Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest czwartek, 18 paź 2018, 04:04



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Książka o kobiecości 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 1 lis 2009, 18:58
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa
Post Książka o kobiecości
Wpadła mi ostatnio w ręce świetna książka, a co więcej napisana żywym i baardzo przystępnym językiem: "Kobieta- geografia intymna" Natalie Angier. Jestem w trakcie czytania i ciągle mnie zaskakuje. Pozytywnie :)

Wklejam fragmenty recenzji:

"Ta książka to świętowanie kobiecego ciała - czytamy we wstępie do Kobiety. Geografii intymnej - świętowanie jego anatomii, procesów chemicznych, ewolucji i śmiechu. Mówi ona o tym, co zwykle wiążemy z wizerunkiem kobiety - jak macica, komórka jajowa, piersi, krew menstruacyjna i wszechmocna łechtaczka, a także o tym, co nam się zwykle z kobietą nie kojarzy - jak ruch, siła, agresja i wściekłość.

Natalie Angier, uhonorowana za swoje artykuły popularnonaukowe dla "New York Timesa" Nagrodą Pulitzera, w swojej książce pisze o kobiecej biologii wręcz żywiołowo. Uczciwie, z wdziękiem i erudycją eksploruje kobiece ciało, pilnie dbając - jak sama to formułuje - "by nie pogrążyć się w bagnie biologicznego determinizmu", a przy okazji nieustannie rozbawiając wszystkich zupełnie nieoczekiwanymi skojarzeniami.

Angier - Gorąca wyznawczyni nurtu określanego mianem biologii wyzwolenia i wielbicielka kobiecej cielesności - stworzyła jedną z najciekawszych, najbardziej radosnych i świeżych wizji kobiecości, jakie kiedykolwiek powstały. "

I samej książki:

"Kobiety na ogół sądzą, że dobrze znają swoją łechtaczkę. Odnoszą się do niej jak do starego przyjaciela; być może nawet wierzą, iż istnieje bogini imieniem Klitoris, nasza pani od nieustannej ekstazy. Nigdy nie przyjęły do wiadomości insynuacji Freuda, jakoby zazdrościły mężczyznom penisa - w końcu któż chciałby mieć dubeltówkę zamiast broni automatycznej? Ale zapytajmy dowolną kobietę, jak duża jest jej łechtaczka - lub łechtaczka przeciętna - i czy łechtaczki kobiet się różnią, a nie będzie wiedziała, od czego zacząć, a nawet jakich jednostek miary użyć - cali, centymetrów, milimetrów, parkometrów? Mężczyźni martwią się, że kobiety przywiązują dużą wagę do rozmiaru prącia, a kobiety energicznie przekonują ich, że to nieprawda. Ale czy rozmiar łechtaczki ma znaczenie dla kobiety? Dziewczynka, którą nazwałam Susan, jest teraz mniej więcej w moim wieku. Zakładając, że jej łechtaczka pozostała większa od przeciętnej - a tak być nie musi, co niebawem omówię - czy należy ona do kobiet superorgazmicznych, które pobudza najmniejsze tarcie, czy jest panią swej rozkoszy, niezależną od niezdarnych partnerów? Czy też wielkość i tym razem nie odgrywa szczególnej roli, a łechtaczka ma inne atrybuty czyniące ją źródłem przyjemności?"

_________________
"Nieważne, co nadchodzi,
Chcesz tego, czy nie,
Nie zawsze będzie tak.
Wstaje nowy dzień,
I właśnie o to chodzi,
O to chodzi, wiem."


niedziela, 6 lut 2011, 13:42
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 8 paź 2009, 14:17
Posty: 115
Lokalizacja: Śląsk
Post Re: Książka o kobiecości
Margerytko, jak tam wrażenia po przeczytaniu ? Czy są w niej jakieś strategie/uwagi lub inne ciekawe fragmenty, którymi mogłabyś się podzielić? :)

_________________
Voilà, ma petite Amélie, vous n'avez pas des os en verre. Vous pouvez vous cogner à la vie. Si vous laissez passer cette chance, alors avec le temps, c'est votre cœur qui va devenir aussi sec et cassant que mon squelette. Alors, allez y, nom d'un chien!

/Moja mała Amelio, nie masz kości ze szkła. Trzeba biec za życiem, bo jeśli ta szansa przeminie to Twoje serce stanie się tak wyschnięte i łamliwe jak mojej kości - tak więc dalej, odwagi, goń za tym!/ :D


piątek, 25 mar 2011, 19:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 1 lis 2009, 18:58
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Książka o kobiecości
Pozbierałam to, co mi się nasunęło po przeczytaniu "Kobiety - geografii intymnej"

Czasem bywało nudno (eh to antropologiczne podejście!). A czasem ciekawie całkiem :)

To, co już pisałam w innym temacie i dziale: dałam sobie spokój z takim schematycznym traktowaniem roli hormonów w tym, co robię, jak reaguję i co robię. W kontekście PMS ale nie tylko. Wolę już wziąć większą odpowiedzialność za to, co się dzieje. Przynajmniej odpada poczucie, że "nie mam na to wpływu", a i bliscy mi ludzie też czują się lepiej ze mną :)

Podobało mi się to, w jaki sposób autorka pisała nie tylko hormonach ale i kobiecym ciele, o seksualności. Poza tym... w sumie po raz kolejny ten schematyzm, spoglądanie na relacje damsko-męskie przez odwoływanie się do "jaskiniowych nawyków" (chodzi mi o ten punkt widzenia, jaki prezentują autorzy m.in. "Dlaczego mężczyźni kłamią a kobiety płaczą': wyjaśnianie wszelkich różnic tym, że to od dawna, że wykształciło się tysiące lat temu...)/ Stawia to w zupełnie innym świetle i chyba to, co najważniejsze, przekonuje do szukania równowagi, zamiast takiego właśnie schematyzmu i czarno-białych podziałów.

Podobało mi się podejście do kobiecej seksualności, wklejam fragment, który mnie skłonił do przemyśleń na własny temat..

"Łechtaczka kocha władzę i dąży do wzmocnienia doznań z nią związanych. Naukowcy badający zachowania seksualne odkryli, że kobiety, które szczytują łatwo i wielokrotnie, mają jedną cechę wspólną - biorą odpowiedzialność za swoją rozkosz. Aby dostać to, czego chcą, nie polegają na sprawności lub zdolnościach telepatycznych swych kochanków. Wiedzą, jakie pozycje sprawdzają się najlepiej i próbują do nich doprowadzić werbalnie i kinestetycznie. Co więcej, większość kobiet prawdziwej przyjemności doznaje w tych pozycjach, które pozwalają im choć trochę panować nad choreografią seksualną - na przykład kiedy są na górze lub na boku."

Przypomina mi to kilka innych sytuacji, kiedy "pozwolenie sobie" na coś sprawia, że zaczyna być fajnie, że przestaję czuć na sobie ciężar wszelakich nakazów i zakazów wpajanych mi od dzieciństwa.

I coś z zupełnie innej beczki:

"Zachodni tryb życia z trudem uwzględnia długotrwałe związki między młodszymi i starszymi kobietami. Wychodzimy za mąż, przenosimy się, żyjemy w małych mieszkaniach lub domkach i wspólne zamieszkiwanie z matką to ostatnia rzecz, jakiej pragniemy. Nie utrzymujemy prawie żadnych kontaktów z krewnymi oprócz najbliższej rodziny. Ale potrzeby i pragnienia nie nikną, lecz po prostu się zmieniają. Już jako dorosłe osoby na matczyne barki składamy każde niespełnione pragnienie. Oczekujemy pomocy starszej kobiety, a ona jest jedyną starszą kobietą, jaką znamy. Nawet klientki psychoterapeutów często chcą, aby leczyła je kobieta starsza od nich. Szukają kogoś, kto ucieleśni zapisany w ich umysłach wzorzec potencjalnej wybawicielki. Nie poszukują matki; wręcz przeciwnie, prawdopodobnie są na matkę wściekłe i między innymi dlatego decydują się na terapię. "

W ogóle sporo miejsca jest poświęcone kobiecości "z pokolenia na pokolenie" związkom kobiet z kobietami, trochę jakby społeczności kobiet. To, co napisała o poszukiwaniu starszej, wspierającej kobiety, niejako pomagającej odnaleźć i docenić własną kobiecość... szczególnie mnie uderzyło. Odnajduję się w tych słowach.

To chyba najbardziej mnie uderzyło w tej książce :)

_________________
"Nieważne, co nadchodzi,
Chcesz tego, czy nie,
Nie zawsze będzie tak.
Wstaje nowy dzień,
I właśnie o to chodzi,
O to chodzi, wiem."


środa, 13 kwi 2011, 21:45
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 28 sty 2011, 23:13
Posty: 61
Post Re: Książka o kobiecości
Odnośnie książek...
Mam problem ze zdobyciem kilku pozycji z listy od Setmanka..
"Dlaczego kochamy" Helen Fisher
"Związek OD-NOWA" Russell Friedman
"Tajemnice szczęśliwie zamęznych kobiet" dr Scott Haltzman
"Kochaj siebie, a nieważne z kim się zwiążesz" Ewa-Maria Zurhorst
"droga miłującego pokój wojownika" Dan Millman
"Rodzinne gniazdko" Vitus B. Droescher

Czy któraś z was ma, albo wie gdzie dostać? :P


piątek, 20 maja 2011, 12:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Książka o kobiecości
Ja "Rodzinne gniazdo" kupiłem na allegro, "droga miłującego pokój wojownika" -nie zdobyłem książki, więc obejrzałem film("Siła spokoju").

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


piątek, 20 maja 2011, 12:44
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: Książka o kobiecości
kedves Większość znajdziesz na allegro, jeśli nie ma ich w internetowych księgarniach. :)
Wysłałam Ci wiadomość na priv z linkami do aukcji.


piątek, 20 maja 2011, 21:21
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL