Setman.pl
http://setman.pl/forum/

LONDYN 2011
http://setman.pl/forum/viewtopic.php?f=42&t=310
Strona 5 z 5

Autor:  Sun [ sobota, 12 lut 2011, 11:41 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

:D 3 :ok:

:D :D 2 :lol:


Gotowi ? :crazy:

Autor:  monika85 [ sobota, 12 lut 2011, 16:55 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

JASNE ZE GOTOWI :jupi: :jupi: :jupi:
DO JUTRA

Autor:  Sun [ poniedziałek, 14 lut 2011, 04:06 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

No i wreszcie nastąpiła długo oczekiwana chwila - podziękowań za emigracyjne spotkanie pochwiczanek i pochwiczanów ;)

Za każdym razem przekonuje się ile wśród nas jest fantastycznych osób, które inspirują. Po spotkaniu, z którymi wraca się do domu w podskokach z uśmiechem na twarzy :)

Kochani :

- Małomówna - Analizująca, aczkolwiek urzekająca w sym Jestestwie i Michale - Skało :)
- Wulkanie optymizmu, której radość energia i pozytywne fluidy wyłażą Oczami - tylko chodzić i zbierać :)
- No i Mistrzowie trafnych ripost, którzy zadbali o nasze mięśnie: jarzmowy wielki i brzucha (te odpowiedzialne za szczery śmiech :)

Tak wyszłam z siebie na chwile i stanęłam obok naszego stolika we włoskiej knajpce z szaloną kelnerką i śpiewającymi kelnerami i pomyślałam sobie Ci to się dobrze znają i bawią :) Co potwierdza fakt, że naszą społeczność pochwiczańską łączy nić porozumienia, która sprawia, że mało czasu trzeba, by poczuć chemię :)

Dzięki Wam za ubogacenie, inspirację i Niezapomnianą Piękną Niedzielę :)

Całuski :inlove:

ps. i szczególnie za te ostatnie łzy wzruszenia, które popłynęły na myśl Kobiecej Pięknej, Dobrej i Urzekającej Duszy...

Autor:  greg8012 [ poniedziałek, 14 lut 2011, 14:41 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

Dziekuje Wszystkim za mile zaskoczenie :szok: za torta i spiewajacych kelnerow.Totalnie mnie zamurowalo bo nie moglem nic wyksztusic.A tak odbiegajac od tematu to angielskie PKP dalo ciala na calego.Pozdrawiam

Autor:  monika85 [ poniedziałek, 14 lut 2011, 17:03 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

PIERWSZE WYSPIARKSKIE SPOTKANIE ZALICZAMY NA 6

Zaczne od tego ze czuje sie lzej ze moglam i oczywiscie ze CHCIALAM sie wygadac w srod swoich , tego mi brakowalo :P (Bo kto jak nie Wy by nas zrozumial te marchewki ,palce zele oliwki itp) :crazy: :crazy:
Wszyscy odbieralismy na tych samych fallllach :smoke: Mialam wrazenie ze znamy sie kupe lat ,a to bylo piewsze spotkanie z obcymi zupelnie ludzmi i to jest piekne ze laczy nas pochwica i tak swietnie sie rozumiemy :drinks:
Kto by sie martwil ze stoimy 2 godz w pociagu i czekamy jak naprawia trakcje kolejowa to byla masakra ,ale juz mnie to walilo :D wazne bylo ze wyrzucilam to co mnie dusilo w srodku i jest mi z tym SUPER :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:
Milo bylo WAS wszystkich poznac i czuc sie swietnie i lekko w Waszym towarzystwie :kiss:

Pozdrawima :kiss: :kiss: :kiss:
Monika

Autor:  kundzia [ poniedziałek, 14 lut 2011, 19:37 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

Nic dodać, nic ująć Kochani :) Bylo rewelacyjnie! Jakbyśmy się znały kawał dobrego czasu :)
I Kochane mnie do samego autobusu odprowadzily, co bym sie nie zgubiła :rose: Jak puknęłyście w okno, to mój spontaniczny, niekontrolowanie głośny śmiech skupił na mnie wzrok połowy autobusu hehe.
Oby więcej takich spotkań! :drinks:

Autor:  pytonik [ wtorek, 15 lut 2011, 00:17 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

Witajcie Drodzy Przyjaciele (bo chyba juz moge o was tak mowic.)

Niedzieli 13 lutego nigdy nie zapomne. Kiedy jechalem na to spotkanie, różne mysli chodziły mi po głowie. Zastanawialem się czy znajdziemy wspólny język. Mogę stanowczo stwierdzic, ze ludziska!!!!!! Jestescie wspaniali!!!!!!!!! Każdy z was dał mi tyle do myślenia (greg8012 - duzo mysle o tym co od ciebie uslyszalem i dziekuje ci za to). Dziś praca sprawiała mi tak duzo problemów bo nie mogłem sie skupic. Cały czas analizowalem każda wypowiedz. Bardzo mi sie podobala atmosfera i wasze poczucie humoru. Juz z Izzolda myslimy o poprawinach ale to wszystko z czasem. Bedziemy informowac co i jak.
Na koniec chcialbym wam zadedykowac wiersz.


Krocząc przez życie zakręty mijam
bo przecież droga
nie zawsze prosta
czasami kielich goryczy spijam
na przekór losu mina radosna

to dzięki Tobie, mój przyjacielu
barwną naturę ciągle odkrywam
znasz moją drogę dążeń do celu
piękną muzyką szczyty zdobywam

Ty Jesteś siłą i ręką prawą
wspierając duszę w chwili zwątpienia
miłą ekspresją, wulkanu lawą
Twoja Obecność serce dotlenia

Dusza też pragnie zwykłej rozmowy
telepatycznie wnętrze wertujesz
działasz jak środek antystresowy
na twarzy uśmiech szczery malujesz

Gdy mina smutna zawsze przybywasz
i słowem gładzisz moje obawy
siejąc nadzieję serce zdobywasz
słodząc rutyny ten smak gorzkawy...

Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca:
ona daje życie...
więc... żyj jak umiesz najpiękniej...

Dziękuje wam pytonik

Autor:  izzolda [ środa, 16 lut 2011, 01:47 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

Dzięki Wszystkim za rewelacyjne spotkanie.
Bardzo się bałam tego spotkania, że nie będę wiedziała co mam powiedziec i jak się zachowac.
Jednak niepotrzebnie się bałam.
Umeicie słuchac, dajecie dobre rady, tryska od was taka siła i energia że szok. Bardzo dużo sie od was dowiedziałam teraz musze to wszystko przemyślec. Mam pełna glowe pomysłów.
Jest mi lzej że jednak nie jestem sama z tym wszytkim że jest jeszcze ktoś kto ma taki sam problem jak ja i co najważniejsze, że mnie rozumie.
Do końca życia będę pamietała ta niedziele 13.
Pozdrawiam Was Wszystkich i już nie mogę się doczekac następnego spotkania.

Autor:  Setman [ czwartek, 17 lut 2011, 18:44 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARDZO DZIĘKUJĘ ZA ŚLICZNĄ KARTKĘ Z LONDYNU
CAŁEJ PODPISANEJ PIĄTCE !!!

:rose: :rose: :rose: :rose: :rose:

Autor:  Sun [ czwartek, 17 lut 2011, 19:25 ]
Tytuł:  Re: LONDYN 2011

...szóstce albo przynawac sié kto sié nie podpisal ;) pomysł naszego kreatywnego Grega :) wysłana przez naszego zaradnego pytonika :) pełna współpraca - i jaki efekt :) nawet guru się odezwał :) Panie na poczcie miały pewnie o czym plotkować :)

Strona 5 z 5 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/