Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest czwartek, 5 gru 2019, 21:51



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Do facetow ;-) 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 04:14
Posty: 175
Lokalizacja: UK
Post Re: Do facetow ;-)
W pełni podpisuję się pod koleżankami pochwiczankami :tak:

Natomiast jeśli macie ochotę i chęć na spotkanie to zapraszamy do Londynu, gdzie obecnie mieszkamy :drinks:


poniedziałek, 5 sty 2015, 00:48
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 24 sie 2013, 11:52
Posty: 13
Lokalizacja: Boston UK
Post Re: Do facetow ;-)
Dzięki za ciepłe słowa, myślę że niema co zaczynać od szkoleń/spotkań bo efekt będzie odwrotny do zamierzonego, najpierw musi oswoić się z problemem. To tak jak z nauką pływania - wrzucisz na głęboką wodę, zacznie się topić to już więcej nie wejdzie do niej...


poniedziałek, 5 sty 2015, 12:52
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Do facetow ;-)
Harry, mówisz za siebie, czy za swoją dziewczynę? Może to Ty musisz oswoić problem. Ona chyba ma już całkiem dobrze oswojony, dlatego nie chce nic z nim zrobić.
Ja zaczęłam od szkolenia. To był bardzo dobry krok. Po szkoleniu Andrzej poświęca uczestnikom tyle czasu, ile potrzeba. Dla mnie takie spotkanie we troje, z mężem, było przełomowe. A zlot? Poznałam paczkę najfajniejszych na świecie ludzi.


PS Zawsze znajdzie się argument za tym, aby opóźnić działanie. Wszystkim, którzy osiągnęli tu sukces przyświecało hasło CUD czyli Czas Unieść Dupę :D


poniedziałek, 5 sty 2015, 15:04
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 24 sie 2013, 11:52
Posty: 13
Lokalizacja: Boston UK
Post Re: Do facetow ;-)
A ty jak uczyłaś się pływać to zaczynałaś od basenu 5m głębokości czy 1.5? :>

Ja już dawno oswoiłem się z problemem, ale do czasu jak nie przelałem myśli na forum nie było żadnego efektu. Wiem wiem, zaraz Andrzej mnie zje, ale trudno i tak napisze, wg niego jakby nie faceci to 90% dziewczyn z pochwicą by jej nie miało, ale sęk w tym że pozostałe 10% musi zrozumieć i dojrzeć do tego żeby się z nią uporać. Samo chcieć nie wystarczy, trzeba ją jeszcze zrozumieć.

Dam jej tyle czasu ile jej potrzeba, będzie chciała pogadać z kimś w cztery oczy to pogada, a narazie niech się dokształca i zacznie sama analizować problem.
Ja przez cztery lata próbowałem coś z niej wycisnąć i uwierz mi, nie udało mi się to nawet w minimalnym stopniu. Osoba która chce coś zmienić w sobie musi otworzyć się sama przed sobą, inaczej nawet najlepszy psychiatra nic nie wskóra. Jak będzie chciała to sama poszuka sposobu do spotkania :) Od tej pory zostawiam jej wolną rękę do działania.


poniedziałek, 5 sty 2015, 15:57
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 25 cze 2012, 21:16
Posty: 54
Lokalizacja: Kraków
Post Re: Do facetow ;-)
Zgadzam się z Andrzejem, że duuużo zależy od mężczyzny.... ale nie tylko...Ja stoję na stanowisku, że ZWIĄZEK tworzą dwie osoby i to one układają swój mały świat... I są w takim samym stopniu odpowiedzialne za swoje dzieło. Nie ma taryf ulgowych!

Uważam, że POCHWICA, to 'choroba' ZWIĄZKU", a nie tylko problem kobiety!!! Warto to zrozumieć, nim podejmie się jakiekolwiek działania.

Zgadzam się z Vero, być może Twoja dziewczyna dawno się oswoiła, ze swoim problemem, bo już się przyzwyczaiła do takiej sytuacji. Zmiana zawsze niesie niepewność....nawet jeśli widzimy z drugiej strony rzeki piękniejsze widoki, jakoś musimy się tam dostać...

Cieszę się, że zrozumiałeś, że przyciskanie kogoś do muru, też nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo bez powietrza zaczynamy się dusić i naturalną reakcją, jest obrona, atak, bądź rezygnacja.....

Napisałeś, że walczysz od 4 lat - GRATULUJĘ decyzji, że pora przestać to robić!

Walka zawsze niesie za sobą straty... Może zamiast bawić się w wojenkę warto zacząć poznawać siebie nawzajem..... Popatrzyć z ciekawością na kobietę, na to jak reaguje, co dla niej jest ważne. Poznać jak DZIAŁA...który przycisk należy nacisnąć na pilocie, by włączyć odpowiedni program.....I vice versa - może czas by Twoja dziewczyna poznała jak Ty "Działasz". Jak mężczyzna odbiera pewne rzeczy...

CHOROBA NASZYCH CZASÓW - KOBIETA MYŚLI, ŻE FACET MYŚLI TAK JAK ONA I NA ODWRÓT FACET MYŚLI, ŻE KOBIETA MA TAKIE SAME POTRZEBY JAK ON!!

Może warto zrobić sobie wakacje, odpocząć od POCHWICY. Może warto zafundować sobie ODPOCZYNEK i wybrać w podróż życia, w podróż do poznawania siebie na nowo, zdobywania siebie na nowo..... Jak było na początku Waszej znajomości?? Co Was fascynowało?? Jak spędzaliście ze sobą czas...Może warto sobie przypomnieć te chwile, a potem.....

Harry, kiedy ostatnio powiedziałeś swojej dziewczynie, że jest piękna? Kiedy przyniosłeś jej kwiaty?? Kiedy zaprosiłeś na kolację? Kiedy zrobiłeś jakąś niespodziankę? (kobiety uwielbiają niespodzianki ;-))Kiedy podałeś śniadanie do łóżka?? ;-)
Koleżanko, kiedy ostatnio powiedziałaś swojemu mężczyźnie, że zrobił coś najlepiej na świecie? (podziwiałaś go, doceniałaś) Kiedy powiedziałaś mu, że go kochasz i za co?

Proponuję poczytać Peasów chociażby "Dlaczego mężczyźni pragną seksu, a kobiety pragną miłości..." Bardzo przyjmie napisana książka.....
Proponuję również na stronie Andrzeja skrypt "związek : http://www.setman.pl/skrypty/zwiazek2013a.pdf

To są moje propozycje....uważam, że jesteście w rewelacyjnej sytuacji, ponieważ macie wszystko podane na tacy, wystarczy tylko byście się częstowali!! Z pochwicy można wyjść bardzo szybko, 3 miesiące regularnych ćwiczeń i CHĘĆ i możecie cieszyć się seksem....
Ale jeśli chcecie być razem, to zadbajcie o swój związek!

Odpowiedzcie sobie na pytania
PO CO chcecie być ze sobą??
Co dla Was jest ważne???

Może warto każdego dnia znaleźć dla siebie godzinkę, gdzie nie ma Internetu, telefonów i innych rozpraszaczy - jesteście tylko we DWOJE!!!

Zacznijcie rozmawiać o swoich odczuciach, uczuciach, nie atakując się na wzajem.
Jeśli stworzycie piękny związek, to prędzej czy później wyda on owoce, a wy będzie mogli się nimi degustować!....Dobra relacja nie jest nam dana na zawsze, wymaga codziennej pracy i dbania o siebie nawzajem!

Życzę WAM szczęścia!!! :friends: POWODZENIA!!!

_________________
Och ŻYCIE, kosztować cię, to największa rozkosz....


poniedziałek, 5 sty 2015, 16:50
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 17 sie 2011, 23:08
Posty: 62
Post Re: Do facetow ;-)
"Dam jej tyle czasu ile jej potrzeba, będzie chciała pogadać z kimś w cztery oczy to pogada, a narazie niech się dokształca i zacznie sama analizować problem."
Harry, i brawo!!!!!
Właśnie Jej o to chodzi. Daj Jej kolejne cztery lata, aby mogła Tobą manipulować i marnować Ci życie, a przy okazji sobie.
Właśnie mój ukochany: cierpliwy, wyrozumiały, "dający mi tyle czasu, ile potrzeba" pielęgnował moją pochwicę.
Harry jesteś na dobrej drodze, żeby spieprzyć sobie kolejne lata.
Zastanów się, czy z jakiś względów ta Jej oporność nie jest Ci wygodna....
Jak chcesz Jej pomóc to wytrąć Ją z tego zaklętego koła schematów.
Pokaż Jej, że Harry już nie daje czasu, że Harry już nie daje manipulować sobą.
Ona trochę zachowuje się, jak rozkapryszony dzieciak "Nie i już"
A to dokładnie tak, jak ja się zachowywałam. I gdyby (nie mój facet), a Setmanowy wpierdol i kubeł zimnej wody w postaci różnych Setmanowych sztuczek dalej byłabym pochwiczanką.
Powodzenia.


poniedziałek, 5 sty 2015, 19:06
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 4 sty 2015, 03:37
Posty: 3
Post Re: Do facetow ;-)
Agnes i reszta, która się tu wypowiada...mało wiesz na mój temat i naszego związku. To nie jest tak do końca jak pisze Harry. Nasz związek przechodził różne etapy, to nie jest tylko i wyłącznie moja wina, że jest jak jest. Fakt, może za długo zwlekałam i zwlekam by skontaktować się z Andrzejem, przyznaję się bez bicia. Harry wie, co od niego oczekuję również - bycia prawdziwym mężczyzną. Tyle w tym temacie.
Pozdrawiam wszystkich - dziewczyna Harrego :)
Ps. Marianka, kocham Twoje posty.


poniedziałek, 5 sty 2015, 19:58
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 17 sie 2011, 23:08
Posty: 62
Post Re: Do facetow ;-)
Witaj Slonko :heart:
Cudownie, że JESTEŚ tu z nami :rose:
Absolutnie nikt nie mówi (ani ja) o Twojej winie.
Pochwica to przekleństwo i wybawienie w jednym.
Trzy terapie przeszłam i nic :sciana: , dopiero Setmanowa mi pomogła, jako czwarta :P
Korzystaj z CUD-u (dzięki Vero, że przypomniałaś również i mi), czyli Czas Unieść Dupę Slonko!!!
Masz rację, nie znamy Was, Waszego związku, piszemy z własnego doświadczenia.
Wiem jednego, korzystaj z Harrego, masz szczęście, że chce być z Tobą podczas terapii u Andrzeja, mój facet nie chciał, i niech żałuje :fuck:
Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że napisałaś :D
Ściskam Cię mocno i trzymam kciuki :bye:


poniedziałek, 5 sty 2015, 20:16
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Do facetow ;-)
Cześć slonko123,

Twój chłopak zaczął od takiego postu:

Harry napisał(a):
Mam drobny a zarazem powazny problem. Mianowicie, jak przekonac dziewczyne do podjecia lecznia albo chociaz przeczytania forum. Jakis czas temu probowalem uzyskac pomoc u Andrzeja, ale skonczylo sie na "zjebce", a problem pozostal nierozwiazany :-(
Od jakihs trzech lat probuje zalatwic problem, ale cos czuje ze przez nastepne 50 tez nic nie wskoram, powoli koncza mi sie pomysly, a jedynie jakie przychodza na mysl to te o odejsciu...

Harry już dostał czego chciał, zaczęłaś czytać forum, a nawet pisać :)

Metoda? Tu zostały zastosowane dwie. Pierwsza - pokazać, że ktoś w Was wierzy. Druga - wkurzyć Was. Zmasowany atak i jednoczesne głaskanie, jak zabawa w dobrego i złego policjanta. Możemy tak dalej :) Część z nas będzie pisać, że dacie radę, a potem pojawi się jeden ktoś, kto skwituje, że nie macie szans.

To oczywiście sam początek. Prawdziwa frajda dopiero przed Wami. Ja z przyjemnością wspominam swoją terapię. Szczerze mówiąc nie interesuje mnie Wasz związek, tak jak Was z pewnością nie interesuje mój. Tu w ogóle nie o to chodzi, by ktokolwiek na tym forum Was zrozumiał. Tu chodzi tylko i wyłącznie o to, byście Wy rozumieli siebie nawzajem. Każda z nas jest inna i ma innego partnera. A jednak istnieje wspólne rozwiązanie dla nas. Jest zatem ogromna szansa, że to rozwiązanie stosuje się i do Was.

Powtórzę jeszcze swoje słowa sprzed kilku postów o tym, że nie ma na co czekać. Naprawdę nie warto tracić nawet jednego dnia. Życie jest tu i teraz. Jeśli tylko jesteś zdrowa, a pewnie jesteś, przestań kręcić nosem, tylko po prostu zacznij działać.

Pochwica nie jest poważnym problemem. Takim problemem są choroby, które uniemożliwiają współżycie dożywotnio. Pochwica jest zaledwie upierdliwa. Pielęgnujcie swój ogródek. On jest żyzny. Wymaga jedynie odchwaszczenia, posiania pięknych kwiatów i codziennej pielęgnacji, czy wręcz dopieszczenia.

Powodzenia.


wtorek, 6 sty 2015, 01:46
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 7 kwi 2010, 02:34
Posty: 109
Post Re: Do facetow ;-)
:klask: :klask: :klask: Vero...
Harry- pytanko,Byl seks juz miedzy Wami?Jak tak to pewnie da sie to rozwiązać szybko jak nie to dziewczyny z forum Cie zjedzą ...Wyjdzie na to ze nie powinieneś sie nawet pytać o takie sprośne sprawy.Jestes z uk wiec napisz prywatna wiadomość to sie zadzwonimy .Marianka-Ty juz ex bo nie w temacie jestem ale gadasz troszkę jak Andrzej?


wtorek, 6 sty 2015, 03:26
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL