Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest niedziela, 18 kwi 2021, 23:49



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Bałaganiarze i... 
Autor Wiadomość
Post Bałaganiarze i...
Tak mnie dzisiaj naszło.... oglądałam program na discovery.... o ludziach którzy mieli problem ze sprzątaniem.... nie pamiętam jak się to nazywało coś z manią zbieractwa....
Pokazywali domy tych osób- kobiet w tym przypadku..... mega , ogrom rzeczy, ciuchów, śmieci, bibelotów.... zalegających na meblach,podłodze.... na podwórku... jedna z kobiet do tego miała masę zwierząt, które załatwiały się w domu......

I oglądając ów program.... początki ich zanim poszły na terapię i późniejsze porządkowanie( sprzeciw jednaj z kobiet aby nie ruszali obcy jej rzeczy- wszystko przeglądała sama) i to co było po porządkach wstępnych......

Przyszło mi na myśl.... że to samo może się dziać w naszych głowach- generalizuję sobie teraz celowo...
Zbieramy w naszej pamięci w naszej głowie....śmieci, bibeloty, leżą bezładnie wszędzie.... również wartościowe dla nas rzeczy walają się tu i tam.....W tym całym bałaganie ciężko znaleźć te cenne rzeczy( jedna z bohaterek szukała cennych rzeczy w stercie tego bałaganu ciuchów i śmieci itd.... przypomniała sobie o ich istnieniu i nie mogła znaleźć bo utknęła w stosie przedmiotów.... dopiero pomoc bliskich i ekipy sprzątającej pomogła jej odnaleźć owe rzeczy które były ważne)
Bywa tak że bałagan osiąga mega rozmiary i gubimy się w nim.... nie możemy znaleźć tego co ważne.... wtedy przydaje się wsparcie z zewnątrz.....dystans osoby która widzi to z boku:))))

I tak sobie pomyślałam co u mnie i w moim bałaganie:)
przez rok posprzątałam dużo:) zostały ze dwa pokoje zawalone tym co niepotrzebne:)))) Tym co przeszkadza i dołuje, tym co odbiera chęć do działania bo nie wiadomo jak się do tego zabrać:)
Jak nie wiadomo od czego zacząć, zaczynam od tego co pod ręką nie myśląc o ogromie porządków:) Idę krok po kroku, nie patrząc ile zostało a na to ile zrobiłam i jak fajnie z tym jest:))))


Ot takie moje przemyślenia:D


niedziela, 13 lut 2011, 00:03
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 1 lis 2009, 18:58
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Hydepark w Hydeparku
NIKOLA2006 napisał(a):
Przyszło mi na myśl.... że to samo może się dziać w naszych głowach- generalizuję sobie teraz celowo...
Zbieramy w naszej pamięci w naszej głowie....śmieci, bibeloty, leżą bezładnie wszędzie.... również wartościowe dla nas rzeczy walają się tu i tam.....W tym całym bałaganie ciężko znaleźć te cenne rzeczy( jedna z bohaterek szukała cennych rzeczy w stercie tego bałaganu ciuchów i śmieci itd.... przypomniała sobie o ich istnieniu i nie mogła znaleźć bo utknęła w stosie przedmiotów.... dopiero pomoc bliskich i ekipy sprzątającej pomogła jej odnaleźć owe rzeczy które były ważne)
Bywa tak że bałagan osiąga mega rozmiary i gubimy się w nim.... nie możemy znaleźć tego co ważne.... wtedy przydaje się wsparcie z zewnątrz.....dystans osoby która widzi to z boku:))))

I tak sobie pomyślałam co u mnie i w moim bałaganie:)
przez rok posprzątałam dużo:) zostały ze dwa pokoje zawalone tym co niepotrzebne:)))) Tym co przeszkadza i dołuje, tym co odbiera chęć do działania bo nie wiadomo jak się do tego zabrać:)
Jak nie wiadomo od czego zacząć, zaczynam od tego co pod ręką nie myśląc o ogromie porządków:) Idę krok po kroku, nie patrząc ile zostało a na to ile zrobiłam i jak fajnie z tym jest:))))

Ot takie moje przemyślenia:D


Myśli, bałagan w głowie... coś mi to przypomina.
"Śmieci" to dla mnie nie tylko niepozamykane sprawy, niepoporządkowane. To też wspomnienia, z którymi nie chcę się rozstać, bo tak fajnie, miło powspominać, przeżyć coś jeszcze raz... wracanie trochę jak do ulubionego filmu: znasz dialogi na pamięć, oglądasz kolejny raz, bo mega śmieszny/fajny/zwariowany, po prostu rozstać się nie sposób... tyle że teraźniejszość "jakoś" ucieka... I tak, gdyby chodziło jeszcze tylko o pozytywne wspomnienia. PO CO wspominać to, co mało fajne? Coś takiego trudno uporządkować... od razu ;)

Już chyba wolę patrzeć jak wiele zrobiłam do tej pory, bo kiedy patrzę ile mi jeszcze zostało, zbyt mnie to przeraża. Zaczynać od tego co pod ręką... hmmm, może to jest właśnie pomysł :)

_________________
"Nieważne, co nadchodzi,
Chcesz tego, czy nie,
Nie zawsze będzie tak.
Wstaje nowy dzień,
I właśnie o to chodzi,
O to chodzi, wiem."


niedziela, 13 lut 2011, 01:20
Zobacz profil
Post Re: Hydepark w Hydeparku
na pierwszy rzut oka śmieci są ważne....jak je poznajesz stają się śmieciami w których ukryto skarby..... IMO


niedziela, 13 lut 2011, 01:28
Post Re: Hydepark w Hydeparku
Jedna z bohaterek dokumentu tak robiła.... zawijała cenne dla niej rzeczy....w ubrania, śmieci, papiery i zakopywała w tym całym nieładzie....i zapominała o nich jak przyszło sprzątać nagle pamięć wróciła i ważne dla niej było wykopanie tego wszystkiego o czym zapomniała...


niedziela, 13 lut 2011, 01:31

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Hydepark w Hydeparku
Nie wiedziałam, że o moich teściach nakręcono film...


niedziela, 13 lut 2011, 01:39
Zobacz profil
Post Re: Hydepark w Hydeparku
;D


niedziela, 13 lut 2011, 01:55
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 8 paź 2009, 14:17
Posty: 115
Lokalizacja: Śląsk
Post Re: Hydepark w Hydeparku
U mnie to, jak wygląda mój pokój/mieszkanie jest idealnym odzwierciedleniem tego, co się dzieje w mojej głowie. Zwykle panuje "artystyczny nieład" :cool: , choć bywają okresy kiedy mam idealny porządek i każdy paproszek mnie drażni. Zwykle wiąże się to z tym, że chcę poukładać coś w swojej głowie, jakąś zupełnie inną część swojego życia... Ale pamiętam takie czasy, kiedy miałam totalny burdel, zgodnie z zasadą "gdzie stoję tak zostawię"; wtedy całe moje życie tak wyglądało, w praktycznie każdej sferze.

Tak samo z bałaganem w papierach, szczególnie na studiach; milion kserówek, notatek, prac, referatów itd :szok: po tygodniu moje biurko i okoliczne półki zamieniają się w składowisko papierzysk wszelkiej maści. Najfajniej jest jak coś muszę znaleźć :beach: Wiem, że jeśli w weekend się nie zbiorę do poukładania papierów, to po 2 tygodniach jest już trudniej. I z każdym kolejnym pewnie byłoby coraz gorzej, dlatego jak na razie znajduję motywację do tego co najmniej raz na tydzień :bb:

I tak sobie myślę, a propos tych kolekcjonerów śmieci, może to jest tak, że na początku trochę olali sprzątanie, bałagan rósł, malała ich motywacja do sprzątania, góry szpargałów rosły, a im bardziej rosły, tym bardziej przerażał ich ogrom pracy i czasu, jaki musieliby poświęcić na to? I w pewnym momencie doszli do tego momentu, w którym sami już nie daliby rady posprzątać... :O

_________________
Voilà, ma petite Amélie, vous n'avez pas des os en verre. Vous pouvez vous cogner à la vie. Si vous laissez passer cette chance, alors avec le temps, c'est votre cœur qui va devenir aussi sec et cassant que mon squelette. Alors, allez y, nom d'un chien!

/Moja mała Amelio, nie masz kości ze szkła. Trzeba biec za życiem, bo jeśli ta szansa przeminie to Twoje serce stanie się tak wyschnięte i łamliwe jak mojej kości - tak więc dalej, odwagi, goń za tym!/ :D


piątek, 25 mar 2011, 20:20
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL