Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest sobota, 20 sty 2018, 19:10



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
"słodki uścisk..." 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): środa, 11 lis 2009, 22:09
Posty: 4
Post "słodki uścisk..."
witajcie!
ja o słodkim problemie, mio iż tyle tu na forum o zdrowej żywności (marchewkach) ;)

w chwilach gdy mi smutno i źle sięgam po słodycze... po kostkę czekolady (bo przecież całej nie zjem, mimo iż znika połowa), po jednego cukierka, i jeszcze jednego i kolejnego, po ciastko, batonika, kromeczke z miodem... itp. itd. :mniam:

wiem, że to nie jest dobry sposób na smutki i doły, a mimo to nie potrafię sobie odmówić "przyjemności", tego by sobie dać odrobinę "miłości" skoro od nikogo jej nie dostaję... :placz:

zjedzone puste kalorie za chwilę wracają z innej strony i dokopują dołek... a sama sobie wyrzucam jaka ja to słaba, że nawet drożdżówce nie potrafię się oprzeć... a wciąż narzekam, że muszę(!) chce... zrzucić kilka kg i znów muszę(!) chcę... i idę na siłownię i dalej nic... walka z wiatrakami... nie udaje się, więc żeby się pocieszyć - odrobina słodkiej przyjemności (czasem nawet niesłodkiej, ale za to w odpowiednich ilościach...)... i od nowa...

czy zna ktoś z Was sposób jak wyjść z tego koła? :(
czasem postanawiam sobie, że będę silna, nie poddam się. faktycznie się udaje, na kilka tygodni, a potem dopada mnie smutek i ... "jakoś" się trzeba pocieszyć gdy na nic innego nie ma ochoty...


sobota, 6 mar 2010, 00:24
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 8 paź 2009, 14:17
Posty: 115
Lokalizacja: Śląsk
Post Re: "słodki uścisk..."
Ja myślę, ze na dobry początek przydałoby się zaakceptować siebie :) ja wieeem, że to się tak łatwo mówi, ale da się zrobić (też nie wierzyłam, a jednak! :D ). Kiedy ostatni raz stanęłaś przed lustrem i powiedziałaś sobie szczerze jakiś komplement (niekoniecznie o wyglądzie) ??? Zadanie andrzejowe: powiedzieć sobie codziennie jeden komplement. Spróbuj przez kilka tygodni! :bb:

Samoocena to podstawa, potem jako dodatek możesz dietkować i ćwiczyć (nigdy odwrotnie - jak schudnę to polubię siebie!).

Jeśli dobrze zrozumiałam, kiedy nie idzie Ci gubienie kilogramów, zajadasz smutki z tego powodu? Może więc warto zastanowić się nad tym, czy nie robisz gdzieś błędu w dietowaniu - tu masz świetnie spisane zasady co, z czym i jak - dobry metabolizm to podstawa! (wtedy jest szansa że będziesz miała jeden powód do zajadania mniej :beach: )

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=195668

a w razie smutków, jak ci wpadnie do głowy "może by tak coś słodkiego?" najprościej - zajmij się czymś. Idź do drugiego pokoju i pogadaj z domownikami, poczytaj książkę, idź spać itd. Cokolwiek, co zamie Twoją głowę. Albo umyj zęby. Szkoda będzie coś jeść i znów 'brudzić' ząbki :fuck:

Albo wersja trudniejsza (?) - zrób RTZ i pozbądź się smutnego przekonania... :bb:

:heart:

_________________
Voilà, ma petite Amélie, vous n'avez pas des os en verre. Vous pouvez vous cogner à la vie. Si vous laissez passer cette chance, alors avec le temps, c'est votre cœur qui va devenir aussi sec et cassant que mon squelette. Alors, allez y, nom d'un chien!

/Moja mała Amelio, nie masz kości ze szkła. Trzeba biec za życiem, bo jeśli ta szansa przeminie to Twoje serce stanie się tak wyschnięte i łamliwe jak mojej kości - tak więc dalej, odwagi, goń za tym!/ :D


sobota, 6 mar 2010, 02:30
Zobacz profil
Post Re: "słodki uścisk..."
Mam dokładnie tak samo. Jem słodkości, choć wiem, że przecież przez to wcale mój problem się nie rozwiąże, a co więcej, tych problemów przybywa. Bo później czuję się jeszcze gorzej, mam wyrzuty sumienia. Kiedyś wymiotowałam, przestałam i boję się, że to wróci.


niedziela, 7 mar 2010, 19:39

Dołączył(a): środa, 11 lis 2009, 22:09
Posty: 4
Post Re: "słodki uścisk..."
Lumi, dzięki za ciepłe słowa i za fajny link
nie mam póki co problemów z nadwagą, nie jest źle, choć... wałeczków po bokach lub oponki chętnie bym się pozbyła... :) myślę, że łatwiej walczyć ze słodyczami i zajadać smutki niż coś zmienić, zaakceptować siebie i uwierzyć w swoją wartość...
lumineuse napisał(a):
Zadanie andrzejowe: powiedzieć sobie codziennie jeden komplement. Spróbuj przez kilka tygodni!

...próbuje -> wdrażam od kilku tygodni, z tym że mówie do siebie, ale niekonieczne w lustrze. Mówię, ale nie wierzę w to co sobie mówię... Często są to komplementy na siłe, bo przecież nie widzę w sobie nic pozytywnego, dobrego... :sciana:
lumineuse napisał(a):
w razie smutków, jak ci wpadnie do głowy "może by tak coś słodkiego?" najprościej - zajmij się czymś. Idź do drugiego pokoju i pogadaj z domownikami

:arrow: odpada! prędzej zadziała w drugą stronę-> kolejna sprzeczka -> poczucie samotności -> pocieszanie się na słodko... :/
lumineuse napisał(a):
poczytaj książkę, idź spać itd. Cokolwiek, co zamie Twoją głowę. Albo umyj zęby. Szkoda będzie coś jeść i znów 'brudzić' ząbki

...pomysł z zębami ciekawy. Przetestuje! :tak: Zająć głowe, zmienić myślenie... z tym już jest trudniej. Ciężko przewietrzyć mózg, jeśli życie to samo, te same problemy, otoczenie... i spojrzenie... a z każdej strony cios prosto w nos :superman:


poniedziałek, 8 mar 2010, 00:25
Zobacz profil
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 8 paź 2009, 14:17
Posty: 115
Lokalizacja: Śląsk
Post Re: "słodki uścisk..."
sorriso napisał(a):
myślę, że łatwiej walczyć ze słodyczami i zajadać smutki niż coś zmienić, zaakceptować siebie i uwierzyć w swoją wartość...

no pewnie, że łatwiej, a już najłatwiej nie robić nic :D a jednak napisałaś tego posta, a to fajny znak, ze chcesz coś zmienić :cool: a o korzyściach z zaakceptowania siebie (nawet jeśli to trudniejsze niż walka ze słodyczami) chyba nie muszę mówić? :good:

sorriso napisał(a):
...próbuje -> wdrażam od kilku tygodni, z tym że mówie do siebie, ale niekonieczne w lustrze. Mówię, ale nie wierzę w to co sobie mówię... Często są to komplementy na siłe, bo przecież nie widzę w sobie nic pozytywnego, dobrego... :sciana:

heeej, mają być szczere! ja przez dobre pół roku to ćwiczyłam, i to nawet nie do siebie, tylko pisałam każdego dnia Andrzejowi. Wyobrażasz sobie? :D Wiesz, jakie bzdety pisałam? Och, nawet to, że umiem zaparzyć świetną herbatę albo że potrafię sklecić 2 gramatycznie poprawne zdania na blogu. A jak pewnego razu miałam zły humor i nic nie potrafiłam wymyślić, to to też napisałam Andrzejowi. Wiesz co odpisał? Że to świetny komplement - że potrafię być szczera wobec siebie. To naprawdę nie muszą być jakieś niesamowite rzeczy typu "potrafię zrobić helikopter" albo "jestem inteligentna, elokwentna i w ogóle superhiper". Małe rzeczy też potrafią cieszyć. O ile nauczysz się je dostrzegać. Czy nie o to właśnie chodzi? :beach:

sorriso napisał(a):
Ciężko przewietrzyć mózg, jeśli życie to samo, te same problemy, otoczenie... i spojrzenie... a z każdej strony cios prosto w nos :superman:

Sprawdź to przekonanie, czy jest dla Ciebie dobre. Jak nie to zmieniaj. Raz raz !

Dasz raaadę :spoko:

_________________
Voilà, ma petite Amélie, vous n'avez pas des os en verre. Vous pouvez vous cogner à la vie. Si vous laissez passer cette chance, alors avec le temps, c'est votre cœur qui va devenir aussi sec et cassant que mon squelette. Alors, allez y, nom d'un chien!

/Moja mała Amelio, nie masz kości ze szkła. Trzeba biec za życiem, bo jeśli ta szansa przeminie to Twoje serce stanie się tak wyschnięte i łamliwe jak mojej kości - tak więc dalej, odwagi, goń za tym!/ :D


poniedziałek, 8 mar 2010, 00:59
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: "słodki uścisk..."
Hej sorriso. Nie wypowiem się rzetelnie w sprawie jedzenia słodyczy (chociaż mąż wg mnie zjada za dużo), bo ja raczej, jeśli mam jakieś zaburzenia łaknienia, to w kierunku niejedzenia, ale jeżeli mogę Ci w jakikolwiek sposób pomóc, to proponuję, byś na początek popracowała nad zmianą tych chorych poglądów, którymi tutaj sypnęłaś jak z rękawa. Bo przecież jeśli nie wypracujesz w sobie poglądu, że komplementy i jakakolwiek praca nad sobą są skuteczne, to w Twoim przypadku nie będą, bo nie są szczere.

1
sorriso napisał(a):
myślę, że łatwiej walczyć ze słodyczami i zajadać smutki niż coś zmienić, zaakceptować siebie i uwierzyć w swoją wartość...


Czy ten pogląd jest zdrowy?

Po co wmawiać sobie, że coś jest trudne i nie do pokonania, skoro, obiektywnie na rzecz patrząc, wiemy, że jest możliwe?

Może zacznij od przyjęcia poglądu typu "Potrafię zmieniać chore poglądy na zdrowe" :)


2
sorriso napisał(a):
...próbuje -> wdrażam od kilku tygodni, z tym że mówie do siebie, ale niekonieczne w lustrze. Mówię, ale nie wierzę w to co sobie mówię... Często są to komplementy na siłe, bo przecież nie widzę w sobie nic pozytywnego, dobrego... :sciana:


Czy ten pogląd jest zdrowy?

Czy na pewno nie widzisz w sobie nic a nic pozytywnego? Ja nie wierzę, że niczego takiego w Tobie nie ma.
Może warto zacząć od wdrażania poglądu "Mam wiele pozytywnych cech", a dopiero potem wyszukuj konkrety. Nastaw się pozytywnie do samej siebie.
Wypracuj sobie też pogląd, że komplementy, które sobie prawisz są szczere i prawdziwe. I niech takie będą. Zdrowy pogląd powinien być oparty faktach, a przynajmniej każdy nowy pogląd (wg Setmana).


3
sorriso napisał(a):
:arrow: odpada! prędzej zadziała w drugą stronę-> kolejna sprzeczka -> poczucie samotności -> pocieszanie się na słodko... :/


Po co się nastawiać negatywnie? Zastanów się, czy to przekonanie jest zdrowe.

4
sorriso napisał(a):
...pomysł z zębami ciekawy. Przetestuje! :tak: Zająć głowe, zmienić myślenie... z tym już jest trudniej. Ciężko przewietrzyć mózg, jeśli życie to samo, te same problemy, otoczenie... i spojrzenie... a z każdej strony cios prosto w nos :superman:


Patrz punkt 1.


A na koniec mam pytanie, czy to zajadanie się słodyczami faktycznie jest chorobliwe, czy może tylko samoudupiasz się takim myśleniem? Skąd biorą się wyrzuty sumienia? Czy ktoś Ci powiedział, że jesteś gruba i wzięłaś to za swoją prawdę?

;)


poniedziałek, 8 mar 2010, 01:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: "słodki uścisk..."
A teraz ja, król offtopu znów zaatakuję.
Mogłybyście przypomnieć mi te 5(?) zasad, o których uczył Andrzej(wstyd aż nie pamiętać).

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


poniedziałek, 8 mar 2010, 09:11
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: "słodki uścisk..."
Vikinger, na stronie Andrzeja są skrypty, z RTZ też.
http://www.setman.pl/skrypty.htm


poniedziałek, 8 mar 2010, 12:26
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 11 lis 2009, 22:09
Posty: 4
Post Re: "słodki uścisk..."
ops...
dokopałyście mi... dzięki!!!
rewiduje myslenie, motywacje, chęci, cele... i ide dalej do przodu, choć końca, ani światełka w tunelu jeszcze nie widać...
ufam, że dojdę... :tak:


poniedziałek, 8 mar 2010, 23:57
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: "słodki uścisk..."
Zachwyć się drogą. Niecierpliwość odbiera przyjemność w dochodzeniu :bye:
A spróbuj tak: powoli odwijaj batona, czekolade etc. z papierka. Przyjrzyj się mu. Dotknij. Powąchaj. Poliż. Ugryź kawałek i zjedz bardzo powolutku, rozkoszując się jego słodyczą. Potem drugi taki sam kęs i trzeci, i czwarty ... bardzo powoli i w pełni odczuwając jego smak.
Jedz tak za każdym razem - akceptując, nie spiesząc się celebrując. Bardzo dłuuugo. Zrób z tego rytuał.
Może umysł zrozumie absurdalność całej tej sytuacji i odechce mu sie jeść. Przecież smakuje nam, gdy pochłaniamy: szybko, bez zastanowienia, byleby dostarczyć sobie tę słodycz i zapchać się :bye:


sobota, 13 mar 2010, 23:19
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL