Setman.pl
http://setman.pl/forum/

Wojna domowa?
http://setman.pl/forum/viewtopic.php?f=21&t=385
Strona 2 z 2

Autor:  NIKOLA2006 [ niedziela, 15 sty 2012, 01:32 ]
Tytuł:  Re: Wojna domowa?

A najlepiej jak odetchniesz i zajmiesz się wzajemnymi relacjami:).... dzieci już położone... śpią.... chcesz nieco sexu...
I w najlepszym momencie wchodzi najmłodsze --NIki....... buuuuu złyyyyy seeeeennn... mąz mega stres, chowa sie za kołdrą..... ja od góry przynajmniej lekko ubrana, ogarniam dziecię, szukając po drodze tych cholernych majtek.... w końcu dziecię zasypia ponownie a my mamy siebie dla siebie:)
Po wspólnych igraszkach wpada syn- lat 10
" ja spać przez was nie mogę, bo hałasujecie.... ja chcę mieć ciszę i spokój! ja dojrzewam a do tego potrzeba spokoju! ( ależ mnie rozczulił hehehhe)
I jak tu człowieku mieć zdrowe życie sexualne?
Cholera nie mamy piwnicy!

Autor:  Vero [ niedziela, 15 sty 2012, 13:09 ]
Tytuł:  Re: Wojna domowa?

Vikinger, ja zupełnie nie o tym. Nie proszę po porównywanie życia przed dzieckiem i po dziecku i snucie wizji, jak to na nic nie będzie czasu. Ten wątek porusza kwestię proporcji, ile i co robię ja, a ile i co robi mąż. Tutaj mamy tytuł "wojna domowa" i moim celem było pokazanie, że u nas jej nie ma. Płynnie się to wszystko dzieje. Nie ma żadnych harmonogramów, czy twardych granic.

O dzieciach też nie w kontekście tego, ile czasu nam ubędzie wspominam, ale w kwestii proporcji. My nie wiemy, jakimi rodzicami będziemy. Nie wiemy, czy mąż będzie chciał/umiał się w pełni zająć dzieckiem, żebym ja robiła coś innego w tym czasie. Może właśnie przyjdzie mu przejęcie niektórych moim zwyczajnych czynności. Choćby bieganie po zakupy z listą, czego nie robi.

Ja się wcale nie boję braku tzw. czasu dla siebie. Piszesz o tym, jak to wiele czasu trzeba poświęcić jednemu dziecku. A moi znajomi mają piątkę i to ich stawiam sobie za wzór. Są największymi luzakami, jakich w życiu spotkałam.

Autor:  vikinger [ niedziela, 15 sty 2012, 14:37 ]
Tytuł:  Re: Wojna domowa?

Rozumiem Cię Vero. Napisałaś jak to dzieje się u Was tu i teraz. Ja piszę, jak może być(ale nie musi) w przypadku pojawienia się malucha. Gdzie może zacząć się wojna domowa(różne zdania na temat wychowania dziecka itp.), zacząć mogą się harmonogramy(określone pory snu, karmienia), oraz granice(np. nie siedzimy do 3.00 nad ranem w knajpie z dzieciakiem, choć można jak ktoś chce).
Nie rozumiałem tego nie mając dzieciaka, a przecież widziałem to u znajomych. Widzieć z boku, a przeżyć osobiście to zupełnie co innego.
Za jakiś czas Sunflower będzie mogła nam coś na ten temat napisać/powiedzieć :D

Autor:  Sun [ niedziela, 15 sty 2012, 19:29 ]
Tytuł:  Re: Wojna domowa?

chyba nie tylko ja... ;)

a propos obowiązków tzw. domowych - ja nie robię nic, no ew. tworzę listy zadań (tyle mogę ze wskazań medycznych...). Mój Najkochańszy Mąż potrafi wszystko - a jeśli nie to się doucza...

Co będzie potem...pewnie przejmę część obowiązków :)

Czytałam gdzieś odnośnik do starych poradników dla kobiet w ciąży, by w 32 tygodniu nauczyć męża zrobić sobie śniadanie...potrzeba sytuacji - potrzebą wynalazków...

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/