Setman.pl
http://setman.pl/forum/

Cudowny (?) związek po latach
http://setman.pl/forum/viewtopic.php?f=21&t=56
Strona 5 z 17

Autor:  Łucja2 [ środa, 6 sty 2010, 11:37 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

Bardzo Ci, gościu, dziękuję. W chwili obecnej wydaje mi się, że najbardziej potrzebuję takiego spokojnego, wyważonego wsparcia.
Sporo się ostatnio u mnie w życiu zmieniło i dlatego szukałam nowych dróg, nowych rozwiązań i zrobiłam to bez uzgadniania z mężem, może stąd jego poczucie zagrożenia? Nie poprosiłam jego o pomoc, tylko poszłam do psychologa. Chciałam "sama", a wyszła jakby zdrada.
Potem z każdej strony docierały do mnie głosy- "zmień swoje życie, jak ci z nim źle, to odejdź, a jak nie potrafisz odejść, to nie licz na zmianę i własne szczęście". Bardzo mnie to przytłoczyło.
Moja choroba ma bardzo ścisły związek z psychiką. Kiedy jestem spokojna i wypoczęta jest całkiem ok, można żyć. Dlatego uważnie przyglądam sie swej obecnej sytuacji. I wyszło mi, że nie umiem odejść od człowieka, który jest w moim życiu od zawsze. Myślę, że można jakoś nasze wspólne życie naprawić, tylko jeszcze nie wiem, jak się do tego zabrać.
Fakt, dałam się zgnębić psychicznie. Całe życie nie pozwalałam sobie na przeżywanie własnych uczuć, pozwalałam nad sobą dominować, no to w końcu padłam.

Autor:  gość [ środa, 6 sty 2010, 20:53 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

najwazniejsze, że już wiesz, co chcesz: spróbować naprawić swoje małżeństwo. No, to zakontraktuj się u Andrzeja, jeśli jeszcze tego nie zrobiłas i nie wiesz, co to jest (zakontraktowanie się u niego) :). To pomoze ci się zorientować w swojej sytuacji i odpowiedzieć sobie na pytania, min. jakie cele posrednie chcesz osiągnąć, aby osiągnąć ten główny cel itp. spróbuj - to fajna zabawa i własciwie kontrakt z samym sobą, mobilizuje i zobowiązuje do działania.

Autor:  Łucja2 [ środa, 6 sty 2010, 23:01 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

gość napisał(a):
najwazniejsze, że już wiesz, co chcesz: spróbować naprawić swoje małżeństwo. No, to zakontraktuj się u Andrzeja, jeśli jeszcze tego nie zrobiłas i nie wiesz, co to jest (zakontraktowanie się u niego) :)

Jak to zrobić?

Autor:  gość [ środa, 6 sty 2010, 23:24 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

Po prostu: zadzwoń lub napisz do niego maila i powiedz, ze chcesz z nim pracować. Jak juz pisałam kiedyś wcześniej - spotkania regularne nie są konieczne, może nawet wystarczą "rozmowy" mailowe. Naprawdę warto spróbować, to w głównej mierze jest autoterapia, a jednocześnie - jak dla mnie w każdym razie - niezwykła przygoda, doświadczenie życiowe. W każdym razie pomoże Ci w opracowaniu, jak możesz osiagnąć zamierzony cel.

Autor:  Łucja2 [ czwartek, 7 sty 2010, 08:51 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

Nie mam w tej chwili tak swobodnego dostępu do komputera, by maile trafiały tylko do mnie, a przez telefon chyba słowa nie potrafiłabym z siebie do Andrzeja, jak piszecie, wydusić. Muszę odczekać kilka dni :sciana:

Autor:  gość [ czwartek, 7 sty 2010, 11:55 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

Łucjo, katujesz się na własne życzenie - takie odnoszę wrażenie. To tak, jakbys przyzwyczaiła się do swojej nieszczęsnej roli i w gruncie rzeczy niczego nie chciała zmienić. Po co Ci to? - zastanów się. Litujesz się nad sobą i litujesz, chcesz i nie chcesz skorzystac z szansy, jaką może być dla Ciebie ta terapia. Andrzej Cię z forum nie wyłuska, poniewaz to ma być Twoja decyzja, aby z nim pracować i aby coś w swoim zyciu zmienić.
Komunikować się z Andrzejem, jesli naprawde chcesz, mozesz równie dobrze z kawiarenki internetowej. Albo zadzwonić. Nie twórz sztucznych przeszkód, które - moim zdaniem - podyktowane są lękiem. Nikt do niczego Cię nie zmusi: czy zostaniesz z mężem, czy też od niego odejdziesz - to będzie tylko Twoja decyzja, wybór. Trzeba tylko na coś się odważyć. Najważniejsze, zebyś miała jasność: po co zostajesz lub po co odchodzisz itp.
Andrzej naprawde jest terapeutą niestandardowym i moze ci pomóc. Poza tym, jesli uznasz, ze nie chcesz kontynuować współpracy z nim - zawsze możesz się przecież wycofać. Jak mówiłam: to jest głownie autoterapia, Andrzej daje wskazówki, jak to robić. On za Ciebie żadnej decyzji nie podejmie

Autor:  Łucja2 [ czwartek, 7 sty 2010, 15:44 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

Masz rację. Koniec myślenia i wahania się, czas na działanie.

Autor:  Łucja2 [ wtorek, 16 lut 2010, 09:09 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

Jeśli ktoś jest zainteresowany rozwojem sytuacji w moim związku, to donoszę, że moje małżeństwo nabiera nowych "rumieńców" i ma się znacznie lepiej :P

Autor:  pelagia [ wtorek, 16 lut 2010, 09:28 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

Hurrra! Jasne, ze jestem zainteresowana, myślę, ze ipozostałe dziewczyny też:).
A może bys zademonstrowała tu niektóre swoje rozwiazania. Może ktoś skorzysta Tym bardziej, ze Ola cos przestała pisać o swoich ...:bye:

Autor:  Łucja2 [ wtorek, 16 lut 2010, 10:28 ]
Tytuł:  Re: Cudowny (?) związek po latach

Ola pewnie nie pisze, bo Andrzeja wyjechał i brak z nim kontaktu :(
Jakie rozwiązania?- te same, co Oli. Zaczęłam od odpuszczania bzdur, które mnie dotąd denerwowały i skupiłam na tym, co miłe dla nas obu. Czasami schodzę z zasięgu wzroku, ale nie traktuję tego jak swoją "ucieczkę". Po prostu daję mężowi czas na odsapnięcie po kłopotach w pracy, sama zajmuję się tym, co mam do zrobienia w danej chwili, a kiedy on jest gotowy na rozmowę, to rozmawiam :cool: W rozmowach wskazuję to, co dobre, a nie, co wkurza. Inny "filtr"- jakby powiedział Andrzej.
Takie tam... :sekret:

Strona 5 z 17 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/