Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest piątek, 6 gru 2019, 08:24



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Libido po pochwicy 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): piątek, 6 lis 2009, 01:14
Posty: 233
Post Libido po pochwicy
Jak to jest z Waszym libido?
Wybuch? Brak? Czy rozbudzacie na nowo?
Bo ja aż sama się sobie dziwię :nuci: mam jakby niekończącą się ochotę na mojego męża :beach: :D i nie wiem czy to już tak zostanie na stałe? czy to chwilowy stan? :cool:


piątek, 5 mar 2010, 23:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 30 sty 2010, 18:19
Posty: 101
Post Re: Libido po pochwicy
O widzicie! Też mnie to zastanawia, jak to będzie już po pochwicy. Bo na razie, to nasza ochota jest bliska zeru czasami...


środa, 7 kwi 2010, 16:53
Zobacz profil

Dołączył(a): czwartek, 25 mar 2010, 18:34
Posty: 150
Post Re: Libido po pochwicy
ja sie rozbudzam coraz bardziej, niestety widze ze maz jest przestraszony tym....mam nadzieje ze chwilowo

zanim znalazlam pomoc mialam niechec do seksu


środa, 7 kwi 2010, 17:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 30 sty 2010, 18:19
Posty: 101
Post Re: Libido po pochwicy
A ja, zanim wyszło, że się nie da włożyć i mam pochwicę, to szalałam z moim w pieszczotkach różnych. Po prostu nie mogłam chwili wytrzymać bez tego, a teraz... Masakra... :sorry:


środa, 7 kwi 2010, 17:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 17 sty 2010, 21:01
Posty: 233
Post Re: Libido po pochwicy
Hmmm....Ciekawe z tym libido...Ja co prawda jestem już ex, ale nie jest to jeszcze pełen sukces, ten jeszcze dokładnie szlifujemy. Udaje nam się włozyć członek do końca, ale jeszcze nie było pełnego wytrysku...Więc ćwiczymy dzielnie!

Ja zauważyłam, że mam o wiele większą ochotę na seks, chociał przy pełnym wkładaniu penisa nie ma jeszcze mowy o żadnej przyjemności. Ciągle jeszcze jest to tylko technika..Ale i tak się cieszę, bo jeśli teraz podniosło mi się libido, to co będzie jeśli zacznę czuć przyjemność :dance2:

Mam tylko problem...To wszystko jest naprawdę takie techniczne...Najpierw znowu karotka, ćwiczenia, raz dwa i w środku, zamiana na penisa, parę ruchów, trochę bólu, fiku - miku - koniec... :boredom:

Cieszę się jednak niezmiernie(!!!) kiedy patrzę za boską minę mojego faceta, jakby udało mu się zdobyć Mont Everest...Świetny widok! Co cóż.....Można tak to nazwać - jego / moje Mont Everest :drinks:

PS.
Mam jeszcze radę dla dziewczyn, które ćwiczą![b] Kochane - ćwiczcie w takich pozycjach, w których później chcecie się kochać[/b Ja niestety ćwiczyłam w jednej - z nogami prosto, pół leżąć - pół siedząc. I na razie nie mogę kochać się inaczej, nie da się zmienić! A wygląda i jest to naprawdę komicznie, bo to super niewygodna pozycja, dla kobiety i faceta...Zamiast pornosa, możemy nagrać komedię:)))

_________________
la dolce vita!


czwartek, 6 maja 2010, 14:55
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 22 gru 2009, 23:21
Posty: 23
Post Re: Libido po pochwicy
ja szczerze mówiąc nie zauważyłam żadnej zmiany w libido, ochota na seks jest chyba taka sama bo mając pochwice chciałam sie kochać ale jak wiadomo mozliwy był tylko oral a teraz jest ten o jakim zawsze marzyłam. co do przyjemności bywa różnie jesli jej nie czuję w pochwie to bawię sie łechtaczką i tez jest super, zawsze sobie mozna jakos radzić


czwartek, 6 maja 2010, 20:42
Zobacz profil

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2010, 22:25
Posty: 121
Post Re: Libido po pochwicy
Mam pytanie do ex-pochwiczanek: czy któraś z Was po pokonaniu pochwicy może uprawiać seks spontanicznie? Chodzi mi właśnie o pozbycie się tego technicznego podejścia, zastanawiania się nad każdym etapem. Czy po pochwicy jest możlliwe "wyłączenie" mózgu, kontroli i opracowywania strategii, a poddanie się chwili w czasie współżycia?


czwartek, 6 maja 2010, 22:37
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Libido po pochwicy
Zdaje się, że o tym właśnie pisze autorka tego wątku, że libido jest duże, a co za tym idzie, seks może być spontaniczny. Jeśli się mylę, to kostka może sprostuje.

Niestety ja się pod tym podpisać nie mogę. Libido zerowe. Nie wiem, czy to kwestia blokady seksualnej, innych problemów życiowych czy może kwestia zdrowotna. W każdym razie powrót libido to moje marzenie. Już zapomniałam jak to jest :(


czwartek, 6 maja 2010, 23:55
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 6 lis 2009, 01:14
Posty: 233
Post Re: Libido po pochwicy
no u nas właśnie jest problem zupełnie odwrotny do tego co napisałyście. my się po prostu nie możemy od siebie oderwać :lol: o marchewce dawno zapomnieliśmy, wogóle jej nie używamy. prowadzimy długą grę wstępną, choć i to nie zawsze :nuci: ciągle jeszcze używamy nawilżacza (mąż) i podudzki pod miednicą (ja), bo tak jest nam wygodniej i przyjemniej :D
u nas dodatkowym czynnikiem podnoszącym libido jest to że nie mamy siebie na codzień. małżonek pracuje poza granicami kraju więc same rozumiecie :flirt: jak już go mam to bzykam na zapas :rotfl:


piątek, 7 maja 2010, 00:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 17 sty 2010, 21:01
Posty: 233
Post Re: Libido po pochwicy
Dziewczyny, a po jakim czasie mogłyście wyeliminować marchewkę przed seksem?? I kiedy mogłyście zacząć kochać się spontanicznie??
Z libido - wiadomo, czasem jest czasem go nie ma...

_________________
la dolce vita!


piątek, 7 maja 2010, 22:48
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL