Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest niedziela, 8 gru 2019, 11:20



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Mężczyzna z problemami 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 1 lis 2009, 18:58
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Mężczyzna z problemami
Łucja2 napisał(a):
Najtrudniej jest postawić pierwszy krok. Z następnymi coraz łatwiej :D Jeśli zauwazasz, co robisz niedobrego dla siebie, to już duży postęp :ok: Powoli zastąpisz stere nawykowe zachowania na nowe :D , jeśli tylko będziesz CHCIAŁA :D


Zgadzam się z Tobą Łucjo, na początku trudno mi było uwierzyć, że jeśli zacznę zmieniać swoje nawyki, zacznę pracować nad sobą, to będzie lepiej, zacznie się układać. Tymczasem się okazało, że jak przestałam S. "uszczęśliwiać na siłę" i zajęłam się sobą, on przestał się wściekać, a później dał spokój różnym zachowaniom, które mnie wkurzały. Kiedy przestałam się "czepiać", zaczął słuchać tego, co do niego mówiłam.

Łatwiej było mi dopiero wtedy, kiedy zauważyłam, że to faktycznie działa...

Przyszło mi do głowy, że takie "mamuśkowanie" mojemu facetowi było mi potrzebne: pomagało uciekać od własnych problemów i od pójścia naprzód... Efekt był taki, że oboje staliśmy w miejscu, wzajemnie sobie dokładając...

Za to jak mi teraz fajnie, jak już coś się zaczęło zmieniać na lepsze :dance2:

_________________
"Nieważne, co nadchodzi,
Chcesz tego, czy nie,
Nie zawsze będzie tak.
Wstaje nowy dzień,
I właśnie o to chodzi,
O to chodzi, wiem."


czwartek, 21 kwi 2011, 12:08
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 4 sty 2010, 14:18
Posty: 292
Post Re: Mężczyzna z problemami
W jednej książce przeczytałam, że stare nawyki trzymają sie mocno, gdy je na siłę chcemy zmianiać, to jeszcze się pogłębiają. NIE ZMIENIAĆ! Zostawić w spokoju, a popracować nad nowymi. Po prostu stare ZASTĄPIĆ NOWYMI :D

Ja też na początku chciałam zmianiać męża :sciana: ale w końcu zmieniłam swoje myślenie :D Teraz z tym samym mężem, którego w końcu zaczęłam ROZUMIEĆ, jestem bardzo szczęśliwa :jupi:
Dobrze się jednak przyjrzyj swojemu związkowi. Czy czujesz się kochana? Akceptowana? Czy masz w nim prawo do bycia "sobą", rozwoju? Jeśli nie, to co możesz dla siebie zrobić, by to zmienić?
Nie poświęcaj się, nie czekaj, że on się domyśli czegokolwiek, miej odwagę zadbać o siebie.
"Kochaj bliźniego swego jak siebie samego":)


czwartek, 21 kwi 2011, 13:42
Zobacz profil
Post Re: Mężczyzna z problemami
Podpisuję się pod słowami Łucji:)))) Miałam to samo:)))) Podobnie podeszłam:))))))


sobota, 23 kwi 2011, 19:53
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 1 lis 2009, 18:58
Posty: 272
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Mężczyzna z problemami
Zajrzałam do tego, co pisałam na początku roku i... cóż, wiele się u mnie zmieniło.

Latem nasz związek stał się jeszcze bardziej burzliwy, wyjechałam sama do przyjaciół, którzy mają domek w górach... Mój chłopak był przeciwny temu mojemu samotnemu wyjazdowi na drugi koniec Polski ale wyjechałam. Z tygodnia zrobiło się 2,5 a ja wróciłam do Warszawy z przekonaniem, że nie chcę dalej tego ciągnąć. Po moim powrocie jeszcze jakiś czas się w tym wszystkim szarpaliśmy, ostatecznie zdecydowaliśmy o rozstaniu.

Od prawie 2 tygodni mieszkam w zupełnie innej części miasta niż dotąd, z S. czasem się widuję, tyle- o ile, obchodzi mnie co u niego i jego co u mnie... ale to już coś zupełnie innego niż wcześniej.

Za to ja szukam intensywnie odpowiedzi na pytanie, czego chcę dla siebie w życiu, jakiego związku chcę i co właściwie nazywam spełnieniem marzeń, szczęściem...

I... całkiem mi fajnie z samą sobą :)

_________________
"Nieważne, co nadchodzi,
Chcesz tego, czy nie,
Nie zawsze będzie tak.
Wstaje nowy dzień,
I właśnie o to chodzi,
O to chodzi, wiem."


czwartek, 29 wrz 2011, 16:56
Zobacz profil
Post Re: Mężczyzna z problemami
Gosia- rewelacja:) Nie każdy umie dobrze czuć się sam ze sobą:D


poniedziałek, 3 paź 2011, 19:28

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2010, 00:07
Posty: 184
Post Re: Mężczyzna z problemami
Myślę, że jeśli Ci dobrze samej samej ze sobą, to przygotowałaś najlepszy grunt do bycia z kimś.
Każdy związek wzbogaca, a rozłąka pokazuje, czy tak naprawdę chcemy tego związku. U mnie sprawdza się doskonale test "wakacji u przyjaciół". i spojrzenia z oddali :)

Paradpksalnie bycie z samą sobą jest najtrudniejsze, dlatego cieszę się, że to Ci się udało :rose:


piątek, 7 paź 2011, 21:59
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL