Setman.pl
http://setman.pl/forum/

POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !
http://setman.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=35
Strona 1 z 3

Autor:  Setman [ niedziela, 1 lis 2009, 15:12 ]
Tytuł:  POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

:feminist:

Według mnie (wiem, że to dla niektórych będzie kontrowersyjne) :sciana:

POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ, a jedynie objawem!
Jest ona jedynie czubkiem góry lodowej, innych nierozwiązanych problemów, fobii, lęków, chorych przekonań, błędnych nastawień, niewłaściwego wychowania, niezrozumienia zasad religii, zaniżonego poczucia własnej wartości, wdrukowanego wstydu i wielu (bardzo wielu) innych dysfunkcji.
:O

Leczenie kataru, kaszlu, gorączki, to tylko jedynie zmniejszanie dolegliwości objawów, a nie usuwanie przyczyny (bakterii)
:sorry:

Andrzej

Autor:  anset [ poniedziałek, 2 lis 2009, 21:06 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

Zgadzam się z Tobą, Andrzejku :)
To nie jest choroba...
myślę, że przede wszystkim to problem złych nastawień i przekonań religijnych
a na pierwszym miejscu stawiam zaniżone poczucie własnej wartości i brak akceptacji swojego ciała

u mnie - po wielu latach - pojawiły się znowu oznaki 'pochwicy wtórnej'
skąd się to wzięło?
ideałem mojego Partnera jest 'chudzina' a ja do takich nie należę...
kiedy zrozumiałam, że On mnie akceptuje taką, jaką jestem, 'pochwica wtórna' przestała dochodzić do głosu :curtsey:

zatem Kobiety - kochajcie siebie :heart:

P.S.
ależ ta ikonka [feminist] jest genialna :D

Autor:  Angel [ środa, 4 lis 2009, 22:50 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

I ja się zgadzam!!!! Uważam, że to nie choroba, a tylko objaw wyuczonych chorych przekonań, braku akceptacji siebie samej i zaniżonego poczucia wartości. I to ja tutaj napisze KONTROWERSYJNIE!!! :feminist:
Źródło przeważnie znajduje swój początek w domu rodzinnym. Swój początek ma tam, gdzie nasi kochani rodzice przekazują nam niejednokrotnie niezdrowe poglądy, normy społeczne, jakich się nauczyli i wizje rzeczywistości, ograniczając nasze zdrowe myślenie :sciana:
........... zapominając o tym, że TO CO BYŁO DOBRE KIEDYŚ, NIE MUSI BYĆ DOBRE DZIŚ!!!! :heart:

Autor:  lumineuse [ czwartek, 5 lis 2009, 00:10 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

Angel napisał(a):
Źródło przeważnie znajduje swój początek w domu rodzinnym. Swój początek ma tam, gdzie nasi kochani rodzice przekazują nam niejednokrotnie niezdrowe poglądy, normy społeczne, jakich się nauczyli i wizje rzeczywistości, ograniczając nasze zdrowe myślenie :sciana:

ja bym dodała jeszcze Kościół Katolicki ( :sciana: !!!), społeczeństwo i media. :nono:

Autor:  Sun [ czwartek, 5 lis 2009, 01:50 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

lumineuse napisał(a):
Angel napisał(a):
Źródło przeważnie znajduje swój początek w domu rodzinnym. Swój początek ma tam, gdzie nasi kochani rodzice przekazują nam niejednokrotnie niezdrowe poglądy, normy społeczne, jakich się nauczyli i wizje rzeczywistości, ograniczając nasze zdrowe myślenie :sciana:

ja bym dodała jeszcze Kościół Katolicki ( :sciana: !!!), społeczeństwo i media. :nono:



Skoro szukamy winnych to dodam jeszcze - szkoła. Jej celem jest szeroko pojęta edukacja. Dlaczego więc uczymy się o gospodarce w Ameryce Południowej, kolonializmie brytyjskim, układzie pokarmowym płazów, a brakuje czasu, chęci na przekazanie rzetelnej wiedzy o antykoncepcji czy cyklu menstruacyjnym; dlaczego pierwszy raz o "pierwszym razie" czyta się w Bravo, a lekturą szkolną nie jest np "Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą"; nie mówi się o badaniach cytologicznych, badaniu piersi...itp :/

Autor:  lumineuse [ czwartek, 5 lis 2009, 12:32 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

Sunflower - jako że jestem prawie na bieżąco, bo niedawno skończyłam szkołę, powiem Ci, że są zajęcia o szumnej nazwie "przystosowanie do życia w rodzinie". Mówi się o antykoncepcji, związkach, seksie itd. Tylko NIESTETY - zbyt często prowadzi je nieodpowiednia osoba i zwykle takie zajęcia kończą się głupimi żartami chłopaków i licytowaniem się kto ile lasek przeleciał. Do prowadzenia takich lekcji potrzebny jest ktoś "z jajami", a takich niestety brakuje...

No i cały program 3 klasy liceum z religii opiera się na etyce przedmałżeńskiej i małżeństwie. Ale to już inna historia :lol:

Autor:  Sun [ czwartek, 5 lis 2009, 13:41 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

lumineuse napisał(a):
Sunflower - jako że jestem prawie na bieżąco, bo niedawno skończyłam szkołę, powiem Ci, że są zajęcia o szumnej nazwie "przystosowanie do życia w rodzinie". Mówi się o antykoncepcji, związkach, seksie itd. Tylko NIESTETY - zbyt często prowadzi je nieodpowiednia osoba i zwykle takie zajęcia kończą się głupimi żartami chłopaków i licytowaniem się kto ile lasek przeleciał. Do prowadzenia takich lekcji potrzebny jest ktoś "z jajami", a takich niestety brakuje...

No i cały program 3 klasy liceum z religii opiera się na etyce przedmałżeńskiej i małżeństwie. Ale to już inna historia :lol:



Szczęściara - przez 4 lata liceum - miałam 3 h przygotowania do życia w rodzinie. Na religii ani razu nie padło słowo seks, na całej jednej lekcji poświęconej Małżeństwu. Takie były realia w moim małym, katolickim, konserwatywnym miasteczku, z którego pochodzę...jeszcze 7 lat temu.

Autor:  laurka [ czwartek, 5 lis 2009, 13:55 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

Jak ja chodziłam do liceum, to nie było takich zajęć :nie: :nie: :nie: a szkoda :placz:
Możliwe, że gdyby takowe się wówczas odbywały i były poprowadzone przez odpowiednie osoby, to bym szybciej zaczeła z tym walczyć. Nie wiem jak Wam, ale mi długo zajeło, samo nazwanie mojego problemu. Ja totalnie nie wiedziałam, czemu nie moge współżyć. Nie udawało się i już. :blackeye: :blackeye: :blackeye: Słowo pochwica usłyszałam tylko raz od jednego lekarza i dopiero wtedy zaczełam szukać w internecie, co to jest i czy mam podobne objawy. Wcześniej nigdy się z czymś takim nie spotkałam, choć szukałam pod różnymi hasłami, to nic nie pasowało. Kiedy powiedziałam o moim problemie Pani Ginekolog, to z jej ust nie padła nazwa, tylko mi powiedziała, żebym coś z tym zrobiła, bo mąż ode mnie odejdzie. Tylko jak miałam zrobić coś z czymś, czego nazwy nawet nie znałam :O Gdzie szukać pomocy. A wstyd mi było kogokolwiek innego zapytać. Przewertowałam wiele forum, aż trafiłam na wypowiedz jednej naszej koleżanki, która miała wówczas już pochwicę za sobą i na priv przesłała mi namiar do Andrzeja. Już jej dziekowałam, ale robię to jeszcze raz na forum. Mam nadzieję, że będzie wiedziała o kogo chodzi. Dziekuję :rose: :rose: :rose: :rose: :rose: :rose: :rose: :rose: :rose: :rose: :rose: :rose:
Czy ginekologów nie uczą o pochwicy na studiach ???

Autor:  laurka [ czwartek, 5 lis 2009, 13:59 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

Dodam, że chodziłam do liceum w Warszawie, więc jaki widać, małe czy duże miasto nie robiło to wówczas różnicy.

Autor:  Angel [ czwartek, 5 lis 2009, 20:04 ]
Tytuł:  Re: POCHWICA NIE JEST CHOROBĄ !

Tak, i w szkole nie nauczyli najmniejszych podstaw zdrowego myslenia. Cały czas poszerzają program nauczania, oczekując coraz więcej przyswajanych wiadomości z chemii, fizyki, matematyki. Życie to nie matematyka. Nie nauczyli nas szczęścia, jak być dobrą matką, jak być dobrą żoną, jak stworzyć cudowną rodzinę. :sciana:

Strona 1 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/