Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest piątek, 6 gru 2019, 07:10



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
i po i przed 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): sobota, 21 lis 2009, 14:21
Posty: 17
Post Re: i po i przed
U mnie chyba zaczyna być lepiej... To jeszcze nie jest szalony seks na podłodze w kuchni, ale coś się zmienia. Rzeczywiście najgorsze mogą być frustracje, to, że się po prostu nie chce "wkładać". Zauważyłam jednak, że po każdej udanej penetracji ma się większą ochotę na kolejną i najważniejsze, żeby tę kolejną wykonać, a nie czekać miesiąc... Ja też czasem czekam miesiąc i wtedy znowu jest ten strach, lęk przed bólem i "mechaniką". Wiem, że słowo "ćwiczenia" może zniesmaczyć bzykające się w szczęściu eks :) ale może dziewczyny (te eks i nie eks :) traktujmy tę penetrację jako ćwiczenia i bądźmy w tym tak samo regularne, jak przy marchewce! Z marchewką robiłyśmy postępy i to i teraz zrobimy!
Oczywiście tutaj do tanga potrzeba dwojga... no i z tym problem się pojawia, bo i dla partnerów też to może być frustujące i wacek czasem ma dość roli "sztywnego pala Azji", ale z tym to już każda odzielnie musi sobie jakoś poradzić :)


środa, 22 cze 2011, 10:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 17 sty 2010, 21:01
Posty: 233
Post Re: i po i przed
Ale dobrze jest wiedzieć, że nie tylko ja mam z tym problem już po terapii. Czasami miałam wrażenie, że wszystkie dziewczyny za raz po pokonaniu marchewki nic tylko wirujący sex! I tylko u nas nie jest jeszcze to takie proste. Mnie się wydawało jeszcze podczas terapii, że za raz po etapie z marchewką, wszystko minie jak za sprawą magii. A tu nie zawsze są fajerwerki. Wydaje mi się, że na forum powinnyśmy też o tym pisać.
Tymczasem zabieram się do pracy, ćwiczeń, w każdym razie wiadomo o co chodzi...:DDDD

_________________
la dolce vita!


piątek, 24 cze 2011, 02:29
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: i po i przed
princess napisał(a):
Ale dobrze jest wiedzieć, że nie tylko ja mam z tym problem już po terapii. Czasami miałam wrażenie, że wszystkie dziewczyny za raz po pokonaniu marchewki nic tylko wirujący sex!

Kochane, ja nie miałam pochwicy, co prawda przez moje durne wtedy myśli i tym samym chorą relację z partnerem, o mało co bym się kiedyś jej nabawiła, ale nie w tym rzecz.
Moje spotkanie z Andrzejem miało inne powody, ale też nie w tym rzecz.
Choć mam normalne życie seksualne, to nie ma w nim wirującego seksu, seksu na podłodze w kuchni, w samochodzie, parku, etc. Jest całkiem zwyczjanie, a mimo to fascynująco. Może jednak warto zweryfikować przekonania o tym jak seks powinien wyglądać. Każda z Was jest wyjątkowa i z czasem znajdziecie swoją drogę ku spełnieniu i czy będziecie potrzebowały do tego parku, kuchni czy po prostu łóżka w sypialni to już same zdecydujecie. Bo w seksie każdy tworzy własne normy. Próbować różnych rzeczy nie jest rzeczą złą, tylko nie stawiajcie sobie wymagań, że od teraz będziecie spółkować z częstotliwością i namiętnością królika w porze godowej. Nie w tym rzecz. Macie różne libido, które zmienia się nie tylko na przestrzeni życia, ale też miesiąca.
Nauczyłam się to akceptować i już nie wmawiam sobie (u mnie to było wmawianie sobie, a nie rzeczywisty problem), że mam pochwicę albo jeszcze inne przypadłości. Po prostu mój ex miał libido w kosmosie, a ja tu na naszej swojskiej ziemi. Można z tym nauczyć się żyć, ale czasem tak jak ludzie nie zgadzają się w sprawie polityki czy wychowania dzieci, tak też mogą się różnić pod względem libido. Jeśli obie strony dojdą do porozumienia to problem znika, ale jeśli nie, cóż może jednak warto przemyśleć co mnie odpycha od partnera, albo jego ode mnie...


piątek, 24 cze 2011, 06:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 17 sty 2010, 21:01
Posty: 233
Post Re: i po i przed
Wiem o co Ci chodzi, ale może trochę za bardzo górnolotnie się wraziłam z tym wirującym sexem, bo to na razie w sferze bardzo odległych u nas marzeń.
U mnie sytuacja jest taka , że jestem już ponad rok po terapii. Wchodzi we mnie już właściwie cały sklep warzywnym, duże marchewki wślizgują się bez problemu, a z penisem mojego przystojniaka mam problem. Wiem, też że to jest kolejny niezbity dowód że pochwica jest w głowie, a po rozciągnięciu pochwy przeszukuje co jeszcze może w mojej głownie i w naszym związku być nie tak.
Teraz właśnie dzieje się u nas wielka rewolucja. Za radą Andrzeja i za głosem mojej intuicji, stwierdziliśmy że wyprowadzamy się z Polski. To dość skomplikowana historia i nie będę o tym się teraz rozpisywać. Chciałam tylko napomknąć, że zmiany w życiu związane z pochwicą, doszły do tego, że w ogóle się przeprowadzamy i naprawdę zmieniamy życie od zupełnych podstaw. Dodam tylko, że ja jak i mój chłopak bardzo się z tego cieszymy, bo to było moje wielkie pragnienie, tylko przykryte grubą warstwą kurzu, który usunęłam na tarapii. :declare: :declare:

_________________
la dolce vita!


sobota, 25 cze 2011, 15:32
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: i po i przed
Tak żeby odświeżyć wątek, chciałam napisać, że w miarę praktyki, czas potrzebny na gotowość się skraca, a rośnie wachlarz możliwych pozycji. Dla tych dziewczyn, które są świeżo PO - nie przejmujcie się, że nie wychodzi we wszystkich pozycjach. Kwestia czasu, wprawy i treningu ;)

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


poniedziałek, 24 paź 2011, 14:44
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: i po i przed
Natchnęło mnie dziś na fotelu ginekologicznym...dzielę się z Wami spostrzeżeniem i może dla niektórych wskazówką. Chodzi o wpływ ćwiczeń oddechowych na aktywności z marchewką i penetracje. To taki trik - kiedy człowiek skupi się na głębokim oddychaniu - tj. zaangażuje się mentalnie i cieleśnie, to to znacznie utrudni skurcz mięśni brzucha i kegla, których to zaburzone funkcje są bezpośrednią przyczyną naszych trudności.

Ćwiczenia oddechowe mogą się też przydać do ewentualnego porodu ;) no i oczywiście sprawdza się przy badaniu ginekologicznym.

A praktycznie jak to można wyćwiczyć... leżąc na plecach układamy np. książkę, na wysokości dolnych żeber i staramy się - biorąc głęboki wdech - unieść jak najwyżej i - wydychając powietrze - opuścić jak najniżej. Przy wdechu i wydechu możemy liczyć wolno do 10.

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


wtorek, 1 lis 2011, 00:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 17 sty 2010, 21:01
Posty: 233
Post Re: i po i przed
Cwiczenia polaczone z oddechem naprawde moga pomoc.. Teraz sobie tez przypomnialam, bo chodze na pilates, moja instruntorka wszystkie ruchy kaze zsynchronizowac z wdechem i wydechem... Tak samo mozna zsynchronizowac wkladanie marchwki. Moze to jakis pomysl:
wdech = krotki relaks
powolny wydech = delikatnie wkladanie marchewki
i tak do celu:)
:flirt:

_________________
la dolce vita!


środa, 2 lis 2011, 15:03
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 27 gru 2010, 12:27
Posty: 174
Post Re: i po i przed
Też uważam, że to dobry pomysł, zwracać uwagę na oddychanie. Z tego co wiem, za wydech odpowiedzialna jest ta część układu nerwowego (nigdy nie pamiętam czy to układ wspólczulny, czy przywspólczulny, ale jak kogoś to interesuje może łatwo sprawdzić), która odpowiada też za spowolnienie akcji serca i rozluźnienie mięśni. Robiąc długi, spokojny wydech działamy uspokajająco na cały organizm - najprostsze ćwiczenie relaksacyjne. Ja stosuje w nagłych sytuacjach stresowych (w tym momencie już automatycznie) i działa natychmiastowo (inna srawa że chyba wygląda komicznie :) )


środa, 2 lis 2011, 15:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 17 sty 2010, 21:01
Posty: 233
Post Re: i po i przed
Cały system jogi jest też przecież na tym opaty. A jeśli coś pochodzi ze wschodu i jest stare - nie ma siły - musi działać!

wdech - wydech -wdech - wydech...

Taka prosta sprawa i tyle potrafi zdziałać:)

_________________
la dolce vita!


czwartek, 3 lis 2011, 01:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: i po i przed
Tak samo, jak ważne jest właściwe oddychanie przy porodzie, ale to kolejny level po pochwicy :)

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


czwartek, 3 lis 2011, 09:27
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL