Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest piątek, 6 gru 2019, 07:53



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 785 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 79  Następna strona
Przeszkody na szlaku marchewki:DD 
Autor Wiadomość
Post Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Jestem obecnie na 5, 90 cm! Z czego jestem dumna jak paw! Chodzę i chwalę się mojemu chłopakowi! Nikt inny teraz obok mnie nie doceni tego tak bardzo! Nie było mi łatwo dojść do tego wyniku, idzie dość wolno, a do pełnych 10 cm...no cóż jeszcze trochę...

Chciałabym zachaczyć o temat, wszystkie dziewczyny, które również są w trakcie ćwiczeń lub te które już je zakończyły i spytać się czy miałyście jakieś większe i czy mniejsze bariery, kryzysy które nie szło pokonać...

Ja miałam ich już naprawdę wiele, dlatego idzie mi dość ślimaczym tępem...
Dziewczyny! Jak dokładnie wykonujecie swoje ćwiczenia, przy jakich okazjach? Wieczorami czy rankami? Przy czytaniu książki, czy jakimś fajnym filmie?? Co pomaga najlepiej, jak się wyluzować, jak przyśpieszyć, ułatwić wkładanie marchewki...

Ja już przestaje liczyć jak długo pracuje z tą marchewką, żeby nie czuć presji...ale tak bardzo już nie mogę się doczekać osiągnięcia celu...Achhhh....
Czekam na jakieś fajne rady i pomysły!
Pozdrawiam Kochane!!! :curtsey:


środa, 18 lis 2009, 00:06
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Witaj moja droga,

co prawda jestem już po marcheweczce, ale świeżo, bo cel osiągnęłam 29 października br.
:jupi:
Jaka jest moja rada? Bardzo prosta. Postaraj się, aby przed ćwiczeniami marcheweczkę dobrze ugrzać. Ja zawsze korzystałam z ciepłej wody. Dodatkowo, nawilżałam ją żelem intymnym. Ćwiczenia wykonywałam zawsze wieczorem, po relaksacyjnej kąpieli np. z olejkami. Dbałam o dobry humor, bo jest on najważniejszy w całej terapii. Przed oraz w trakcie ćwiczeń zazwyczaj słuchałam dobrej muzyki, albo oglądałam jakieś zwariowane komedie. Unikałam filmów sensacyjnych, aby nie skupiać się na fabule.
Moja droga, najważniejsze w terapii jest to, abyś dbała o dobre samopoczucie. A uwierz mi, już niedługo osiągniesz cel :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: I tak na marginesie: „wacek” jest o wiele cieplejszy od marcheweczki, w 100% pasuje do „malutkiej” :jupi: Zabawa z nim stanie się dla Ciebie nieocenionym i ulubionym zajęciem
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ćwicz systematycznie, a za chwilę dołączysz do nas EX Pochwiczanek.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, carrot.


środa, 18 lis 2009, 08:51

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lis 2009, 11:49
Posty: 18
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Cześć,
dzięki dziewczyny za Wasze porady, ja jestem na samym początku a To co piszecie jest naprawdę pomocne. Pytania, które mam w głowie a nie zawsze umiem zadać, znajduje tutaj, a co najważniejsze, są tutaj również odpowiedzi :) dzięki !!!


środa, 18 lis 2009, 11:10
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Przeszkody bywaja, ale szkoda czasu by sie na nich skupiac. Lepiej o rozwiazaniach indywidualnych:) Kazda z nas ma pewnie swoje sposoby, na stworzenie maksymalnie przyjemnych warunkow:)Marchewka...u nas to byl rytual... :beach: Maz mi szykowal legowisko-ulubiony kocyk i poduszke; w zaleznosci od humoru, nastroju albo ogladalismy filmy (tak wiec w domu pojawilo sie 10 serii naszych ulubionych "Przyjaciol". Odcinek trwa ok 30 minut, wiec akurat by ogrzac marchewke, nawilzyc i ... przy lepszym odcinku zapominalam ze mam w sobie cialo obce:))...albo Czasem zapalalismy sobie swieczke i sluchalismy fajnej plytki; albo prosilam Meza, by czytal na glos "zadane" andrzejowe lektury(z jedna wolna reka trudno przewracac kartki, a i maz przyswoil sobie troche "teorii":)).

Cwiczylismy prawie zawsze razem i zwykle wieczorem. Probowalam kilka razy sama, ale mi nie szlo, wiec ustalilismy nasze wspolne marchewkowo-zabawowe wieczory. :friends:

Szacun carrot za systematycznosc :) ja sie przyznaje, ze zdarzaly sie wymowki typu - imprezka do pozna, miesiaczka, spotkania ze znajomymi, "weekend za miastem" - to sprawy, z ktorych na poczatku ciezko mi bylo zrezygnowac na rzecz srednio przyjemnych spotkan z marchewka, ale z kazdym tygodniem proporcje sie zmienialy i gdy zblizal sie termin z kontraktu (nasza druga rocznica slubu), juz nic innego sie nie liczylo :) i nic i nikt nie mial szans w konkurencji z ogorkiem (na ktory przeszlam, bo braklo rozmiarow marchewek;) :tease:

Princess - glowa do gory, marchewka do przodu :) i niech sie dzieje :) :declare:

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


czwartek, 19 lis 2009, 02:55
Zobacz profil
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Mnie trochę straszy mój termin...Bo mam wyznaczony do końca listopada...Więc nie wiem jak dam radę, bo ciągle brakuje mi 4 cm...Aż czy może tylko?? W każdym razie staram się tym nie przejmować, bo przecież życie czasem idzie własną drogą nie przejmując się terminami..

Ale rada z serialami jest super! Teraz też zaczęłam ćwiczyć przy serialu! Ja polecam "Sex w wielkim mieśćie" i od razu poprawiło to moje wyniki! Serial chyba można wcielić do terapii bo przecież o sexie i to na bardzo wesoło!! I dziś już się nie mogę doczekać filmu tak więc i ćwiczeń!!

To chyba też dobry moment,żeby poprosić o większe włączenie się do akcji faceta...Przecież w końcu jeśli jesteśmy z kimś w związku to nie jesteśmy w tym wszystkim same!Tak, to na pewno dobry trop!

Trzymajcie za mnie kciuki!!! Marchewka już czeka!!


czwartek, 19 lis 2009, 12:48
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Mam do was kochane pytanie czy podczas treningu z palcami, marchewką korzystałyście z jakiś środków przeciwbulowych czy tylko środków nawilżających? :niewiem:


wtorek, 24 lis 2009, 15:31

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Przeciwbólowe absolutnie NIE. Ma nie boleć. Jak boli - nie wkładasz głębiej!

Lubrykant za to jest wskazany, bo przy braku właściwego nawilżenia pochwy, wynikającego chociażby z braku podniecenia, wkładanie czegokolwiek może być bolesne. Nawet wtedy, gdy nie ma pochwicy!

Umyte, ciepłe ręce lub cieplutka marchewka. Do tego lubrykant. Relaksująca atmosfera.


wtorek, 24 lis 2009, 17:17
Zobacz profil
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Dzięki za odpowiedź :happy:


środa, 25 lis 2009, 09:26
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Przeszkody na szlaku marchewki ?:( ja mam przeszkodę na szlaku palca :ziew: wejdzie tylko na jakieś 3-4 cm a potem coś tam bolesnego, nieraz twardego jest a mnie się cały czas wydaje, że wkładam go nie tam gdzie trzeba albo że coś sobie uszkodzę :sorry:


wtorek, 9 lut 2010, 11:54

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Przeszkody na szlaku marchewki:DD
Hehe,

ja to dopiero miałam przeszkodę na szlaku palca. W ogóle się nie chciałam dotknąć. Więc oszukiwałam swój mózg, że wkładam, ale nie wkładałam. Po trzech dniach blokada zniknęła i udało się włożyć palec, mniej więcej tak jak Tobie. To znowu trwało dobrych parę dni, zanim odważyłam się próbować włożyć głębiej i zanim przestałam sobie wyobrażać, że jestem zrośnięta i mam zanik narządów rodnych :rotfl:

Więc wkładałam palec i oglądałam najśmieszniejsze filmy, żeby nie myśleć. No i jakoś poszło :)


wtorek, 9 lut 2010, 12:54
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 785 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 79  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL