT

Tomek

********

Zaproszenie na szkolenie dostałam jak mi się wydawało przez przypadek. To nie był przypadek. Trudno mi opisać co teraz myślę o tym szkoleniu, wiem że to początek, to szansa na nowe życie, szansa której nie warto zmarnować. Dziękuję.

Ania

********

Niesamowite szkolenie! Po raz kolejny przekonałam się, że Andrzej Setman to niezwykle błyskotliwy i inteligentny facet, który potrafi w prosty i obrazowy sposób mówić o rzeczach trudnych i zawiłych. Zdecydowanie polecam to szkolenie KAŻDEMU – na pewno warto. Dziękuję !!!

Daje do myślenia …

Sylwia

********

Pomimo lektur Twoich książek (fantastycznych z resztą!) nie wyciągnąłem z nich tyle energii i entuzjazmu ile dało mi spotkanie z Tobą. Z dziecięcą łatwością pokazywałeś nam wszystkim drogę, pokazywałeś głupotę naszych przekonań, burzyłeś mury, łamałeś bariery i otwierałeś oczy. Chętnie przyszedłbym raz jeszcze na to szkolenie, ale to wtedy oznaczałoby to że nie skorzystałem z niego w pełni. A jesteś wspaniałym nauczycielem i nie potrzeba powtarzać. Wiele się nauczyłem i wiem że się zmienię.

Tomek

********

To Co Najlepsze - Andrzej Setman” 25-26 października 2008 r.

********

Andrzeju,

Te warsztaty nie były dla mnie za proste tak jak uprzedzałeś. Niełatwo jest mówić na środku o swoich problemach. Dziękuję, że dałeś mi tę możliwość. Dzięki temu zobaczyłem podziw w oczach grupy i dostałem wiele wsparcia. Na przerwach słyszałem wiele budujących słów. A szczególne …., że dzięki Tobie dużo dowiedziałem się o sobie.

Dziękuję

wieslaw.bartkowski@uw.edu.pl

********

Drogi Andrzeju

Dziękuję Ci za pokazanie nowego sposobu na życie. Technika jaką mi pokazałeś (RTZ) w moim przekonaniu pozwala na rozwój osobisty, poprawę stanu psychicznego. Innymi słowy uczyni moje życie lepszym, a mnie szczęśliwszym. Bardzo istotne jest to, że przekazujesz wiedzę w niezwykle przyswajalny sposób, co sprawiło, że od razu wprowadziłem ją w życie.

Dziękuję

Michał Kwiatkowski

********

Nauczyłam się że należy pokochać siebie. Walczyć o własne szczęście, Szukać w życiu wszystkiego co jest dla mnie najlepsze. Jestem w moim życiu najważniejsza.

Dziękuję

Anna Grabowska

********

Andrzeju!

Dziękuję za to szkolenie. Chciałabym, aby otaczali mnie ludzie wyłącznie tacy jak ty !!! Wtedy życie byłoby piękne i przyjemne. Dla mnie i mojego męża jesteś „WIELKI”. Nawet nie wiesz jak wiele Tobie zawdzięczamy. Co do szkolenia – ŚWIETNE; jak zwykle słuchałam Cię jak urzeczona. Mam nadzieję, że to co mi wyjaśniłeś na zawsze zakodowałam w swojej głowie.

Agata P.

********

Dziękuję za bardzo fajne spotkanie. Spojrzałam na moje życie z innej perspektywy, już wiem że moje łzy rano nie były bez przyczyny. Po tym spotkaniu jestem naładowana pozytywną energią. Od dziś jest pierwszy dzień reszty mojego życia. Wiem, że wszystko zależy ode mnie, nie ważne jaką decyzję podejmę, będzie ona miała wpływ na moje dalsze życie. Jeszcze raz wielkie dzięki.

Katarzyna Kuszczyk

********

Andrzeju!

Spotkanie pozwoliło upewnić mi się, że „odwaliłam” kawał dobrej roboty w swoim życiu. Nie wiedząc do tej pory nic na temat RTZ kilka miesięcy temu wprowadziłam to w swoje życie. Jestem z tego cholernie zadowolona i dumna. Teraz wiem, że życie może być lepsze i będę do tego dalej dążyć wiem też, że jeszcze muszę się zmieniać. Pracuję nad tym. Dzięki temu szkoleniu być może zmiany będą szybsze. DZIĘKUJĘ! Marzenia się spełniają! Jestem szczęśliwa! Będę dążyć do tego aby być jeszcze lepsza dla siebie, a tym samym dla innych. Wiem jaka jestem, znam swoją wartość i dla siebie jestem najważniejsza. Pozdrawiam,

Agata Izdebska agata.izdebska@gmail.com

********

Panie Andrzeju

Spotkanie dało mi wiele do myślenia i innego spojrzenia na świat. Jestem zadowolona ze spotkania i chętnie skorzystałabym raz jeszcze, żeby porównać czy czas spędzony na szkoleniu nie był stracony. A zostało coś we mnie i moim postępowaniu. Szkolenia są bardzo ciekawe i pouczające. Miło jest poznać takiego człowieka. To wielki zaszczyt. Dziękuję.

Z poważaniem

Halina Bogacka

Emocjonalne techniki powrotu do zdrowia” Katowice 11-12 października 2008 r.

********

Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w szkoleniu prowadzonym przez Andrzeja. W ciągu tych dwóch dni wiele skorzystałam, nabyłam nowe umiejętności dotyczące tematu jak wpływać pozytywnie na swoje emocje poprzez zmianę myślenia, poznałam ciekawych ludzi, inaczej spojrzałam na całe swoje życie.

Dziękuję Tobie Andrzeju.

Ewa Schroeder

********

Spodziewałem się spotkać wyjątkowego Człowieka i tak właśnie się stało.

Znakomity warsztat pełen przydatnych technik, postaw, przekonań i rozwiązań okraszony poczuciem humoru oraz niesamowitym podejściem Andrzeja.

Polecam taką wizytę zarówno ludziom chcącym rozwiązać swoje problemy, jak i przyszłym terapeutom i coachom.

Tomek Kwieciński

********

Serdecznie dziękuję za pokazanie nowych możliwości rozwiązywania swoich problemów.

Po tych dwóch dniach jeszcze nie pokonałam tego, co mi przeszkadza w życiu, ale będę nadal nad sobą pracować wykorzystując to czego się od Ciebie nauczyłam :-)

Ania Król

********

Dziękuję Andrzeju za wspaniałą dawkę pozytywnej energii. Bardzo cieszę się, że miałem okazję Cię poznać i uczestniczyć w tym szkoleniu. Jestem ciekaw zmian, jakie zdobyta tu wiedza wprowadzi do mojego życia.

Błażej Bartczak

********

Andrzeju dziękuję Ci za to, że jesteś.

Po raz drugi dałeś mi narzędzia do pracy nad sobą, co pozwala mi lepiej się czuć, lepiej sie poznawać i szybciej się rozumieć. I pomaga mi rozumieć własnego partnera. Pomaga wychowywać nasz e dziecko.

Dzięki

Magda Stępniak

********

Kochany Andrzeju!

Jestem nie pierwszy raz na Twoim kursie i ciągle się zachwycam Twoją umiejętnością dostosowania się do grupy. Jestem pełna podziwu dla Twojego profesjonalizmu. Dziękuję za dobrą energię.

Krysia.

********

To Co Najlepsze - Andrzej Setman” 27-28 września 2008 r.

********

Szkolenie zaskoczyło mnie tym, że uświadomiłam sobie ile mam, jak dobrze się czuję, moją wew. Siłę.

I Jak to uczucie jest cudowne.

I zdarzył się C…U…D... :)

Andrzejku,

DZIĘKUJĘ <Słoneczko> !!!!

Szkolenie przypomniało mi to wszystko o czym u Ciebie rozmawialiśmy przy kawie. I pokazało, że umiem z innymi rozmawiać o swoich WYZWANIACH, wyzwaniach jakie pojawiły się w moim życiu.

P.S. I poznałam świetnych ludzi :)

Buziaki

Edyta Niewęgłowska

********

Wczorajszy i dzisiejszy dzień minął mi bardzo szybko, a to z tego względu, że wszystko o czym mówiłeś ciekawiło mnie. Podobało mi się to, że dla każdego na początku zajęć znalazłeś czas na przedstawienie się i parę słów od siebie. To, że podawałeś przykłady sytuacji ze swojego prywatnego życia dzięki czemu poczułam się, że mogę Ci zaufać. Podbudowałeś moje poczucie wartości mówiąc że to Ja jestem ważna, teraz wiem że nie jest ważna opinia innych na mój temat ale moja własna. Wcześniej niby to wiedziałam, ale ty podałeś konkretne przykłady dzięki czemu dotarło to wreszcie do mnie.

Pod koniec wczorajszego wykładu poczułam się fantastycznie, tak zmienił się twój głos że przeszła mnie fala ciepła. Nie mam już wyrzutów sumienia, że nie dotrzymam zdania bo wiem że i tak nie będę szczęśliwa robiąc wbrew sobie i tym samym unieszczęśliwię innych. Nie zdawałam sobie sprawy o tych różnicach miedzy kobietami a mężczyznami o których mówiłeś. Myślę, że pomoże mi to w kontakcie z „tym jedynym” J Postaram się na następny wykład zabrać moją przyjaciółkę. Wiem, że będzie równie zadowolona z tych 2 dni jak ja.

Cypurka :*

********

Andrzeju, Twoje szkolenie było dla mnie przede wszystkim powtórką tego, czego dowiedziałam się od Ciebie na naszym pierwszym, indywidualnym spotkaniu. Wtedy to spotkanie było nieocenione!

Żyłam w świecie kilku – teraz już zabawnych, ale wtedy śmiertelnie poważnych – przekonań, które skutecznie uprzykrzały mi życie. Poświęciłeś mi ponad 4 godziny i po wyjściu już nic nie było takie jak przed nim.

1.   Kompletnie zmieniłeś moje postrzeganie relacji z mężem. Dałeś kilka wskazówek dzięki którym nasze relacje zaczęły się inaczej układać.

2.   W ciągu tych dwóch ostatnich dni najważniejszą nauką była dla mnie opowieść o mężczyźnie, który dowiedział się że jego babcia była prostytutką :) Odtąd nie mógł być szczęśliwy. Mam szczere przekonanie, że „?” już przeszłość – jakkolwiek, czarno ją postrzegam – nie będzie już hamować!

3.   W ciągu kilku godzin, serio, zbudowałeś moje poczucie własnej wartości, wiarę w moją atrakcyjność. Nigdy nie uważałam się za brzydką, ale :) Wszędzie dodawałam „ale”. Już wiem, że nie ma żadnego „ale”. Że jestem wartościowa, atrakcyjna, inteligentna i interesująca.

Sumując: Dzięki Tobie rozstałam się z chorymi przekonaniami dotyczącymi mojej relacji z mężem i zdobyłam poczucie własnej wartości.

Niezależnie od tego co może się jeszcze zdarzyć, nie zapomnę tej nauki :) Niczego nie muszę. Mogę być szczęśliwa od teraz. Wiem że nic oprócz moich przekonań, nie może mnie ograniczyć w sięgnięciu po szczęście tu i teraz. No to siup :)

Dziękuję

Magda

********

Warsztaty były bardzo wartościowe. Na początku zastanawiałam się co ja tu robię, ale w miarę trwania zajęć coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że jestem we właściwym miejscu. Zaczęłam patrzeć na siebie z innej strony i dystansować się do własnej osoby. Zobaczyłam, że problemy z którymi nie potrafię sobie poradzić wynikają tylko i wyłącznie z mojej tendencji do krytykowania samej siebie i braku umiejętności popatrzenia na siebie z boku. Zaczęłam dochodzić do wniosku, że większość problemów, które sobie stwarzałam jest po prostu śmieszna. No i na pewno bezpodstawna. Bardzo pomogła mi obecność innych ludzi, z których wieloma problemami się utożsamiałam. Pomogło mi to zrozumieć siebie. Teraz już wiem co powinnam zrobić ze swoim życiem, aby było szczęśliwe i wiem, że czy tacie będzie zależy tylko i wyłącznie ode mnie. Nikt mi w tym nie pomoże i nie wyręczy mnie w tym. Uświadomiłam sobie, że jeżeli samodzielnie nie naprawię swojego życia nikt za mnie tego nie zrobi. Teraz już wiem jak sobie pomóc, za co dziękuję z całego serca.

Hania

P.S. oczywiście mam nadzieję na dalszy kontakt droga mailową.

********

Drogi Andrzeju :)

Na Twoim szkoleniu znalazłam się po raz drugi. Muszę przyznać jedno na wstępie, bardzo się cieszę że jestem tutaj ten drugi raz. Uczestnicząc w tych zajęciach doświadczyłam różnych emocji, nawet się poryczałam, ba nawet wydawało mi się że to ty się do tego przyczyniłeś.

To mój problem, że ryczę z byle powodu […?] Nie będę też Ci słodzić, że jesteś świetny, bo tak nie myślę

Jesteś za to niesamowicie skuteczny, ponieważ doświadczyłam tego na własnej skórze. W ciągu tych dwóch szkoleń moje życie zmieniło się niesamowicie, jestem inną Iwonką. Ta inna jest szczęśliwa, piękna, wartościowa i czeka mnie miłość, bo na nią zasługuję :)

Bardzo Bardzo dziękuję i lubię Cię, o mi pomogłeś i w ogóle jesteś fajnym człowiekiem :)

Iwonka Głuchowska

Sloneczko120@poczta.fm

********

BYŁO ZAJEBIŚCIE, OD JUTRA ZACZYNAM WPROWADZAĆ W ŻYCIE NOWOŚCI JAKIE POKAZAŁEŚ MI NA SZKOLENIU

MARCIN KORZEŃ

********

Osiągnęłam swój cel – dowiedziałam się czegoś nowego. Dowiedziałam się jak dokładnie stosować RTZ i jak dzięki temu poprawić samopoczucie sobie i innym.

Dwa dni w przyjemnej atmosferze dobrej zabawy i uważnej obserwacji reakcji swoich i innych ludzi uświadamiania sobie prawa do odrębności każdego człowieka. Jestem w pełni usatysfakcjonowana tym spotkaniem – szkoleniem, bardziej przypominającym pouczającą pogawędkę przy kawie niż sztywne wykłady.

Dziękuję za pokazanie drogi

Asia :)

********

Drogi Andrzeju !!

Idę niestrudzenie do przodu i szukam światła, które rozproszy moje cienie. To że spotkałam Ciebie to nie przypadek. Dziękuję za skuteczność i wskazówki na mojej Drodze Życia.

Z wyrazami szacunku

Kasia Jeremicz

<serduszko> <serduszko>

********

RTZ” Warszawa 19-20 września 2008r.

********

Jak dla mnie – to genialne szkolenie. Pomimo, że niektóre tematy(czytaj – techniki) były mi już znane, to tylko Andrzej dotarł do mnie bardzo głęboko i wiele tych tematów stało się dla mnie wreszcie zrozumiałych.  I dopiero teraz uwierzyłam tak naprawdę, że mi się uda zmienić moje życie. Teraz wiem jak pracować nad sobą. Szkolenie było dla mnie ogromnie cenne, wręcz bezcenne!

Hania

********

Ćwiczenia i rozmowy, które w łopatologiczny sposób pokazały mi jak ruszyć problemy do tej pory, w moim mniemaniu nie do ruszenia

Kaya

********

Jedno z lepszych szkoleń na jakich byłam. Świetna energia, dynamika, mnemotechniczny pokaz. Poczucie humoru życzliwie przeplatające meandry nowej wiedzy. Spójność tego, o czym mówi z tym jak żyje, kim jest. Warto było!

Małgosia Markiewicz

********

W moim życiu zaliczyłem bardzo dużo różnych szkoleń, wykładów, kursów itp. Czas spędzony na zajęciach z P. Setmanem zaliczam do tych najciekawszych, udanych i wartościowych. Treść zajęć i sposób przekazania wiedzy rewelacyjny.. Uważam, że cel został osiągnięty. Znalazłem sposób i wolę zmiany swoich zachowań dla mojego dobra. Tego oczekiwałem. Serdecznie dziękuję.

Andrzej Lajfert

********

Byłam na dwóch szkoleniach Andrzeja: Autoterapia (RTZ) i Huna. Na oba patrzyłam z dwóch perspektyw - coacha i uczestnika, który stosuje te narzędzia dla rozwiązania swoich problemów. Zawodowo uważam, że poznanie Racjonalnej Terapii Zachowań przynosi bardzo konkretną wiedzę na temat walki (z własnymi i Klienta) chorymi przekonaniami, zmienia to sposób myślenia, a co za tym idzie i emocje. Huna daje odpowiedź jak pozbyć się różnych emocji, z którymi nie potrafimy sobie poradzić i które często blokują nas, lub ograniczają dokonanie zmiany. Zatem oba te szkolenia są bardzo przydatne dla mnie zawodowo.

Dzięki obecności Andrzeja, jego mądrości i wrażliwości, każdy uczestnik szkoleń, może w bezpiecznych warunkach popracować na rzeczach, które są dla niego ważne. Ludzie, którzy są po tych szkoleniach, to osoby z uśmiechem na twarzy i lekkością w sercu - a to mierzalny dowód na skuteczność szkoleń Andrzeja :) Ja mój dobrostan wciąż mam - dziękuję!

Gorąco polecam wszystkie szkolenia Andrzeja Setmana

Izabela Karbownik, trener i coach

********

RTZ” Warszawa 13-14 września 2008r.

********

Szkolenie bardzo mi się podobało, gdyż wiem teraz:

·         jak działa ludzki mózg,

·         że kobiety i mężczyźni w zupełni inny sposób postrzegają otaczający ich świat,

·         że mam wiele złych dla mnie przekonań, które w dalszym ciągu chcę zmieniać,

·         że bardzo wiele moich złych przekonań było wyniesionych z domu i wiem że mogę zmienić je na dobre dla mnie.

Dziękuję! J

Renata

********

Andrzeju

Twoje szkolenie nauczyło mnie zdroworozsądkowego podejścia do wielu spraw, problemów. Wzbogaciłeś moją wiedzę na temat fizjologii mózgu. Podałeś mi proste rozwiązania na „trudne sprawy”. Uzmysłowiłeś mi, że nie ma „trudnych” spraw, problemów i że niczego nie muszę. Uzmysłowiłeś mi, że spokój, wewnętrzna równowaga są we mnie i że zmieniając swoje myślenie łatwiej mi będzie ją utrzymać. Dziękuję za przekazanie, że drogowskazy, których szukałam są we mnie.

Barbara Jerschina

barbara.jershina@luxmed.pl

0604-129-064

0601-236-601

********

Podobał mi się sposób prowadzenia szkolenia, Twoje umiejętności rozbudzania zainteresowania, medialność, sposób przekazywania wiedzy. Natomiast czy będę chciała to stosować? Już wiem, że to robię i nie boję się siebie. Rozumiem siebie.

Dziękuję

Ela

sonia@wa.home.pl

********

Szkolenie pozwoliło mi spojrzeć od tej chwili z innej strony na wiele problemów życiowych i próby ich rozwiązywania.

Dr.med. Gomin-Lasocka Stanisława

022 615-61-22 /po 20:00/

********

Od kilku sekund

dobrze mi ze sobą…

Tak już zostanie J

Iwona Głuchowska

sloneczko120@poczta.fm

P.S.

To jest właśnie ten ważny moment w moim życiu, po który tutaj przyjechałam, bardzo serdecznie dziękuję :)

********

Przyszłam na kurs z myślą, że to pomoże mi poznawać i rozumieć przez mnie problemy innych osób. Wiem teraz że jeszcze będę kontynuować pracę poznanie moich poglądów [chore czy zdrowe]. Wiele pracy przede mną ale przyjemnej. Sytuacje z walizkami do rozwiązania.

Julita Kędra

kotessa@poczta.fm

********

Jeśli szukasz szkolenia praktycznego z dużą dawką poczucia komfortu to Andrzej Setman jest w stanie zapewnić Ci to w dawce 100%. Dla mnie najważniejsza jest skuteczność i codzienne stosowanie nabytych informacji dlatego 2 dniowe szkolenie jest w stanie Ci to zapewnić.

Marek Krupicki

marekkrupicki200@wp.pl

********

Szkolenie było ciekawe. Mam nadzieję, że pozwoli mi zmienić „coś” w życiu. Mogę z większym dystansem podchodzić do swoich problemów, zmieniać negatywne myślenie na pozytywne, co na pewno ułatwi mi spojrzenie na świat J

Martyna Krupicka

martynakrupicka@wp.pl

********

Spotkanie z Tobą pozwoliło mi spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Zdałam sobie sprawę jak bardzo ograniczam siebie, przejmuję się tym co sobie ludzie o mnie pomyślą. Zdanie sobie sprawy ze stereotypów, które we mnie tkwią nie jest rozwiązaniem. Rozwiązaniem jest praca 40 dni + skrypty Twoje + spotkanie! Moje życie ma być kolorowe i nieść ze sobą Jakość.

Tacy mężczyźni jak ty są potrzebni

Dziękuję

Irmina

********

Drogi Andrzeju J

Jestem niezwykle wdzięczny za szkolenie „RTZ”, którego byłem słuchaczem. Dostarczyło mi ono różnej wiedzy oraz zainspirowało do działania. Twoja charyzma i entuzjazm wywarły na mnie ogromne wrażenie. Jestem przekonany że Twoja rzecz zostanie we mnie na zawsze w postaci moich czynów.

Powodzenia

Michał Kwiatkowski

mi_kw@poczta.onet.pl

********

RTZ” Warszawa 6-7 września 2008r.

********

W ostatni weekend byłam na niesamowitym szkoleniu z RTZ (racjonalna terapia zachowania) z Andrzejem Setmanem (może go znasz? Taki zwariowany terapeuta z charyzmą ). Jeszcze do tej pory jestem pod wrażeniem i biorę się za stosowanie. http://www.setman.pl/ to Jego strona. Teoria jest w skryptach, ale wszystko warto przeczytać. Niestety nie odzwierciedli to w pełni tego, jak On mówi, w jaki sposób przekazuje i jak sam się przy tym zachowuje. Jeszcze nie spotkałam nikogo takiego. Dzięki tym warsztatom zrozumiałam, ile juz zrobiłam, i ile przede mną. Utwierdziłam się w tym, że moja autopsychoterapia to najlepsze, co mogłam dla siebie zrobić, że znalezienie pasji podczas depresji jest najważniejszym czynnikiem w terapii, że moja awersja do tabletek psycho... to naturalny i zdrowy objaw, a nie patologiczne unikanie terapii, i że tak naprawdę to tylko każdy sam (dzięki własnej determinacji, zdrowemu uporowi i ogromnemu chceniu) jest w stanie sobie pomóc, że terapeuta jest przewodnikiem, stoi po jednej stronie barykady razem z pacjentem przeciwko chorobie i WIE co ma robić, jak pomóc, wie, co będzie działo się z pacjentem w czasie terapii i uprzedza go o tym, przygotowuje na te trudne momenty, przejście których owocuje całkowitym powrotem do normalności, do szczęścia i do spełnienia. Jestem uzbrojona w zaufanie do siebie i w pewne techniki, które bardzo pomagają w dokonaniu tego przejścia.

KIM JESTEM? (tak właśnie kończy się moja ksiązka o depresji pisana w jej czasie).

Na razie jestem na etapie: JESTEM. Ja jestem. Co to znaczy? Czuję, myślę działam. Rano się budzę (a gdzie jestem, gdy śpię?), działam, myślę, czuję, idę spać i ad rem. I tak od 51 lat. Tylko tyle czy aż tyle?

Co oznacza czuję? Skąd wiem, że myślę? Dlaczego robię? Czy jak ja mówię: boję się - to Ty czujesz i rozumiesz mój ból, czy raczej przypominasz sobie swój i przez pryzmat własnych doznań starasz się zrozumieć mnie? Czy kocham dla każdego znaczy to samo? A czy powinno? Czy nie jest tak, że mówimy o jednym, a na myśli mamy dwie różne rzeczy? Może dlatego tak trudno jest nam się często porozumieć? Ale i może dzięki temu odkrywanie innego człowieka jest taką fascynującą podróżą w nieznane.

Wszystko, czego chcemy, jest w każdym z nas. Tylko sami wiemy, co tak naprawdę jest dla nas najlepsze. Każdy jest inny i to, co dobre dla Ciebie nie musi wcale być dobre dla mnie. Terapia ma tylko pomóc nam to odnaleźć, odsłonić przed nami, to co kiedyś schowaliśmy, i zapomnieliśmy, gdzie. I niekoniecznie do tego potrzebujemy terapeuty. Każdy może być terapeutą dla siebie samego. Może, ale nie musi. Chce,

a nie powinien. Każdy sam najlepiej wie, czego potrzebuje, czasami tylko uświadomienie sobie swoich potrzeb bywa najtrudniejszym etapem na ścieżce własnego rozwoju.

Jestem głupia. W moim wieku to nikt mnie nie zatrudni. Nie nadaję się do zmiany zawodu. Jestem przykładem nieudacznika itd. To wszystko to tylko nasze przekonania. Chore, nie pozwalające nam w pełni żyć. Każdy z nas ma ich w sobie setki. Dobrze zakorzenione, rozkosznie oplatające nas swoimi mackami. Niektóre są naszą własną produkcją, inne wklepali nam najbliżsi. Ale ich pochodzenie naprawdę nie jest ważne. Każde z nich możemy zamienić na zdrowe. Jest na to sposób. Ale jeśli przez 30 lat jakieś przekonanie towarzyszyło nam bezustannie, jeśli tak się z nim zżyliśmy, ze stało się naszym drugim ja, to przez samo klepanie afirmacji, przez samo pozytywne myślenie nic się nie zmieni. A właściwie może się zmienić, ale na krótko. Już się ucieszymy, wpadniemy w euforię zwycięstwa, i nagle okaże się, że znowu wracamy do punktu wyjścia. Bo przecież zmiana wymaga czasu, nie minut czy godzin, ale co najmniej 40 dni, dni nie biernego oczekiwania na cud, tylko dni, w których świadomie zadziałamy w ściśle określony sposób, by utrwalić swoje nowe przekonania. (jak?, to właśnie było na tym szkoleniu).

A propos cudu. Czas Unieść Dupę!!!!!!!!!!!!! To właśnie jest CUD.

Mój, Twój, Nasz świat jest taki, jakim go widzimy. Dla każdego z nas inny. Ja go widzę przez pryzmat swoich doświadczeń, swoich myśli, własnej projekcji zdarzeń i uczuć. Twój świat jest Twoim widzeniem, Twoim odbiorem. I dla każdego jest on rzeczywisty, prawdziwy, jedyny. Jest jego ŚWIATEM realnym, ale być może tak różnym od mojego. Takie same są tylko fakty, ale ich postrzeganie już nie. I to jest piękne. To, że jesteśmy, żyjemy w tym samym czasie i miejscu, a tak naprawdę to każdy z nas w swoim, niepowtarzalnym, pełnym uroku, nieprzewidywalnym dla innych, swoim własnym świecie. Czy jest on przyjazny, czy panuje w nim miłość, radość, szczęście, czy emanuje z niego spokój, harmonia, czy żyjemy pełnią życia, czy jesteśmy w stanie odczuwać pełnię doznań, zależy wyłącznie od każdego z nas.

JESTEM - to oznacza, ze jestem albo w Niebie swoich marzeń, myśli i emocji albo wpadam w otchłań Piekła, które sama sobie stwarzam, sama na własne życzenie produkując takie a nie inne myśli, prowadząc taki a nie inny dialog wewnętrzny. To ja jestem swoim Niebem albo swoim Piekłem. Wybór należy do mnie i tylko ja potrafię go dokonać. Więc jeśli JESTEM, to CUD ( :) ).

Czy mogę już odpowiedzieć sobie na pytanie: KIM JESTEM?

Jestem całym światem, wszystkim, jestem jedynym, niepowtarzalnym kreatorem własnego życia, aktorem, reżyserem, scenografem i krytykiem tego świata, który stwarzam w każdej milisekundzie własnego myślenia tu i teraz, najważniejszą osobą w teatrze jednego aktora, w którym każdy z widzów widzi to, co chce zobaczyć.

I za to wszystko chciałam Ci podziękować, bo pomimo tego, że wtedy, na szkoleniu, na przerwie, nie byłam w stanie nic powiedzieć, to bardzo dużo się wówczas zadziało. Właśnie podczas tego milczenia z mojej strony i prowokacji z Twojej. Uświadomiłam sobie siebie. DZIĘKUJĘ.

Serdecznie pozdrawiam. Książki przeczytałam. Są we mnie, głęboko. Na zawsze.

Dziękuję.

Ela Łabudzińska.

sonia@wa. home.pl

********

RTZ” Warszawa 7-9 marca 2008r.

********

Dziękuję Ci Andrzeju za te dwa dni, podczas których czułem się jakbyś mówił wprost do mnie, mimo, ze na Sali były jeszcze inne osoby.

Twoje słowa docierały do mnie tak, jakby były wyselekcjonowane specjalnie dla mnie.

Bardzo mi się podobało, że szkolenie było kameralne i miałeś czas dla każdego, kto chciał się zmienić na lepsze i wynieść wiele cennych informacji do zastosowania w zmianie chorych poglądów na zdrowe.

Nie zapomnę jednego z pierwszych wypowiedzianych zdań ”to jest elitarne szkolenie”, bo niewątpliwie takim było i nie tylko ze względu na jego nietypowy charakter…

Dostałem więcej niż oczekiwałem, a już totalnie rozbroił mnie fakt w jak prosty i szybki sposób można podważyć swoje chore przekonania, a w ich miejsce wstawić takie, które będą pracować na moją korzyść.

Do dzisiaj się zastanawiam, jak to się stało, że ludzi ze szkolenia odbieram, jak bardzo mi bliskich, podobnie jak Ciebie. Może to te 20 uścisków, które potrzebuje każdy dorosły, aby być zdrowym? Pewnie tak.

Polecę Twoje szkolenie każdemu, kto będzie chciał się zmienić na lepsze.

Dzięki

Daniel Pieńkowski

********

Hej Andrzeju!

Chcę tylko przesłać, krótką wiadomość o ogromnym, pozytywnym natężeniu emocjonalnym :)

Po szkoleniu RTZ i rozmowach z Tobą, czuję się cudownie odmieniony.

Wczoraj myślałem na czym ta zmiana polega i jeszcze nie umiem tego dokładnie wytłumaczyć.

Po prostu wiem, że nastąpiła.

Twoja książka "Bella" dopełniła dzieła. Jestem innym człowiekiem i cieszę się, że towarzyszyłeś tej przemianie.

Dziękuję!

Daniel Pieńkowski

********

Kurs spełnił moje oczekiwania

Moje samopoczucie poprawiło się. Poznałam narzędzia, którymi chcę się posługiwać, by wyrzucić z siebie, to co nie pozwala mi czuć się komfortowo.

Wiem, że wiele zależy od samej siebie, jak nieświadomość w zabójczy sposób potrafi działać.

Andrzeju dzięki Ci za sugestywny przekaz, nawet za ostre słowa. Wiem, że mogę ich używać, nie robiąc krzywdy. Przekażę dalej to, co mnie spotkało.. Chcę dalej pracować z Tobą, aby podnosić jakość życia. Jestem „łakoma na życie”. Myślę, ze masz ogromny udział w tym wzrastającym łakomstwie i poczuciu czegoś lepszego.

Do zobaczenia

B. Dargiewicz-Ruchała

********

Jestem bardzo zadowolona, że wzięłam udział w tym kursie.

Zrozumiałam i doświadczyłam jak może zmieniać się problem w zależności od jego postrzegania.

Mam nadzieję, że jest to dopiero początek mojej drogi, która jest związana z RTZ.

Bezwzględnie będę polecać to szkolenie znajomym.

Będę również polecać Pana jako terapeutę

Anita Ruczko

anita.stom@wp.pl

********

Andrzeju!

Cieszę się, ze mogłam tu być. Nie wiem ile z sytuacji, które się tu zadziały zdołam zabrać dla siebie i je wykorzystać w swoim zyciu. Chciałabym jak najwięcej, ale nie jestem pewna, czy potrafię.

RTZ to dla mnie cos nowego. Muszę to przetrawić w domu (nie muszę – CHCĘ).

Jesteś Andrzeju przekonywujący, wszystkie dni zajęć bardzo mnie interesowały. Jestem przekonana, że te zajęcia pozwolą mi na lepsze, pełniejsze życie.

Mariola

jolana1@vp.pl

********

RTZ” Białystok 23-24 lutego 2008r.



********

Teraz wiem, jak mogę stawać się lepsza, radośniejszą i szczęśliwsza

osobą każdego dnia zaczynając zmianę od samego siebie. Kochając samą

siebie mogę obdarowywać i otrzymywać Miłość Każdego dnia.

Agnieszka Dembowska

********

Na warsztatach RTZ byłam pierwszy raz i jestem pełna podziwu,

charakteru zajęć. Dopiero na nich, zrozumiałam wiele istotnych rzeczy, sytuacji, które towarzyszą nam w ciągu naszego życia.

To jest piękne, że są ludzie tacy jak Andrzej Setman, który przez swoje myśli i swoja mądrość potrafi przekazać to co jest naprawdę cenne. I co najważniejsze, przez przyjęcie do siebie i zrozumienie teorii pozwala na zmianę swojego życia.

Naprawdę polecam tego typu warsztaty dla osób , które chcą , mają chęć zobaczyć świat rzeczywisty i wyjść mu na przeciw.

Wioleta Chomicka.

********

Dziękuje za...

to, że przez dwa dni

urodziła się piękna kobieta

inteligentna osoba

i silna osobowość

... " właśnie" we mnie!

... za otuchę,

ciepłe słowo,

zrozumienie,

życzliwość

... i siebie pogłębienie...

... za drogowskaz

na drodze,

po której codziennie

idę

i odkrywam nowe znaki

i, które nadal chcę odkrywać...

...za to, że zmiany

są w moim życiu

nierozłącznym kompanem...

w rozumieniu

każdego słowa

i chęci ich wypowiadania

z nowym brzmieniem...

Cieszę się, że mogłam poznać w swoim życiu osobę, która za pomocą tam naprawdę prostych słów...

wskazała mi cel, kierunek, przez radość, przez łzy :)

( które płynęły z oczy, które są zwierciadłem duszy, która teraz się cieszy),

Mając nadzieję na utrzymanie dalszych relacji w kontakcie,

życzę wielu radości i dalszych sukcesów w pracy z ludźmi,

wszystkiego dobrego!

Pozdrawiam serdecznie

Marta Pasieka

********

Szkolenie wpłynęło na:

- dowartościowanie siebie

- uwierzyłam w siebie

- wymazało poczucie winy

- cenię życie

- jestem osoba zdrową

Forma przekazywania ( dotarcia do mnie) wiedzy była tym, co powinnam usłyszeć.

Jadwiga Jakubowska

********

Dziękuję za spotkanie.

Była to cudowna sobota i niedziela, pomimo, że kawałek nocy przepłakałam. Uświadomiłam sobie, jak mało wiem.

Jesteś niezwykły. Nie wiedziałam, że każdą destrukcyjną myśl, tak szybko można zamienić w dobrą.

I żal, że sama sobie tyle dowalałam.

Wiem, że juz myślę o następnym spotkaniu, na którym będę radosna, bo to ode mnie zależy!

Dziękuje za te ucztę!

Hania Turowska

********

Tak sobie myślę, że Ten Ktoś Na Górze ogromnie Nas Kocha :) ogromnie Mnie Kocha :), i że Marzy Mu się, żebyśmy Tak sami siebie Kochali - byli Szczęśliwi, więc wymarzył Setmana :), który pokazuje Drogę do Tej Miłości :)

Dziękuję Ci Kochany :)!

MartaT :)

********

Dokarmiam cuda:) Niczego nie zapomniałam, wszystko nadal działa:) Ja działam:)

Zdrowe przekonania, zdrowy duch:) Tak w skrócie można to opisać. Śmieję się częściej sama do siebie i jestem lepiej zorganizowana. Zadziwiające jak ten dialog wewnętrzny zmienia wszystko, co dzieje się wokół. Wystarcza świadomość chwili i voila! Policzki same się podnoszą:)

Magdabezlena

RTZ” 9-11 listopada 2007r.

********

I ku mojemu zdziwieniu minął rok:)

Emocje, które towarzyszą mi podczas pisania tych słów są bezcenne. Ta chwila wdzięczności sobie samemu, że zdecydowałem się na szkolenie RTZ:) i przede wszystkim wdzięczności Tobie - za przekazaną wiedzę o życiu, za to że teraz ja

widzę jak po roku moje życie, moje postrzeganie świata zmieniło się, jak wiele

doświadczyłem nowych rzeczy z nowymi przekonaniami. Za Twoje inspirujące słowa,

za zielonego dolara, za dobroć, ciepło którym obdarzasz ludzi wokół siebie, za

kolejne opowieści, za te trzy kobiety, które zdecydowały, że (nie)CHCĄ ŻYĆ...

Za to, że Jesteś.

Dziękuję

...Swoją drogą dziś są Twoje imieniny i wraz z moją wdzięcznością przesyłam

najserdeczniejsze życzenia: Wszystkiego najlepszego!!!!!

Marek Mańkowski