Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest sobota, 20 sty 2018, 20:47



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
nałogi 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post nałogi
allen carr "Prosta metoda, jak skutecznie rzucić palenie" - w moim przypadku - rewelacyjna; podaję tutaj, bo nie ma właściwie działu o nałogach ... a może by się przydał???
Tegoż autora są również książki na temat skutecznego odchudzania się oraz kontrolowania picia alkoholu, ale tamtych nie czytałam, więc się nie wypowiadam.
pozdrawiam
pela


sobota, 30 lip 2011, 22:50
Zobacz profil
Post Re: nałogi
na mnie książka nie zadziałała:(
Za to ciekawe, bo tydzień nieco chorowałam i nie zapaliłam ani jednego papierosa...... wniosek- moje palenie nie jest mi potrzebne i mogę nie palić- nałóg odzywa się przez 1-2 dni a potem jedynie przyzwyczajenie......Zastanawiam się teraz...... więc skoro wyzdrowiałam po co zachciało się palić? To samo było w ciąży.. nie wiedząc że zaszłam już nie chciało mi się palić..... cała ciąża i okres karmienia zero pociągu do papierosów.... ledwo karmić skończyłam ochota na papierosa- toż to jakiś absurd....I doszłam do wniosku.... że któraś Ola nagania.. zapal zapal, po kawie, po jedzeniu, dla relaksu.....bo nikotyna wychodzi przecież dość szybko jak się nie pali a reszta to jakaś Ola naganiaczka- więc fajek jest jakimś symbolem, rytuałem.... co jest w tej Oli , że jej słucham? Że potrafi namówić? Obecnie chyba łatwizna i lenistwo we mnie sprawia że słucham tego głosiku, idę sobie w to co znam nie podejmując prób ani nie chcąc zmienić palenia na niepalenie, odkładam na potem...... czyli do kiedy??
Skoro można obejśc się tydzień bez papierosa i nawet o nim nie pomyśleć.......będąc chorą to znaczy, że nałóg jest bzdurą...... to nie papieros uzależnia a jedynie my sami decydujemy czy chcemy słuchać Oli czy Kasi czy Magdy naganiaczki, małej podpowiadaczki jak sobie zrobić złudnie dobrze:) papieros więc jest jakimś substytutem..... u siebie jeszcze nie doszłam do tego po co mi to, bo po coś palę.........:)))))))
Tyle z moich przemyśleń:) Wiecie.... jak to sobie napisałam to jakoś nabrałam większej przejrzystości myśli.........Buziaki Ola


sobota, 20 sie 2011, 00:14

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: nałogi
przyznam szczerze, ze mnie po pierwotnym zachwycie nad ksiazka - tez sie z nia rzucic nie udalo:(
ta ksiazka uzmyslawia caly tem mechanizm uzaleznienia oraz mechanizm manipulowania nami calego tego przemyslu nikotynowego.
probujac rzucic, uswiadamiam sobie, jak jestem psychicznie od tego swinstwa uzalezniona. Swiadomie niby wiem, ze to szkodzi, ale po kilku dniach niepalenia cos z podswiadomosci tak mnie zaczyna "dreczyc", ze znow siegam po papierosa. Do tej pory tego progu wytrzymalosci psychicznej nie udalo mi sie przeskoczyc. To tak jakbym podswiadomie obawiala sie rzucic palenie, chociaz swiadomie zdaje sobie sprawe, ze to absurd:):):). Zaputalam sie w tlumaczeniach:). Trzeba chyba odkryc, co mnie blokuje w podswiadomosci i rozwiac te strachy, podwazyc ich sensownosc ...
pela


sobota, 20 sie 2011, 23:28
Zobacz profil
Post Re: nałogi
Zgadzam się z tobą, że uświadamia cały mechanizm- czytałam z zapartym tchem parskając śmiechem co jakis czas jak- jak ja się daje robić-......i palę....
Wczoraj nad tym myślałam.... chcę rzucić i boję się rzucić...... wiesz z czym kojarzy mi sie palenie? Z fajnymi czasami licealnymi,swobodą, przygodą bo tak wtedy było.... może to szukanie tamtego stanu?


wtorek, 23 sie 2011, 20:59
Post Re: nałogi
Hmmm a co z ciążami? Zachodząc w ciążę nie paliłam i nie chciałam palić zanim jeszcze się dowiedziałam że ciąża istnieje...... przestało mi się chcieć poczuć ten stan z liceum? masa pytań:) I żadnej dobrej odpowiedzi.....


wtorek, 23 sie 2011, 21:03

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: nałogi
moze razem jakos znajdziemy sposob ... Teraz eksperymentuje z ksiazka Paula McKenna "Rzuc palenie i nie tyj" - na pograniczu nlp i hipnozy. Jest do niej plyta z sugestiami. Wczoraj wlaczylam tę plyte i polozylam sie na kanapie. Przewaznie moj pies uwaza, ze jest to zaproszenie do zabawy i rzuca we mnie roznymi swoimi zabawkami, ale tym razem ... głos z płyty najwyraźniej psa zahipnotyzował - cha, cha, cha - bo zasnał natychmiast po jej włączeniu i potem to ja musiałam go wybudzać. Jest więc szansa, że pies rzuci palenie:):):) :mrgreen:
pela


środa, 24 sie 2011, 08:55
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: nałogi
pelagia napisał(a):
Jest więc szansa, że pies rzuci palenie:):):) :mrgreen:
pela
i zacznie warczeć, gdy weźmiesz fajka do ręki ;) też sposób na rzucenie palenia, bo przecież pies droższy sercu niż papierosy


środa, 24 sie 2011, 19:39
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: nałogi
nie palę w domu przy psie:)
pies wiedział, że palę, gdy decydował się, by ze mną być:)

kwestia dyskusyjną jest, czy zmienianie się dla KOGOŚ jest dobre ...

Po co się zmieniamy? Po co wycofujemy się z niektórych swoich przyzwyczajeń, rzucamy nałogi, zmieniamy swoje przekonania? itd., itp.
pela


środa, 24 sie 2011, 22:48
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: nałogi
pelagia napisał(a):
nie palę w domu przy psie:)
pies wiedział, że palę, gdy decydował się, by ze mną być:)

kwestia dyskusyjną jest, czy zmienianie się dla KOGOŚ jest dobre ...

Po co się zmieniamy? Po co wycofujemy się z niektórych swoich przyzwyczajeń, rzucamy nałogi, zmieniamy swoje przekonania? itd., itp.
pela

jesteś Pelu wzorową opiekunką psa :kiss: , bo psom palenie bardzo szkodzi, nie mniej niż nam

poruszyłaś super ważną kwestię, czy zmienianie się czy też swoich przyzwyczajeń dla kogoś jest dobre.. chyba zależy co zmieniamy i po co zmieniamy i jak np. u Nikoli zmieniła siebie dla dziecka (ciąży), nawet nie wiedząc, że czyni to dla zdrowia dziecka

zależy jak ważne są dla nas rzeczy, które decydujemy poświęcić się dla innych, co daje mi nałóg, tu palenie czy warte jest rzucenia dla KOGOŚ??

no i właśnie po co to robimy? Ja kiedyś zmieniałam swoje przekonania, by zyskać sympatię, by mnie "kochano" i to uważam za chore. Teraz zmieniam siebie, kiedy dochodzę do wniosku, że ta zmiana wniesie coś pozytywnego w moim życiu albo w związku, bo lepszy związek, to lepsza jakość życia. Ale przy zmianach zastanawiam się bardzo, czy przypadkiem nie wchodzę w stare koleiny, żeby mnie "kochali".


czwartek, 25 sie 2011, 11:11
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: nałogi
Ja to widzę tak. Jeśli mój mąż czegoś nie lubi, nie robię tego z nim. Nie zmieniam gustów, upodobań, przyjaciół i innych. Zależy mi na akceptacji i sama tę akceptację daję.

Ale papierosy dotykają innych, nawet jak się przy nich nie pali. Mój eks chciał zmienić mój gust, zainteresowania zawodowe, zwyczaje towarzyskie a nawet stosunki rodzinne. A sam nie był w stanie przy mnie nie palić, nie mówiąc o rzuceniu.

Byłam dzieckiem palacza. Nie znosiłam tego, że ojciec palił. Nie lubiłam tego, że gdy się do niego przytulało, czuć było zapach fajek. Nie lubiłam tego samego u dziadka. Potem wlazłam w ten nieszczęsny związek, w dodatku z palaczem. Gdy wyjeżdżałam gdzieś sama na dwa trzy-dni, czułam ten straszny smród ubrań nasiąkniętych nikotyną. Śmieszne, ale oprócz ulgi, że z tym facetem już nie jestem, poczułam również ogromną ulgę, że nie wącham już tego syfu.

Ja bym naprawdę doceniła, gdyby ktoś rzucił dla mnie palenie. Nie z mojego czystego hedonizmu, nie z sadyzmu, lecz po prostu, żeby mi ulżyć.


czwartek, 25 sie 2011, 11:49
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL