Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest poniedziałek, 13 lip 2020, 09:28



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 785 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 79  Następna strona
Przeszkody na szlaku marchewki:DD 
Autor Wiadomość
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 8 paź 2009, 14:17
Posty: 115
Lokalizacja: Śląsk
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
princess, o podnieceniu dziewczyny rozmawiały w tym temacie stronę wczesniej :D

_________________
Voilà, ma petite Amélie, vous n'avez pas des os en verre. Vous pouvez vous cogner à la vie. Si vous laissez passer cette chance, alors avec le temps, c'est votre cœur qui va devenir aussi sec et cassant que mon squelette. Alors, allez y, nom d'un chien!

/Moja mała Amelio, nie masz kości ze szkła. Trzeba biec za życiem, bo jeśli ta szansa przeminie to Twoje serce stanie się tak wyschnięte i łamliwe jak mojej kości - tak więc dalej, odwagi, goń za tym!/ :D


piątek, 19 mar 2010, 01:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 17 paź 2009, 00:15
Posty: 238
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
:feminist: :feminist: :feminist: :feminist: :feminist: :feminist: :feminist:

Dostałem zaskakującego maila od ex-pochwiczanki.
Zacytuję najważniejszy fragment.

Cytuj:
Wyjazd do SPAŁY przydałby się przede wszystkim tym, które się wyjątkowo guzdrają z marchewką albo wręcz jeszcze z palcami.

Dzieliłyśmy się z (*) swoimi taktykami i okazuje się, że gdy byłyśmy blisko, to nie przejmowałyśmy się w ogóle chwilowym bólem.
Wsadzałam i czekałam, aż przestanie boleć. Najważniejsze, że bez lęku. Myślę, że przydałoby się niektórym dziewczynom uświadomić, że jak nie boli bardziej niż wyciskanie wrednego pryszcza, co znoszą bez większego problemu, to nie ma sensu się ze sobą cackać. I że cała wyższość
wsadzania marchewki nad seksem jest taka, że marchewką można manipulować samodzielnie i kontrolować sytuację w 100%, ale nie służy ona tylko do tego, by pół roku się bawić w warzywka, lecz do tego, by szybciej nauczyć się swojego ciała.

Z jednej strony wręcz podziwiam laskę, która od pół roku jest na etapie dwóch palców, gdy sobie wyobrażę, że codziennie te 2 palce przez kwadrans wsadza. Ale po chwili przychodzi olśnienie, że to jest niemożliwe. Że ona coś kręci. I wg nie przez te pół roku, to ona te dwa
palce trzyma w kieszeni, a nie w cipce.
(**)


Jestem przerażony :szok: , jak niektóre Kobiety są nieczułe w stosunku do innych, a co najtrudniejsze dla mnie do zrozumienia, że napisała to ex-pochwiczanka i na dodatek przyznała jej rację inna (*) ex!
Jak można być tak :fuck: pozbawionym empatii i współczucia :?:
Czy to znaczy, że kopulacja prowadzi do znieczulicy :O
Znam obydwie (* :flirt: ) i (** :curtsey: ) i zanim stały Kobietami, były bardzo miłymi dziewczynami.
Czy seks dobiera niewiastom :heart: ?
Bo MY MĘŻCZYŹNI łagodniejemy od :pleasantry: , a co się z Wami Kobietami dzieje :?:

_________________
Andrzej Setman


piątek, 19 mar 2010, 02:27
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Odpowiem jako mężczyzna, obserwujący kobiety( i nie tylko). Otóż przełamując pewną barierę - w tym przypadku pochwicę, kobieta czuje się lepsza od innej, która pochwicę posiada. Tak więc teraz może się z innej wyśmiewać, nie pamiętając już jak szlochała u Andrzeja na wycieraczce. Wygrała, jest silniejsza, czuje że jest LEPSZA, więc innymi może już sobie pogardzać i szydzić. Mocno? Ale tak to widzę.

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


piątek, 19 mar 2010, 08:51
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 1 lis 2009, 13:17
Posty: 87
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Hmm...Osobiście nie poznałam żadnej pochwiczanki lub ex- i nie mam porównania. Ja ćwiczę 4 miesiące, jestem na etapie 2 palców i nie mam jeszcze odwagi żeby nimi poruszać gdy są w środku. W nawiązaniu do maila ex- do Andrzeja zapewne cackam się z sobą. I gdy się nad tym zastanowiłam to może częściowo tak jest. W sumie jeśli dwa palce już wchodzą mogę pokonać ból czy nieprzyjemne szczypanie i przeć dalej, szybciej. Tylko czy tu chodzi o pośpiech, który często nie prowadzi do niczego dobrego? Przecież pochwica to przede wszystkim problem nie z włożeniem penisa tylko z błędnym myśleniem, z tym co przez lata sobie wbijałyśmy do głów (bądź ktoś nam wbijał). Jeśli w głowie sobie wszystkiego nie poukładamy to nawet marchewka wchodząca na 13 cm nie pomoże w osiągnięciu celu. Dlatego proszę o wyrozumiałość i porzucenie krytykanctwa na rzecz wsparcia i mądrych porad. Każda z nas chce przejść na tą drugą stronę i zarówno u mnie jak i u innych ćwiczących palce i marchewki są tam gdzie zaleca Andrzej a nie w kieszeniach czy lodówkach :fuck:
Pozdrawiam wszystkie ćwiczące, wyrozumiałe ex- oraz wspierających nas- Andrzeja i vikingera! :superman:


piątek, 19 mar 2010, 10:44
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 6 lis 2009, 01:14
Posty: 233
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
princess napisał(a):
Oj ja też Ci Julio zazdroszczę...Moja terapia trwa już tak długo, że już przestałam liczyć. Czasami się bardzo zastanawiam dlaczego niektórym z nas idzie tak gładko, a niektórym jest tak pod górkę...
Ja obecnie włożyłam kilka razy na 13 cm, ale bardzo cienką marchewkę. Teraz pracuje nad grubością. Mam pytanie do dziewczyn, które są już zaawansowane. Czy takie dorodniejsze marchewki wprowadzacie, kiedy jesteście podniecone?? Ja mam z tym problem, próbuje różnych sposobów..Ale zazwyczaj, kiedy marchewka jest już we mnie, klnę jak szewc, a mój chłopak - lepiej żeby się nie zbliżał, bo czymś by jeszcze dostał...O podnieceniu nie ma nawet mowy...Nie wiem z czego taka reakcja, bo zazwyczaj jestem spokojna...Prawdziwa tragi-komedia:DDD


wiesz princess ja sobie nie wyobrażam wprowadzania marchewki bez poniecenia. tym bardziej że bez podniecenia pochwa ma około 10 cm długości a Ty wpychasz aż 13sto centymetrową marchewkę, nic dziwnego że masz wkurwa. pozatym nie chodzi o to żeby wepchnąć jak najdłuższą marchewkę tylko jak najgrubszą.


Katta napisał(a):
Hmm...Osobiście nie poznałam żadnej pochwiczanki lub ex- i nie mam porównania. Ja ćwiczę 4 miesiące, jestem na etapie 2 palców i nie mam jeszcze odwagi żeby nimi poruszać gdy są w środku. W nawiązaniu do maila ex- do Andrzeja zapewne cackam się z sobą. I gdy się nad tym zastanowiłam to może częściowo tak jest. W sumie jeśli dwa palce już wchodzą mogę pokonać ból czy nieprzyjemne szczypanie i przeć dalej, szybciej. Tylko czy tu chodzi o pośpiech, który często nie prowadzi do niczego dobrego? Przecież pochwica to przede wszystkim problem nie z włożeniem penisa tylko z błędnym myśleniem, z tym co przez lata sobie wbijałyśmy do głów (bądź ktoś nam wbijał). Jeśli w głowie sobie wszystkiego nie poukładamy to nawet marchewka wchodząca na 13 cm nie pomoże w osiągnięciu celu. Dlatego proszę o wyrozumiałość i porzucenie krytykanctwa na rzecz wsparcia i mądrych porad. Każda z nas chce przejść na tą drugą stronę i zarówno u mnie jak i u innych ćwiczących palce i marchewki są tam gdzie zaleca Andrzej a nie w kieszeniach czy lodówkach :fuck:
Pozdrawiam wszystkie ćwiczące, wyrozumiałe ex- oraz wspierających nas- Andrzeja i vikingera! :superman:


widzę Katta że masz niezłą wymówkę :sciana: owszem chodzi o zmianę myślenia ale nie tylko :dance: i nie zgadzam się że najpierw trzeba sobie wszystko w głowie poukładać. ja już jestem ex-pochwiczką i nadal sobie w głowie układam. przejście na stronę ex bardzo mi w tym pomogło. pokonywanie kolejnych etapów ćwiczeń podnosi samoocenę i daje wiarę w to że mogę coś w swoim życiu zmienić, że skoro tak dobrze mi idzie z pozbywaniem się pochwicy to ze wszystkimi innymi zmianami też dam radę. może po prostu nie jesteś gotowa na to żeby być ex-pochwiczką i to jest jak najbardziej ok.


piątek, 19 mar 2010, 11:15
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 22 gru 2009, 23:21
Posty: 23
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
ja wkładam marchewkę bez wcześniejszego nastrajania się czy podniecenia i nie mam nerwa u mnie podstawą jest rozluźnienie i z uśmiechem poraktowanie marcheweczki ,jak już włożę całą to najczęściej oglądam serial kochane kłopoty lub szperam coś w necie (całe szczęście są laptopy) albo słucham ulubionej muzyki. jak ćwiczę przy męzu to prosze go o masaż stóp lub opowiadanie jakiś kawałów chociaż dla niego to dziwne bo ja raczej mam kiepskie poczucie humoru ale jest to moja zaletą bo to bawi innych (mialam raz zabawną sytuację, podczas kichnięcia marchewka wyskoczyła z cipeczki :laugh: ). dziewczyny cieszcie sie z tego co osiągnęłyście, gratulujcie sobie i myślcie o tym jak jeszcze jakis czas temu nie mozna było tam włożyć nic. nie przejmujcie sie tym co napisała do andrzeja ta ex bo zapewne jak miała pochwice to nie była taka mądra w gębie i ocennaiu postepów innych.


piątek, 19 mar 2010, 11:33
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 6 lis 2009, 01:14
Posty: 233
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
vikinger napisał(a):
Odpowiem jako mężczyzna, obserwujący kobiety( i nie tylko). Otóż przełamując pewną barierę - w tym przypadku pochwicę, kobieta czuje się lepsza od innej, która pochwicę posiada. Tak więc teraz może się z innej wyśmiewać, nie pamiętając już jak szlochała u Andrzeja na wycieraczce. Wygrała, jest silniejsza, czuje że jest LEPSZA, więc innymi może już sobie pogardzać i szydzić. Mocno? Ale tak to widzę.



vikinger z całym szacunkiem, nie jesteś kobietą więc nie zgaduj proszę co czujemy :feminist:
czy Twoja żona wyśmiewa się z innych pochwiczanek, szydzi z nich?


piątek, 19 mar 2010, 12:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
kostka napisał(a):
vikinger z całym szacunkiem, nie jesteś kobietą więc nie zgaduj proszę co czujemy
czy Twoja żona wyśmiewa się z innych pochwiczanek, szydzi z nich?


Na szczęście nie robi tego, bo pamięta jak to było, kiedy pochwicę miała. Nie napisałem, że wszystkie kobiety to robią, bo wszystkich kobiet nie znam. A poza tym niestety to co napisałem w poprzednim wpisie jest nie tylko domeną kobiet...

P.s.: A nawet jeśli moja żona szydziłaby z innych pochwiczanek, to co to ma do rzeczy? Wtedy uznasz, droga Kostko, że można szydzić jeśli ktoś szydzi?

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


piątek, 19 mar 2010, 12:55
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 6 lis 2009, 01:14
Posty: 233
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Drogi vikingerze
nie chodzi o to że można szydzić skoro ktoś szydzi. Pytam się na jakiej podstawie wysnuwasz takie bzdurne wnioski
vikinger napisał(a):
Otóż przełamując pewną barierę - w tym przypadku pochwicę, kobieta czuje się lepsza od innej, która pochwicę posiada. Tak więc teraz może się z innej wyśmiewać, nie pamiętając już jak szlochała u Andrzeja na wycieraczce. Wygrała, jest silniejsza, czuje że jest LEPSZA, więc innymi może już sobie pogardzać i szydzić.

nie jesteś kobietą więc nie wiesz jak się czujemy. I to co piszesz to dla mnie totalne bzdury.
Ok Twoja żona jest ex-pochwiczką ale nie znaczy to że Ty wiesz jak my kobiety myślimy i czujemy. Chyba słabo słuchałeś Andrzeja bo on to wyraźnie podkreśla, jak bardzo nasze myślenie się różni od waszego!!
Pochwicy nigdy nie da się zapomnieć i myślę że "tego szlochania u Andrzeja na wycieraczce" też nie.
Ja wcale nie czuję się lepsza od dziewczyn które ciągle mają pochwicę. Wiem jak to jest i bardzo wszystkim kibicuję i trzymam kciuki żeby jak najszybciej się udało.

Gdyby ten tekst od ex-pochwiczanki pojawił się jako tekst Andrzeja a nie kobiety to pewnie nikt by się nie przyczepił bo przecież Andrzej w ten sposób często "szydzi" w trakcie terapii.


piątek, 19 mar 2010, 13:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
kostka napisał(a):
nie jesteś kobietą więc nie wiesz jak się czujemy.

Prawda. Ale jak napisałem: obserwuję ludzi i dzielę się z Wami moimi spotrzerzeniami.
kostka napisał(a):
Ok Twoja żona jest ex-pochwiczką ale nie znaczy to że Ty wiesz jak my kobiety myślimy i czujemy. Chyba słabo słuchałeś Andrzeja bo on to wyraźnie podkreśla, jak bardzo nasze myślenie się różni od waszego!!

To jak myślicie i czujecie oparte jest jedynie na moich obserwacjach i spostrzerzeniach. Nie piszę, że każda kobieta tak a tak myśli i robi, piszę, że często takie zachowania obserwuję u wielu kobiet(nie u wszystkich). Wpis Andrzeja jak widać potwierdza moje obserwacje.
kostka napisał(a):
Pochwicy nigdy nie da się zapomnieć i myślę że "tego szlochania u Andrzeja na wycieraczce" też nie.

Nie tylko Wy o tym pamiętacie, my jako Wasi partnerzy także - bo pochwica to nie tylko Wasz problem, ale nasz również.
kostka napisał(a):
Ja wcale nie czuję się lepsza od dziewczyn które ciągle mają pochwicę. Wiem jak to jest i bardzo wszystkim kibicuję i trzymam kciuki żeby jak najszybciej się udało.

Brawo! Tu znów potwierdza się, że moje obserwacje nie tyczą wszystkich kobiet, a jedynie pewnej(wg mnie dość dużej) części.
kostka napisał(a):
Gdyby ten tekst od ex-pochwiczanki pojawił się jako tekst Andrzeja a nie kobiety to pewnie nikt by się nie przyczepił

A tego nie wiesz na pewno.

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


piątek, 19 mar 2010, 14:01
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 785 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 79  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL