Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest sobota, 8 sie 2020, 05:58



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 163 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona
Cudowny (?) związek po latach 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
A ja z autopsji powiem, że kolki nie do końca zależą od tego co je mama. Omijaliśmy wszystko co kolki powoduje, byliśmy w szpitalu przez 3 tygodnie, gdzie dziecko było tylko na kroplówce i mimo to kolki miało. Więc raczej zależy to od organizmu dziecka niż samego żywienia. Dodatkowo - częściej kolki przytrafiają się chłopcom niż dziewczynkom.

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


piątek, 20 maja 2011, 12:42
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
I ktoś wymyślił narzędzie do badań porównawczych w diadzie ;)

RÓWNANIE INTYMNOŚCI Argyle'a (ilościowa ocena poziomu intymności)

Poziom intymności = (ilość uśmiechów + długość spojrzeń + dystans fizyczny + intymność tematu)

:)

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


wtorek, 6 mar 2012, 11:25
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
o idealnych związkach :

http://demotywatory.pl/3808340 :)

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


środa, 23 maja 2012, 22:44
Zobacz profil

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2010, 22:25
Posty: 121
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Sunflower :) napisał(a):
o idealnych związkach :

http://demotywatory.pl/3808340 :)



Fajne :D Rozbroił mnie szczególnie fragment z ciastem ... taki prawdziwy ... :D


czwartek, 24 maja 2012, 09:07
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 5 gru 2011, 19:47
Posty: 25
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Na daną chwile uznał wg własnego rozumu, postrzegania itd że ponarzeka sobie bratając się z kolegami....
Moje oczekiwania były inne i czułam się źle jakby mnie skopał i sponiewierał
To było moje odczucie....on miał inny cel inne odczucia:)
Rozmowa dała nam zrozumienie siebie nawzajem:) Tego jak myslimy i czego chcemy.....


To znaczy Olu,że zaakceptowałaś fakt,że Twój mąż ma potrzebę poniewierania Cię?czy On zrozumiał,że Ciebie takie gadanie rani i więcej nie będzie głupa zgrywał?

Miała podobną sytuację,kiedy mój facet pochwalił się,że kolega z pracy pokazał mu zdjęcie swojej kochanki (jak wkłada sobie pięść w pizdę- heh na pewno nie pochwiczanka LOL). Jak się zapytałam co on na to, to powiedział,że się uśmiechnął i tyle- chociaż naprawdę myślał,że to obrzydliwe. Ja nie rozumiem dlaczego mój facet nagradza skurwysyńskie zachowanie (koleś zdradza żonę) uśmiechem, a mój facet nie rozumie dlaczego niby miałby powiedzieć co naprawdę myśli (bo przecież kolega może mu się jeszcze do czegoś kiedyś przydać :/)


wtorek, 29 maja 2012, 19:29
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Cytuj:
Ja nie rozumiem dlaczego mój facet nagradza skurwysyńskie zachowanie (koleś zdradza żonę) uśmiechem, a mój facet nie rozumie dlaczego niby miałby powiedzieć co naprawdę myśli (bo przecież kolega może mu się jeszcze do czegoś kiedyś przydać )


Ja też bym nie tłumaczył koledze, że to złe. To chyba każdy czuje. Mam dorosłemu facetowi żonatemu tłumaczyć, że zdrada to coś złego? Myślisz, że tego nie wie?

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


środa, 30 maja 2012, 12:48
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 5 gru 2011, 19:47
Posty: 25
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Absolutnie nie ma tłumaczyć, tylko ma nie pochwalać. A czy koleś wie, że źle robi- jakby wiedział to by może nie robił, koledzy się śmieją z tego więc wszystko jest ok.


środa, 30 maja 2012, 13:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Ja myślę, że to bardziej zależy jednak od moralności danej osoby. Jeśli ktoś jest "zepsuty", to będzie kradł, mimo że wie, że to przestępstwo i nieuczciwe postępowanie(chyba, że normą w danym środowisku jest kradzież). Nie sądzę, że jeśli koledzy będą potępiać to u tego kolesia to coś zmieni. Choć przyznam, że otoczenie i środowisko zapewne ma wpływ na postępowanie, bo skoro "wszyscy" tak robią to i ja mogę.

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


środa, 30 maja 2012, 13:53
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
rascal napisał(a):
Na daną chwile uznał wg własnego rozumu, postrzegania itd że ponarzeka sobie bratając się z kolegami....
Moje oczekiwania były inne i czułam się źle jakby mnie skopał i sponiewierał
To było moje odczucie....on miał inny cel inne odczucia:)
Rozmowa dała nam zrozumienie siebie nawzajem:) Tego jak myslimy i czego chcemy.....


To znaczy Olu,że zaakceptowałaś fakt,że Twój mąż ma potrzebę poniewierania Cię?czy On zrozumiał,że Ciebie takie gadanie rani i więcej nie będzie głupa zgrywał?

Miała podobną sytuację,kiedy mój facet pochwalił się,że kolega z pracy pokazał mu zdjęcie swojej kochanki (jak wkłada sobie pięść w pizdę- heh na pewno nie pochwiczanka LOL). Jak się zapytałam co on na to, to powiedział,że się uśmiechnął i tyle- chociaż naprawdę myślał,że to obrzydliwe. Ja nie rozumiem dlaczego mój facet nagradza skurwysyńskie zachowanie (koleś zdradza żonę) uśmiechem, a mój facet nie rozumie dlaczego niby miałby powiedzieć co naprawdę myśli (bo przecież kolega może mu się jeszcze do czegoś kiedyś przydać :/)


Ostatnio mało się wypowiadam, w letarg forumowy wpadłam, ale ten wpis mnie nieco wzbudził.

Po pierwsze: Ola pisze, że to ona czuła się poniewierana, a nie że mąż miał intencję ją poniewierać. To Ola truła się czymś, co sobie wówczas ubzdurała.

Jak kobiety się sobie zwierzają, to facet ma się nie wtrącać. A jak facetowi się zdarzy ponarzekać do kumpli, to odziera swą kobietę z godności?

Ehh, lepiej nie mówić chyba wszystkiego mężowi/żonie, o tym co się dzieje na tych babskich/męskich posiadach piwnych czy kawowych.


Po drugie: to Ty Rascal masz problem w z tym, że kumpel faceta jest chamem. Dlaczego chcesz, by Twój facet podzielał Twoje emocje? On to inaczej odbiera. Tamci oboje są dorośli. Facet ma żonę i kochankę, robi jej wyuzdane zdjęcia, chyba przecież za jej wiedza i zgodą. Oboje sa siebie warci. Czy to znaczy, że Twój facet musi koniecznie zerwać z nim kontakt albo publicznie go umoralniać? Zachował się chyba najzwyczajniej jak mógł. Poza tym, że Ci opowiedział sytuację, a Ty być może jeszcze na niego naskoczyłaś, a teraz obrabiasz mu tyłek na forum.

Czy uważasz, że swoim wpisem kopiesz i poniewierasz właśnie swojego faceta?
__________

EDIT:

Już zapomniałam te pytania, bo jakoś automatycznie sobie na nie odpowiadam, gdy mam jakąś dziwną myśl. Ale może warto odkurzyć ;) A mianowicie RTZ proponuję. Rascal, nie wiem, czy robisz czasami, ale to naprawdę pomaga pozbyć się przekonań, które nas męczą.

Też zwykłam się kiedyś truć tym, że nie rozumiałam, jak ktoś mógł myśleć inaczej niż ja, bo w gruncie rzeczy do tego się to sprowadzało. I wiesz co? Jestem teraz bardzo wdzięczna innym ludziom, że nie przejmują się wszystkim tak jak ja się przejmowałam. Na przykład dystans mojego męża pomógł nam uchronić się przed wieloma "otchłaniami rozpaczy". Do czego zmierzam. Jeśli facet jest gruboskórny, to zazwyczaj bardzo dobrze. On ma używać tej gruboskórności to chronienia Ciebie. Poprzez chronienie siebie przed konfliktami również. Pomyśl, że facet skalkulował na szybko w swej głowie, co mu się bardziej opłaca: potraktować luźno zachowanie kolegi, czy okazać swe oburzenie. Jemu najwyraźniej wyszło, że bardziej opłaca mu się to pierwsze. Nasze życie jest pełne tego typu wyborów. Mamy prawo unikać konfliktów dla świętego spokoju. Często nie istnieje żadna wyższa racja, dla której warto byłoby toczyć boje z innymi.

Gdyby ci faceci, którzy mają takie zdroworozsądkowe podejście, byli kobietami, to na pewno nie mieliby pochwicy ;) Właśnie m.in. dlatego.


środa, 30 maja 2012, 19:08
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 5 gru 2011, 19:47
Posty: 25
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Po pierwsze: Ola pisze, że to ona czuła się poniewierana, a nie że mąż miał intencję ją poniewierać. To Ola truła się czymś, co sobie wówczas ubzdurała.

Ale Ola nie ubzdurała sobie faktu,że mąż kłamał. a on to zrobił z pełną świadomością.

Jak kobiety się sobie zwierzają, to facet ma się nie wtrącać. A jak facetowi się zdarzy ponarzekać do kumpli, to odziera swą kobietę z godności?

A kobiety kłamią wtedy na temat swoich facetów tylko po to, żeby się zasymilować?


Po drugie: to Ty Rascal masz problem w z tym, że kumpel faceta jest chamem. Dlaczego chcesz, by Twój facet podzielał Twoje emocje? On to inaczej odbiera. Tamci oboje są dorośli. Facet ma żonę i kochankę, robi jej wyuzdane zdjęcia, chyba przecież za jej wiedza i zgodą. Oboje sa siebie warci. Czy to znaczy, że Twój facet musi koniecznie zerwać z nim kontakt albo publicznie go umoralniać? Zachował się chyba najzwyczajniej jak mógł. Poza tym, że Ci opowiedział sytuację, a

Dzięki Vero, mój uciśniony biedny facet na pewno się ucieszy,że stanęłaś w jego obronie. Teraz już rozmów nie będzie, bo Vero powiedziała...
A tak w ogóle to ja mam gdzieś tego kolesia co to zdradza, nie o tym pisałam- chodziło mi raczej o reakcję mojego faceta.



Ty być może jeszcze na niego naskoczyłaś, a teraz obrabiasz mu tyłek na forum.


Obrabiam tyłek?interesujące, bo ja myślałam,że po to jest forum,żeby o swoich wątpliwościach pisać, przemyśleniach, podawać przykłady itd. ale widzę,że się myliłam. Rozumiem,że Ola też dupę obrabiała swojemu mężowi. co za wredne baby z nas.


Czy uważasz, że swoim wpisem kopiesz i poniewierasz właśnie swojego faceta?

nie, ale na pewno obrabiam dupę

__________

EDIT:

Już zapomniałam te pytania, bo jakoś automatycznie sobie na nie odpowiadam, gdy mam jakąś dziwną myśl. Ale może warto odkurzyć ;) A mianowicie RTZ proponuję. Rascal, nie wiem, czy robisz czasami, ale to naprawdę pomaga pozbyć się przekonań, które nas męczą.

A co to znaczy 'dziwną myśl'?

Jeśli facet jest gruboskórny, to zazwyczaj bardzo dobrze. On ma używać tej gruboskórności to chronienia Ciebie.

może też i do wykorzystywania i dbania o własny interes tylko, nie wspólny


Gdyby ci faceci, którzy mają takie zdroworozsądkowe podejście, byli kobietami, to na pewno nie mieliby pochwicy ;) Właśnie m.in. dlatego.[/quote]

ach ci wspaniali faceci i te głupie kobiety.


czwartek, 31 maja 2012, 11:48
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 163 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL