Setman.pl
http://setman.pl/forum/

Mężczyzna z problemami
http://setman.pl/forum/viewtopic.php?f=21&t=324
Strona 3 z 3

Autor:  Margerytka [ czwartek, 21 kwi 2011, 12:08 ]
Tytuł:  Re: Mężczyzna z problemami

Łucja2 napisał(a):
Najtrudniej jest postawić pierwszy krok. Z następnymi coraz łatwiej :D Jeśli zauwazasz, co robisz niedobrego dla siebie, to już duży postęp :ok: Powoli zastąpisz stere nawykowe zachowania na nowe :D , jeśli tylko będziesz CHCIAŁA :D


Zgadzam się z Tobą Łucjo, na początku trudno mi było uwierzyć, że jeśli zacznę zmieniać swoje nawyki, zacznę pracować nad sobą, to będzie lepiej, zacznie się układać. Tymczasem się okazało, że jak przestałam S. "uszczęśliwiać na siłę" i zajęłam się sobą, on przestał się wściekać, a później dał spokój różnym zachowaniom, które mnie wkurzały. Kiedy przestałam się "czepiać", zaczął słuchać tego, co do niego mówiłam.

Łatwiej było mi dopiero wtedy, kiedy zauważyłam, że to faktycznie działa...

Przyszło mi do głowy, że takie "mamuśkowanie" mojemu facetowi było mi potrzebne: pomagało uciekać od własnych problemów i od pójścia naprzód... Efekt był taki, że oboje staliśmy w miejscu, wzajemnie sobie dokładając...

Za to jak mi teraz fajnie, jak już coś się zaczęło zmieniać na lepsze :dance2:

Autor:  Łucja2 [ czwartek, 21 kwi 2011, 13:42 ]
Tytuł:  Re: Mężczyzna z problemami

W jednej książce przeczytałam, że stare nawyki trzymają sie mocno, gdy je na siłę chcemy zmianiać, to jeszcze się pogłębiają. NIE ZMIENIAĆ! Zostawić w spokoju, a popracować nad nowymi. Po prostu stare ZASTĄPIĆ NOWYMI :D

Ja też na początku chciałam zmianiać męża :sciana: ale w końcu zmieniłam swoje myślenie :D Teraz z tym samym mężem, którego w końcu zaczęłam ROZUMIEĆ, jestem bardzo szczęśliwa :jupi:
Dobrze się jednak przyjrzyj swojemu związkowi. Czy czujesz się kochana? Akceptowana? Czy masz w nim prawo do bycia "sobą", rozwoju? Jeśli nie, to co możesz dla siebie zrobić, by to zmienić?
Nie poświęcaj się, nie czekaj, że on się domyśli czegokolwiek, miej odwagę zadbać o siebie.
"Kochaj bliźniego swego jak siebie samego":)

Autor:  NIKOLA2006 [ sobota, 23 kwi 2011, 19:53 ]
Tytuł:  Re: Mężczyzna z problemami

Podpisuję się pod słowami Łucji:)))) Miałam to samo:)))) Podobnie podeszłam:))))))

Autor:  Margerytka [ czwartek, 29 wrz 2011, 16:56 ]
Tytuł:  Re: Mężczyzna z problemami

Zajrzałam do tego, co pisałam na początku roku i... cóż, wiele się u mnie zmieniło.

Latem nasz związek stał się jeszcze bardziej burzliwy, wyjechałam sama do przyjaciół, którzy mają domek w górach... Mój chłopak był przeciwny temu mojemu samotnemu wyjazdowi na drugi koniec Polski ale wyjechałam. Z tygodnia zrobiło się 2,5 a ja wróciłam do Warszawy z przekonaniem, że nie chcę dalej tego ciągnąć. Po moim powrocie jeszcze jakiś czas się w tym wszystkim szarpaliśmy, ostatecznie zdecydowaliśmy o rozstaniu.

Od prawie 2 tygodni mieszkam w zupełnie innej części miasta niż dotąd, z S. czasem się widuję, tyle- o ile, obchodzi mnie co u niego i jego co u mnie... ale to już coś zupełnie innego niż wcześniej.

Za to ja szukam intensywnie odpowiedzi na pytanie, czego chcę dla siebie w życiu, jakiego związku chcę i co właściwie nazywam spełnieniem marzeń, szczęściem...

I... całkiem mi fajnie z samą sobą :)

Autor:  NIKOLA2006 [ poniedziałek, 3 paź 2011, 19:28 ]
Tytuł:  Re: Mężczyzna z problemami

Gosia- rewelacja:) Nie każdy umie dobrze czuć się sam ze sobą:D

Autor:  jky [ piątek, 7 paź 2011, 21:59 ]
Tytuł:  Re: Mężczyzna z problemami

Myślę, że jeśli Ci dobrze samej samej ze sobą, to przygotowałaś najlepszy grunt do bycia z kimś.
Każdy związek wzbogaca, a rozłąka pokazuje, czy tak naprawdę chcemy tego związku. U mnie sprawdza się doskonale test "wakacji u przyjaciół". i spojrzenia z oddali :)

Paradpksalnie bycie z samą sobą jest najtrudniejsze, dlatego cieszę się, że to Ci się udało :rose:

Strona 3 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/