Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest niedziela, 21 kwi 2019, 10:20



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 207 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 21  Następna strona
Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa.... 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Vero, dzięki serdeczne za Bachora :D już myślałam, że to tylko ja jestem nienormalna, że wyjmuję dziecku baterie z wrzeszczących zabawek, ale widać jest nas więcej..

hihi piękna w ciąży? no udało mi się parę razy, znaczy włosy umyć, oczy pomalować, ale z tego, co pamiętam błyszczyk zaczęłam tolerować jakoś w drugiej połowie, wcześniej pomadka na usta, równała się pawiom na wolności.. ale potem przeszło i na rocznicę ślubu (5mc), byłam piękna :D

Na mdłości pomagają też migdały ze skórką. Mnie smakowała herbata z liści pokrzywy, herbatki dla ciężarnych, melisa i w okresie mdłości raz na dzień dość mocna czarna herbata, zwłaszcza po obiedzie, dobrze robiła na trawienie.

A z etapu po ciężarówkowego. Właśnie uczymy się sikać do umywalki, jak na razie chyba 10:0 dla małego, lustro nad umywalką jest super, ale sika się najlepiej na przewijaku, a jeszcze lepiej polując na któregoś z rodziców ;) hmm tak na razie wychodzi nasze wczesne wychodzenie z pieluch, bo jakoś mi się nie uśmiecha wizja 2 latka, albo 3 latka w pampersie..


czwartek, 23 lut 2012, 12:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Nasz 2 latek nie nosi już pampka. Tzn. zakładamy mu jedynie na noc dla bezpieczeństwa, ale w ciągu dnia sam woła jak trzeba. Ze smoczkiem pożegnaliśmy się jak skończył roczek. A niedawno widziałem 3 latka ze smoczkiem.

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


czwartek, 23 lut 2012, 13:36
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Przperaszam za offa.
W Niemczech 2-3 latek w pampie to całkiem normalne, nie mówiąc o smoczku... a tak na marginesie, ostatnio ktoś podarował mi dla 5 miesięcznego dziecka zestaw czekoladek Kindera, padłam, jak to zobaczyłam :laugh:


czwartek, 23 lut 2012, 14:01
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 27 gru 2010, 12:27
Posty: 174
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Ja w pracy widuje i 4-latki (zdrowe - żeby nie było) z pampersem.


czwartek, 23 lut 2012, 14:18
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
I co o tym sądzicie? Nieudolni rodzice, czy może raczej leniwi, czy takie nienauczalne dzieci?

Mojej mamie udało się mnie rozwieść z pieluchami przed upływem pierwszego roku życia. Zobaczymy, jak ja sobie poradzę :)


czwartek, 23 lut 2012, 14:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Wiele zależy od dziecka. Jedno w ogóle nie toleruje smoczka od samego początku i go nie używa, inne całymi dniami płacze jak się smoczek "zgubi". Z pampersem podobnie. Naszego Jasia oduczaliśmy noszenia pampka w okresie letnim, kiedy w ciągu dnia, kiedy było ciepło(gorąco) nie zakładaliśmy mu pamka, tylko majtki. I jak zrobił siku, to widział, że coś jest nie halo, jak się leje woda po nogach, lub coś gorszego. Kilka, kilkanaście razy i skumał, żeby wołać siku. Na początku wołał siku już po czynności, później wołał w trakcie, aż zaczął w końcu wołać przed. No i znów indywidualna sprawa, bo np. praktycznie nigdy nie chciał robić siku ani kupy do nocnika, tylko normalnie tak jak dorośli do muszli. Ma nakładkę na deskę w przypadku kupy, i podstawkę pod nogi kiedy robi siku. A znam z kolei dzieci, które nie chcą robić nic do muszli.
I wierzcie mi drogie przyszłe mamy: dzieci rodzą się ze swoim charakterkiem, nie uczy się go, po prostu ma go od początku.

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


czwartek, 23 lut 2012, 15:20
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 27 gru 2010, 12:27
Posty: 174
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Moim zdaniem to kwestia rodziców (choć być może łatwo mi mówić, jak nie mam swoich dzieci). I nawet nie tego czy są nieudolni czy leniwi, tylko raczej - czy znajdą czas na to żeby dzieciak latem chodził w samych majtkach i żeby go co chwilę przebierać i dość samozaparcia, żeby wytrwać :). U mnie w domu jest opowieść o mnie - jak rodzice odzwyczajali mnie od smoczka, powiedzieli że się "zgubił" i dali za wygraną po ok. 5 godzinach ryku i tragedii. Zdrowiej dla wszystkich byłoby gdyby odpuścili po 5 minutach :).
A w pracy dość często spotykam się z tym, że kilkuletnie dziecko, gdy obok nie ma mamy - jest bardzo samodzielne i potrafi np. bez pomocy ubrać buty itp., a gdy tylko mama jest w pobliżu - zamienia się w niemowlę. Więc charakter i temperament małego człowieka mają duże znaczenie w uczeniu go różnych rzeczy - ale nie tylko one :)


czwartek, 23 lut 2012, 21:09
Zobacz profil
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
ho ho smoczek- wspaniały zatykacz i usypiacz i największe przekleństwo moje :) Wymysł diabła hahah . Syn jakoś szybko ze smoczka wyrósł i jak urodziła się córa, również go stosowaliśmy i tu się dopiero zaczęło. Jak smoczek zaginął były ryki, zawodzenie dziecka i stawanie na głowie aby szybko go znaleźć. A mała wszędzie te smoczki gubiła i chowała po kątach. Doszliśmy do etapu, że posiadaliśmy 12 smoczków z czego 8 wiecznie było zagubionych.W końcu jakoś z tego wyrosła a my odetchnęliśmy. Przy przeprowadzce znaleźliśmy wszystkie- były na szafie, za grzejnikami, pod łóżkiem i w szafie pod kocami:)
Nie miałam tyle samozaparcia aby zrezygnować z pampersa przed 2 rokiem życia- latanie w majtkach lub bez w lecie dało mi mocno w kość- W ciągu 3 godzin dzieciak potrafił zapaskudzić wszystkie ubrania i buty:D A mnie krew zalewała:)
Koszmarem było dla mnie wprowadzenie dziecka w świat Teletubisi bo ponoć takie pouczające. Bajka jest okropna , a same teletubisie i ich zachowanie wyzwalają we mnie ukryte pokłady agresjii- wiele razy miałam ochotę pourywać im te łebki aby już przestały się śmiać i powtarzać te same zdania.


czwartek, 23 lut 2012, 21:31

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Z tego, co mi moja mama opowiadała, to ona swoje eksperymenty z sadzaniem na nocnik zaczęła baaardzo wcześnie, gdy ja nawet nie byłam w stanie utrzymać się sama w pozycji siedzącej. Ponoć byłam regularna jak zegarek, więc po prostu przed godziną zero, siadała sobie wygodnie, duży, stabilny nocnik między nogami, ja na nim oparta o mamę. I tak zabawiana zaczęłam robić swoje najpoważniejsze sprawy do nocnika już w wieku 7 miesięcy i od tamtej pory nigdy w pieluchę. W jedenstym miesiącu nie było już potrzeby zakładać pieluchy w ogóle, bo nie lubiłam się moczyć. Do dziś dziadek pamięta, jak w wakacje półtoraroczna wnusia bawiła się w piaskownicy usypanej na werandzie. Zaaferowana zabawą popuściłam. Krzyk był ponoć tak przeraźliwy, jakby mnie ze skóry obdzierali.

Tylko czy ja będę miała tyle samodyscypliny co moja matka, by moje dziecko miało idealnie powtarzalny cykl dobowy, jak ja miałam. Dziś jestem skrajnie chaotyczna w kwestiach jedzenia chociażby...

A poza tym moja mama była przedszkolanką, ja zawsze się bałam dzieci i nigdy nie miałam z nimi do czynienia. Raptem dwoje niemowląt miałam na rękach w swoim życiu. I to był za każdym razem silny stres.


czwartek, 23 lut 2012, 22:03
Zobacz profil
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Zauważcie, że jest też pewna różnica między tym co było jak byliśmy berbeciami a tym co teraz jest dla naszych berbeci.
Kto wtedy słyszał o pampersach? Prało się stosy pieluch we frani jak ktoś miał, suszyło i prasowało....pamiętam jak mój ojciec opowiadał mi o tym , co bidulek robił wracając z pracy- zjadał obiad i siup do prasowania Olusiowych pieluszek, których potrafiłam zabrudzic i po 40-ci dziennie:) Obecnie pampers to wygoda dla...... rodzica:) Bo dziecko ma głęboko gdzieś w co robi- byle miało sucho:) W tetrę zrobisz raz i już mokro- a pampers.......ho ho( grubsze sprawy tak samo w obu) Więc taki tamtejszy rodzic borykający się ze stosem cuchnących pieluch i ich czyszczeniem miał większą motywację aby potomka szybciej nauczyć robienia na nocnik czy sedes:)
Teraz nie ma takiego parcia przy pampersach- chyba, że koszt.


czwartek, 23 lut 2012, 23:31
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 207 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 21  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL