Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest środa, 29 sty 2020, 22:49



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 207 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21  Następna strona
Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa.... 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): poniedziałek, 11 lut 2013, 02:16
Posty: 8
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Już nie :)
Chwilowo w Polandii ;) Ale planuję znów przeprowadzkę

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


wtorek, 19 lut 2013, 13:47
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 6 lis 2009, 01:14
Posty: 233
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
ooo to może jakimś cudem będziemy somsiadkami ;) :tak:


wtorek, 19 lut 2013, 21:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
kostka, a Ciebie gdzie zaniosło?

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


czwartek, 21 lut 2013, 00:36
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 6 lis 2009, 01:14
Posty: 233
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
no jak to gdzie vikinger? :cool: już prawie dwa lata się zadomawiam w norge :declare: :D


czwartek, 21 lut 2013, 17:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
O, to napisz mi coś więcej o tym gdzie mieszkasz i czym się zajmujesz, tudzież TŻ, bo ja się tam mam zamiar niedługo wybrać w celach zarobkowych :D Możesz pisać na priv :)

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


czwartek, 21 lut 2013, 23:46
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 6 lis 2009, 01:14
Posty: 233
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
A znasz norweski? bo jak nie to odradzam przyjazd do norge.


piątek, 22 lut 2013, 02:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Podstawowe zwroty. Ale przy "zmywaniu garów" nie jest potrzebny :) Zmywanie garów jest przenośnią. Chodzi o pracę bez szczególnych umiejętności z team leaderem w postaci polskiego kolegi. Rotacje 2 tygodniowe.

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


piątek, 22 lut 2013, 16:53
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
...wielu straszyło ząbkowaniem, ale potwierdzam, że może być ono bezbolesne - dla dzieciaka i dla rodziców :) ufff :crazy:

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


wtorek, 12 mar 2013, 23:38
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 1 mar 2010, 19:33
Posty: 129
Lokalizacja: UK
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Hej ;)

Jestem w ciazy i to poczatek czwartego miesiaca.Do tej pory bylo wszystko dobrze nic mi sie nie dzialo nawet ciezko bylo mi uiezyc ze jestem w ciazy ;) dopiero po usg ta wiadomosc do mnie dotarla :P

Ale mam inny problem strasznie boli mnie od pepka w gore pod same piersi,jest to taki bol ze zwijam sie niesamowicie,do tego robi mi sie slabo ,mam dreszcze ,raz mi goraco generalnie nie jest to do wytrzymania trwa to nawet do 3 godzin :( Zdarzylo mi sie to juz trzy razy pod rzad i atakuje w nocy z zaskoczenia :(
A ze przebywam w uk to mi nic nie moga jak narazie pomoc bo uwazaja ze wszystko jest ok i daja paracetamol. :sciana: robia badania moczu ,krwi cisnienie temperatura i nic nie wskazuje ze cos jest nie tak :beee: Paranoja zanim znajda przyczyne to minie rok :crazy:
Ale raczej na ludzki rozum jak tak bardzo mnie boli to cos musi sie dziac,nie koniecznie z ciaza ,moze byc jakas infekcja lub cos z zoladkiem albo innna przyczyna :resent: Tyle co Ci lekarze mowia to ja wiem z internetu i tez moge sobie gdybac :sciana:

Czy ktoras z was cos takiego miala,ze bolalo ja od pepka w gore..?
:bye: :bye:


środa, 2 kwi 2014, 16:57
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 1 mar 2010, 19:33
Posty: 129
Lokalizacja: UK
Post Re: Ciężarówką być, czyli blaski i cienie Rodzicielstwa....
Witajcie ;)

Po ciezkich ponad 3 tygodniach wiem co bylo przyczyna moich atakow :sciana: :placz:
Opisze jak to wygladalo ,zeby nastepna ktora bedzie w ciazy miala lepsze rozeznanie w sytulacji.

Na poczatek zaznacze ze, nigdy mnie nie bolalo w okolicach ukadu pokarmowego..
Poczatki zaczelo sie to 30.03.2014 silny atak w nocy tak jak pisalm bol nie do wytrzymania utrzymywal sie do 4 godzin ,i trwalo to przez 7 nocy pod rzad,bolalo bardzo bardzo mocno poprostu ogien i uczucie jakby ktos nas rozcinal ,w tym momencie nie mozecie sie ruszac w zadna strone ,jestesci poproatu niezdolne do niczego,nie ma zadnego sygnalu ze zaatakuje pierwsze co sie zaczyna jak sie kladziecie do lozka ,lub budzi was ze snu to:
-atak
-dreszcze
-goraczka
-oslabienie
:placz:
*Przez te 7 nocy razy bylam na pogotowiu o wlasnych nogach:diagnoza:PARACETAMOL I TAK SIE DZIEJE W CIAZY PONIWAZ DZIECKO ROSNIE :sciana:
*Nastepna noc nie dalam rady sie ruszac pogotowie przyjechalo zabrali do szpitala:diagnoza:
SYROP NA ZGAGE I NIESTRAWNOSC,DZIECKO ROSNIE TAK MA BYC :sciana:
*Nastepne noce meczylam sie nie chcialam jechac do zadnego szpitala chodzilam na kolanach(pomyslalam to ja dziekuje za taka ciaze zeby tak cierpiec)
*Wyniki krwi lekarze twierdzili ze sa OK :strach: i wypuszczali do domu
*Nastepny tydzien 5 dni bez atakow,potem problem powrocil :placz:
*Poszlam prywatnie do ginekologa Pani stwierdzila ze z dzieckiem jest na ten moment wszystko ok,ze jest to nie mozliwe jestem w 13 tyg i dziecko sie tak rozpycha kategorycznie te bole nie sa zwiazane z ciaza,kazala sprawdzic uklad pokarmowy,logiczne bo wlasnie tam mnie bolalo :resent:
*Poszalm do lekarza rodzinnego po raz ktorys z rzedu i zalecil badanie krwi na watrobe ,zoladek caly uklad pokarmowy...
*Po weekendzie dzwonilismy czy sa moja wyniki krwi Pani mow ze wszystko OK :sciana:
*Umowilismy sie na spotkanie z lekarzem rodzinnym diagnoza:WYNIKI KRWI SA OK,DZIECKO SIE ROZPYCHA TAK JEST W CIAZY,PROSZE PIC SYROP NA ZGAGE I NIESTRAWNOS PLUS JAK BOLI TO PARACETAMOL :sciana: :sciana:
Moj maz sugerowal mu ,ze to nie mozliwe zeby w ciazy tak bylo i sam podejrzewal woreczek zolciowy lub trzustka mowil ,ze trzeba zrobic mi usg ale lekarz byl przy swoim zdaniu :placz:
Rece opadaja nie mozliwe zeby tak bolalo ,ja rozumiem raz na miesiac cos zaboli ,ale nie takie ataki jak ja mialam.I tak sie meczylam kolejne dni...
*Mialam spotkanie z moja polozna i opisalismy jej cala sytulacje od poczatku on rowniez stwierdzial ,ze to na pewno nie dziecko bo jest calkiem gdzie indziej i jest za male zeby byly takie ataki jak my opisujemy.Wyslal mnie od razu do rodzinnego zeby to sprawdzil lub wyslam mnie na usg ,zeby to sprawdzic
*Tak sie stalo inny lekarz juz nie wiedzial jak sobie z tym poradzic i wystawil skierowanie do szpital,i w ostatniej chwili jak wypisywal papiery to zobaczyl ze z moja krwia jest cos nie tak ,ze jest zla i wskazuje na trzustke mialam o poltorej razy podwyszony poziom amylazy we krwi ,ktory na to wskazywa.Lekarz sie pyta kto nam powiedzial ze wyniki sa dobre mowimy ze inny lekarz :placz: :sciana: Nasuwa sie pytanie co to za lekarz ktory nie umie odczytac podstawowych badan :placz:I tak meczylam sie niepotrzebnie przez nie uczonego lekarz :placz: *Zaraz pojechalam ze skierowanie do szpital ,spedzilam tam trzy dni pod kroplowka:diagnoza:KAMIENIE W WORECZKU ZOLCIOWYM ,ATAK KOLKI ZOLCIOWEJ BYL PRZYCZYNA MOICH ATAKOW :strach:
*Narazie nie moga mnie operowac ,bo potrzebne jest znieczulenie z narkoza,po drugie jestem w ciazy i duze ryzyko jest poronienia,zadnych tabletek bo rowniez ciaza...
Powiedzieli ze miedzy 12-18 tyg nic nie moga zrobic bo dziecko sie rozwija ,mam tylko sciala diete niskotluszczowa ,masakra jestem w ciazy i nie moge jesc wiekszosci rzeczy lista jest dluga :sciana: A jak dostane atak to do szpitala i pod kroplowke :sciana:
Narazie po wyjsciu ze szpitala jem bardzo malo i uwazam na wszystko ,ogolnie to boje sie cokolwiek zjesc zeby nie bylo ataku. Ciezko sie powstrzymac np:od majonezu czy ketchupu lub czegos slodkiego niewiem jak dam rade bo mam bardzo duzo ochoty na rozne miksy jestem w koncu w ciazy..Zamiast cieszyc sie ciaza to ja jestm zalamana ta cala sytulacja jak to bedzie dalej boje sie nawet o tym myslec :placz: :placz:

Jesli ktoras z Was miala taka sytulacje to piszcie
:bye:


środa, 23 kwi 2014, 13:57
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 207 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL