Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest sobota, 26 wrz 2020, 09:36



Dział zablokowany Ten temat jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
ostatni raz 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 22:13
Posty: 72
Post Re: ostatni raz
sylwesterbonnard napisał(a):
Sprawdzę to :)
Bo się przebudziłam, ale nie po trzech a po 19 latach.
Buźka Angel


..... a i jeszcze jedno chciałam dodać.. myślę, że nie jest istotne czy po roku, czy po trzech czy po dziewiętnastu latach. Ważne że to przebudzenie przyszło.. ;) Ogromny buziol!! :mrgreen:


poniedziałek, 26 paź 2009, 22:08
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 19:47
Posty: 125
Post Re: ostatni raz
Owszem, ze nieważne po ilu latach :agree: , ale proszę ze wszystkich sił przebudźcie się wczesniej niz ja, bo mi tak żal, że tyle lat można się tak katować i w imię czego???
Nie wierzcie proszę w zapewnienia typu ostatni raz, ja wierzyłam :placz:
Wychodzę i wyjdę, ale mam betonowe buty, które ciągną mnie w dół. Popatrzcie, przeczytajcie i wyciągajcie wnioski, póki czas...
Uściski dla wszystkich :)


niedziela, 8 lis 2009, 00:50
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 19:47
Posty: 125
Post Re: ostatni raz
No i o to chodzi, aby skorzystać z cudzych doświadczeń i umiejętnie ocenić swoją sytuację ucząc się na nich, a nie na swoich błędach, zajęło mi to kupę lat.Nie każdy ma takie szczęście, aby spotkać na swojej drodze zycia,jakąś życzliwą osobę, która pomoże otworzyć nam oczy albo albo użyczyć swojego, jakże bolesnego doświadczenia i nie pozwolić uwierzyć, że tym razem to naprawdę ostatni raz.
Dlatego miejcie oczy szeroko otwarte.
Sciskam wszystkie i wszystkich, którzy wiedzą, co znaczy poczuć pięść na swojej twarzy :bye: :bye: :bye: Do diaska, never ever!!!


niedziela, 8 lis 2009, 12:26
Zobacz profil
Post Re: ostatni raz
Nikt nie ma prawa do stosowania przemocy... psychiczna , ekonomiczna czy fizyczna- każda boli...... to przemoc..Ważne aby przerwać ten zaklęty krąg... tak samo jak ważne aby zdać sobie sprawę z własnej wartości.... czemu uzależnia się swoją wartość od słów innych ludzi?Kto decyduje o naszej wartości? My czy ludzie?


niedziela, 10 sty 2010, 01:22

Dołączył(a): wtorek, 20 paź 2009, 19:47
Posty: 125
Post Re: ostatni raz
To problem wychowania, od najmłodszych lat słyszymy jacy powinniśmy być, aby zadowolić wszystkich wokół, mammusię, zeby ja głowa przez nas nie bolała, babcię, zeby mogła pochwalić sie wnuczką jak pieknie gra na skrzypcach,jak doskonale się uczy, a ze buźka jakaś stale zwinieta w podkówkę? :placz:
Wymagania są niebotyczne, wyscig szczurów juz od najmłodszych lat szkolnych,a po tem to juz sami dla siebie jesteśmy katami, którzy wymagają wciąż więcej i więcej, poczucie wartości ? dość, że było szczątkowe, prawie znika, bo czujemy się coraz gorzej w skórze, która nie jest naszą skórą.
Do tego media i ten cały szum wokół doskonałości ciała, urody, figury. Czy ktoś wie ile jest kilkunastoletnich anorektyczek w naszym kraju?Sama znam kilka z najbliższego otoczenia mojego syna, który ma 17 lat.
Zgoda z samym sobą to jakby potężny filar dla czucia się wartym wszystkiego i decydowania o sobie w sposób odpowiedzialny. W innym przypadku deprecha nieustanna, no bo jak jechać z zaciagnietym hamulcem???
Religijnie, też od najmłodszych lat słyszymy o nagrodzie w niebie, a tu najlepiej się meczyć, w tym kontekście piącha w twarz, to niemalże zasługa, mozna nastawić drugi policzek i wtedy przebudzeniem jest wstrząs mózgu.
No i wiara,że on się zmieni,że to kłopoty w pracy, stres, chwilowy kryzys...
Dobrze,ze niektóre kobiety nie czekają na cuda....
Pozdro wielkie :P :bye:


niedziela, 10 sty 2010, 12:01
Zobacz profil
Post Re: ostatni raz
Jest jeszcze coś takiego jak 'przemoc w białych rękawiczkach'.
Myślę ze plucie na facetów niewiele pomaga - mam syna.
Mam ojca - który wiele lat był sprawcą przemocy - świetnie go moja mamusia prowokowała
Od czasu jak matka nie żyje - tatuś się uspokoił.
Ten 'wstrętny, obrzydliwy kat' - sam był ofiarą manipulacji ze strony mojej matki, presji otoczenia, rodziny, różnych instytucji, policji, czasem człowiek - w ten sposób po prostu się broni. Bo jeśli wszyscy w koło Ci mówią - jesteś winien, jesteś zły - nie ma szans na obronę. W ten sposób bardzo łatwo kogoś skrzywdzić.
Tak więc - różnie bywa z tą przemocą.
Najczęściej - walcząc z przemocą - same uciekamy się do przemocy - i stajemy się ich sprawczyniami. Prowokujemy.
Tak łatwo dać sobie prawo do zimnej nienawiści - i odwetu - bo on zaczął.
A jak łatwo komuś przypiąć etykietkę (ja też nie raz byłam 'etykietowana' w brzydki sposób - wiem, jak boli zwykła ludzka podłość).
Nieważne kto zaczął - ale kto jak zacznie - inaczej.
W bibli jest wyraźnie powiedziane - nie zabijaj - czyli szanuj życie.
Jakiekolwiek jest - bo ono jest - najcenniejszą wartością i tylko ode mnie zależy - kim chcę być.
Nie wiem, czy chciałabym aby kiedyś jakaś kobieta tak traktowała mojego syna jak moja matka mojego ojca, albo ja wiele lat - ojca mojego syna. Może niektórym kobietom powinno się dzieci odbierać - bo po prosu są chore psychicznie i złe. Przemoc? Nie uważam.
Może po prostu - warto spróbować inaczej. I wymagać - od siebie.
Zawsze można pluć na byłego - ale ten mój to na prawdę porządny facet.
Mam sobie i synowi robić świństwo - bo moja chora matka tak postępowała?
Tak na prawdę nie ma recepty.
Ja zawsze zaczyna od siebie - i okazuje się,że jak jeden palec pokazuje - na niego - pozostałe są kierowane - na mnie.
Ale oczywiście - co jest dobre dla mnie, nie musi być dla Ciebie.
Poradziłam sobie z 'przemocą' inaczej - i cię cieszę z tego ogromnie.
W tym roku spędziłam święta z dwoma moimi kochanymi facetami - ojcem i synem i cieszę się ogromnie. A tatuś mojego syna? Rewelacja. Było warto doczekać tego momentu, kiedy 'moi chłopcy' - po prostu obgadują 'paskudna mamusię' (o czym ona świetnie wie) :laugh:
Pozdrawiam.
Magda


niedziela, 17 sty 2010, 00:23

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: ostatni raz
W przypływie autokrytyki - zdecydowałam się skopiować ten post, który umieściłam pierwotnie w poddziale :"rozwój dziecka ..." - do tego przemocowego działu.

Otworzyły mi się oczy na własne błędy: to przecież (poniżej) dowód ewidentnej przemocy z mojej strony! I nie chodzi tu o kazanie dziecku klęczeć na grochu (tak robiła moja matka i na dobre mi to wyszło; oraz - moja babka, a i prababka ponoć też; więc - rodzinna tradycja). Chodzi o ... przemoc psychiczną, jaką wywarłam na matce dziecka, którym się opiekuję. I co najgorsze: NIE MOGĘ obiecać, że to ostatni raz (jak w tytule tegoż poddziału):

Jest w mojej grupie taki mały chłopczyk, który dokucza wciąż wszystkim innym dzieciom: a to uszczypnie, a to za ogon pociągnie, a to noge podstawi. Próbowałam już wszystkiego: od wystawiania za drzwi po klęczenie na grochu… bez rezultatów. Wreszcie wezwałam matkę, by dowiedzieć się, jak on tam w domu, czy też taki niegrzeczny :
-Oj tak, tak – powiedziała z widoczną złością matka – wszystkim dokucza, wariuje, psuje, bije młodszego brata. A jego brat – tu się rozpłynęła w uśmiechu – cudowne dziecko! Po prostu skarb! No różnica między nimi to jak między niebem a ziemią!!! Posłuszny jest mój Stasio i usłużny. Zupełnie co innego niż Jaś! Wciąż mówię Jasiowi, żeby przykład brał ze Stasia, ale on mnie się w ogóle nie słucha!
- A co pani robi, gdy Staś jest grzeczny?
- No przecież: całuję go, przytulam i daję za przykład Jasiowi. To naturalne!
- A jak nie słucha, to co pani robi?
- Staś??? Staś ZAWSZE jest grzeczny. No może tylko czasami …porozrabia sobie trochę, jak to chłopiec. To co karać go odrazu za to???!
- A gdy Jaś jest niegrzeczny???
- A no biję …cóż robić ... lub do kąta stawiam.
- No a wtedy, gdy jest grzeczny? Gdy zrobi coś dobrego?
- A bo on w ogóle kiedy bywa grzeczny???! No, może czasem. Zdarza mu się. Ale za chwilę znów rozrabia.
- No a w tę małą chwilę, kiedy jest grzeczny? Chwali go pani?
- No przecież nie będę go chwalić za byle co!!! – zdenerwowały ją najwyraźniej moje natarczywe pytania - Jak będzie przez dłuższy czas grzeczny tak jak Staś– to wtedy co innego!

No i sama już nie wiem: jak pomóc Jasiowi??? Może Wy macie jakieś pomysły?


wtorek, 23 lis 2010, 15:30
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 4 sty 2010, 14:18
Posty: 292
Post Re: ostatni raz
Poszukaj jakiegoś zajęcia, które go zainteresuje, gdzie będzie mógł się wykazać, poczuje się ważny... On MUSI ZOSTAĆ POCHWALONY i to publicznie. Coś na pewno będzie potrafił zrobić dobrze.
Zauważaj najdrobniejsze oznaki dobrego zachowania i nagradzaj, podchodź do niego w momencie, gdy nie broi i chwal za cokolwiek...Ale szczerze i tak jak inne dzieci, by nie wziął tego za podstęp.
Z tym grochem to poważnie?!


wtorek, 23 lis 2010, 15:51
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: ostatni raz
Pelagio,

powiedz mi w jaki sposób Twoim zdaniem wywarłaś na matce tego chłopca przemoc psychiczną?
Bo ja w tych pytaniach (nie słyszałam ich tonu) nie widzę przemocy, a może po prostu nie dostrzegam czegoś, co jednak tam jest.


środa, 24 lis 2010, 01:11
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten temat jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL