Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest piątek, 30 paź 2020, 06:34



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 163 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona
Cudowny (?) związek po latach 
Autor Wiadomość
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
przeczytałam właśnie twój post Pelu.... na słowo" oczekiwania" zaświeciła mi żaróweczka na czerwono........
IMO ( wg mnie) oczekiwania wynikają z tego jaki ja postrzegam świat.... świat osoby obok mnie jest inny,,, inaczej zbudowany inne doświadczenia, inne postrzeganie inne odczucia....
W momencie gdy ja mam oczekiwania że druga osoba zachowa się tak jak ja chcę, rozumiem, postrzegam.... a ona zachowuje się inaczej.... zgodnie ze sobą i swoim światem i postrzeganiem i odczuciami, pojawia się rozczarowanie- no cholera jasna on nie zrobił jak ja oczekiwałam....i mam negatywną emocję- niespełnione oczekiwanie.....Nie widzę tego , że ta druga osoba patrzy kompletnie inaczej.... podciągam ją pod swój świat....... nie widząc że każdy ma swój świat.......
Może lepiej nie mieć oczekiwań.......:)Wg mnie nie" może" dobrze nie mieć oczekiwań.
Tak zupełnie na świeżo ostatnio mój mąż mnie wkurzył bo ja oczekiwałam że w towarzystwie gdzie faceci narzekali na swoje kobiety " a bo mało sexu a bo mi zabrania iść z kolegami itd" on powie a moja mi nie zabrania i mam sexu dużo....co było zgodne z rzeczywistością....
On wybrał rolę jednego z nich..... też narzekał...... przeczył temu co mamy i nie tylko w mojej opinii.
Rozmawialiśmy potem o tym...

W końcówce tego co napisałaś Pelu zamieniam słowo" oczekiwanie" na to ""czego chcę".... w moim świecie ma to sens czego chcę ja , czego chcę w związku, czego chcę od tego człowieka.........zamiast czego oczekuję.....


Na daną chwile uznał wg własnego rozumu, postrzegania itd że ponarzeka sobie bratając się z kolegami....
Moje oczekiwania były inne i czułam się źle jakby mnie skopał i sponiewierał
To było moje odczucie....on miał inny cel inne odczucia:)
Rozmowa dała nam zrozumienie siebie nawzajem:) Tego jak myslimy i czego chcemy.....

Uczę się nie mieć oczekiwań:)


POzdrawiam Ola


wtorek, 8 lut 2011, 00:11

Dołączył(a): poniedziałek, 4 sty 2010, 14:18
Posty: 292
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Przeczytałam swoje wypowiedzi sprzed roku...
Ileż od tamtego czasu się zmieniło!
Ile nowych doświadczeń zdobyłam!
Jak bardzo zmieniłam swoje myślenie i zachowanie!
Dziś jestem bardzo szczęśliwą, spełnioną kobietą :D Robię, co lubię i chcę :D Na nowo przeżywamy z mężem dawne, dobre emocje :) Rozmawiamy ze sobą :D Planujemy następne dłuuuugie lata małżeństwa :D


poniedziałek, 11 kwi 2011, 06:40
Zobacz profil

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Łucja2 napisał(a):
Dziś jestem bardzo szczęśliwą, spełnioną kobietą :D Robię, co lubię i chcę :D Na nowo przeżywamy z mężem dawne, dobre emocje :) Rozmawiamy ze sobą :D Planujemy następne dłuuuugie lata małżeństwa :D

Jak cudownie to czytać :)
choć sama do końca się nie poukładałam, to zmieniam się.. A Twoja historia znów dodaje mi sił.
Uściski droga Łucjo. :)


poniedziałek, 11 kwi 2011, 12:28
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
To Cudownie, Łucjo. Cieszę się. A jak Ci się to udało osiągnąć?
pela


poniedziałek, 11 kwi 2011, 12:31
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 4 sty 2010, 14:18
Posty: 292
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
pelagia napisał(a):
A jak Ci się to udało osiągnąć?
pela


Przez ZROZUMIENIE :D , ale takie rozumem i sercem :D
Poza tym "wywalczyłam" sobie więcej przestrzeni dla samej siebie :D
Wyszłam z roli "mamuśki" od wszystkiego, dbam o siebie pod każdym względem, realizuję swoją pasję, nie oczekuję akceptacji od innych... Naprawdę dałam sobie prawo do bycia SOBĄ I okazało się, że dostrzegliśmy się z mężem od nowa :D
Warto pracować nad sobą. Często okazuje się, że wcale się dobrze nie znamy-sami i partnera. A jedna zmiana pociąga za sobą drugą... Z oporami, ale udaje się wiele zmienić, gdy istnieje mocna więź uczuciowa.
Życie jest piękne!


środa, 13 kwi 2011, 10:57
Zobacz profil

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
skąd Ci panowie, autor piosenki, wykonawcy biorą wenę... ;)

Po prawie 4 latach małżeństwa temat mnie nie dotyczy (jeszcze?)... czy świadomość, że problem pojawia się wśród par, nie pozwala zatrzymywać się w staraniach o jego rozwój i dobro... (!?)


http://www.youtube.com/watch?v=3rX_S9eoV7I :D

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


środa, 11 maja 2011, 11:03
Zobacz profil
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Wiesz... ostatnio rozmawiałam z dziewczynami od siebie ze sklepu i kilkoma koleżankami i przerażające jak wielu kobiet to dotyczy.....i jak wielu mężczyzn cierpi z tego powodu:( Gdzies w 6-7 roku małżeństwa miałam podobnie- zmęczona dziećmi, obowiązkami i wszystkim:)))Potem to sie mocno zmieniło.Ja sie zmieniłam.
Ostatnio jedna z koleżanek mówi- aaaa sex raz na miesiąc to max - mi więcej nie potrzeba.....sex nie jest potrzebny, przereklamowany....
Jakoś trudno mi w to uwierzyć- może dlatego że patrze przez pryzmat swoich myśli.... może ona faktycznie nie potrzebuje więcej..........nie wiem... a może po prostu blokuje się i stąd zero przyjemności z sexu.....a obowiązek małżeński...?
I pomyślałam o jej mężu..... a co z nim ? On też nie potrzebuje?
I zaciekawiły mnie ich relacje- są bardzo chłodne...... ot zrób zakupy, pilnuj dzieci( do niego) poprzesuwaj meble.....A ty opłać rachunki, posprzątaj, upiecz ciasto( do niej) jakby zapomnieli czemu są razem, o tym że można być blisko siebie..... ok nawet bez sexu ale są inne formy bliskości....a wg mnie patrząc na to co się dzieje odnoszę wrażenie, że weszli w jakiś mechanizm i zabili namiętność, excytację, pożądanie, bliskość.......jakby to co ich łączyło to były tylko dzieci.....
A kiedys tak bardzo cieszyli się sobą........


sobota, 14 maja 2011, 17:00

Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 15:43
Posty: 900
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Faktycznie, przy wielu obowiązkach, zabieganiu i wielu zadaniach na wczoraj człowiekowi fizycznie się nie chce... o ile, jak się wydaję, większość kobiet, świetnie sobie radzi bez seksu, o tyle zdecydowana większość Mężczyzn wręcz odwrotnie. Na miejscu kobiety, wydaje się być rozsądnym zaspokoić potrzeby partnera, i to nie koniecznie pełnym stosunkiem.

Może nie zawsze są możliwości, ale uwielbiam, poświęcić jeden długi poranek, TYLKO dla siebie... odłożyć wszelkie sprawy na bok, by pozostała tylko czułość. To dodaje energii, żywotności, lepiej się później współpracuje, więc szybciej (i przyjemniej) wykonuje się (ewentualnie) odłożone prace :)

Trudno mi teraz wymyślić kontrargumenty, po co "nie uprawiać seksu"...

_________________
"Bo Życie jest po to, aby Żyć"


niedziela, 15 maja 2011, 19:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 22:45
Posty: 490
Lokalizacja: Gliwice
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
NIKOLA2006 napisał(a):
Wiesz... ostatnio rozmawiałam z dziewczynami od siebie ze sklepu i kilkoma koleżankami i przerażające jak wielu kobiet to dotyczy.....i jak wielu mężczyzn cierpi z tego powodu:( Gdzies w 6-7 roku małżeństwa miałam podobnie- zmęczona dziećmi, obowiązkami i wszystkim:)))Potem to sie mocno zmieniło.Ja sie zmieniłam.
Ostatnio jedna z koleżanek mówi- aaaa sex raz na miesiąc to max - mi więcej nie potrzeba.....sex nie jest potrzebny, przereklamowany....
Jakoś trudno mi w to uwierzyć- może dlatego że patrze przez pryzmat swoich myśli.... może ona faktycznie nie potrzebuje więcej..........nie wiem... a może po prostu blokuje się i stąd zero przyjemności z sexu.....a obowiązek małżeński...?
I pomyślałam o jej mężu..... a co z nim ? On też nie potrzebuje?
I zaciekawiły mnie ich relacje- są bardzo chłodne...... ot zrób zakupy, pilnuj dzieci( do niego) poprzesuwaj meble.....A ty opłać rachunki, posprzątaj, upiecz ciasto( do niej) jakby zapomnieli czemu są razem, o tym że można być blisko siebie..... ok nawet bez sexu ale są inne formy bliskości....a wg mnie patrząc na to co się dzieje odnoszę wrażenie, że weszli w jakiś mechanizm i zabili namiętność, excytację, pożądanie, bliskość.......jakby to co ich łączyło to były tylko dzieci.....
A kiedys tak bardzo cieszyli się sobą........

Niestety takie są realia. Dzieci, zmęczenie po pracy i obowiązkach dnia codziennego, człowiek zasypia o 20.00 ze szklanką w dłoni, gdzie jeszcze komuś w głowie sex, czy inne tego typu zabawy. Proza życia. Nie mając dzieci, ciężko to pojąć, kiedy na wszystko ma się czas.

_________________
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc: "ALE TO BYŁA JAZDA!"


niedziela, 15 maja 2011, 20:40
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Cudowny (?) związek po latach
Czy to możliwe, by dzieci tak źle wpływały na kondycję? Z jakiegoś powodu ludzie decydują się mieć drugie, potem trzecie i jakoś nie widać, by byli tym tak strasznie zrozpaczeni. Czy człowiek, który ma dzieci i odczuwa fizyczne zmęczenie z tego powodu jest w stanie zrozumieć apatię, zniechęcenie, frustrację, bezsenność, poczucie braku celu, odczuwanie, że nie jest się potrzebnym itp., jakie to stany dotykają osoby bezdzietne, niemogące mieć dzieci, a bardzo pragnące? Czy znacie choć jedną parę, która przez bezpłodność traktuje seks jako czystą kopulację w celu upragnionego zapłodnienia? Brak seksu z powodu zmęczenia, zaniedbania się kobiety, to się zdarza bardzo często. Ale gdy seks służy tylko kolejnym beznadziejnym próbom prokreacji bywa jeszcze gorzej. Na szczęście po to mamy narzędzia, by czynić siebie samych szczęśliwymi, żeby z nich korzystać. I one są tak samo skuteczne, gdy się jest jeszcze bezdzietnym, dzietnym, jak i od nowa wolnym od dzieciaków, bo są samodzielne.


niedziela, 15 maja 2011, 21:27
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 163 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL