Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest poniedziałek, 27 sty 2020, 05:57



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Jak namowic faceta na seks! 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Przepraszam Haidi, przepraszam vero :D


czwartek, 3 lut 2011, 20:21
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 26 sty 2011, 22:29
Posty: 12
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Cześć Dziewczyny,
Cześć Panowie,

zapomniałam Wam jeszcze coś opowiedzieć... Moj Partner, często gdy wprost dogaduje mu, ze nie mamy ze sobą kontaktów intymnych, dogaduje mi, ze jestem gruba.
Zresztą gdy mnie na przykład obejmuje na przywitanie lub w międzyczasie łapie za moje "boczki" i mówi: Hehe, ale jesteś gruba. I teraz ostatnio powiedział, ze jak schudniemy to wtedy na pewno wzrośnie nam ochota na "zabawy intymne" Tzn raczej jemu bo ja wciąż mam.
Sprawa jest taka, ze ja nie jestem gruba. Dobrze, zgadza się, ze z moim 35 latami nie mam już ciała 18-latki ale nie przesadzajmy. Mam 170 i ważne 65 kg.
Po takich komentarzach czuje się urażona i ciężko mi się przezwyciężyć by zaprezentować się bez bielizny...

Przemyślałam sobie Wasze wypowiedzi i faktycznie postanowiłam popracować z sama sobą.
Pelagia to ładnie powiedziała.
Postanowiłam sobie, pokochać siebie i zająć się własnym szczęściem, by odczuwać je niezależnie od okoliczności zewnętrznych...
Tylko jak to zrobić!
Od lat mowie sobie przed lustrem i nie tylko: ASLEMO, kocham Cie!
I i tak czuje się gruba i nieatrakcyjna, z powodu uwagi Tomka.

_________________
"Anioły są wśród nas. Po czym je poznać? Po ich wielkiej bezbronności"


piątek, 4 lut 2011, 20:29
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Haidi, pytasz:
”Jaka jest Twoja definicja miłości?”
Widzenie, słyszenie i czucie drugiego człowieka. Widzenie, że – jako osobowość – jest kimś innym niż my, inną ma historię i inną drogę rozwoju. Akceptacja. Otwieranie się na to, co ma nam do dania i przyjmowanie. Wdzięczność. Ufność. Chęć obdarzania tym, co mamy do dania. Radość i wzruszenie z możliwości dzielenia się: dawania i przyjmowania. Inspiracja: chęć dzielenia się, obdarowywania miłością również innych, spoza związku.

Czujesz się kochana, gdy "facet, daje ci to co może ci dać" - czyli co na przykład?
Jeżeli pokochałam muzyka, nie żądam, by stał się kucharzem. Jestem mu wdzięczna za to, co mi daje: swoją muzykę

Zadajesz rowniez takie oto pytanie:
"Czy nasze poczucie szczęścia zależy od tego, w jakim stopniu inni spełniaja nasze pragnienia, życzenia i oczekiwania?"
Czy Twoje poczucie szczescia ABSOLUTNIE od tego nie zalezy?


Wiem, że moje poczucie szczęścia od tego nie zależy, ponieważ właśnie: czułam się nieszczęśliwa, gdy inni nie spełniali moich oczekiwań, pragnień, nie tańczyli tak, jak ja im grałam.
Staram się więc nie mieć wobec innych oczekiwań, życzeń, pragnień. I akceptować ich takimi, jakimi są. I przyjmować to, co chcą i mogą mi dać. Jeśli nie mogę zaakceptować – bo i tak bywa – szukam przyczyny w sobie. Jeśli nadal nie mogę zaakceptować – odchodzę.

Jesli tak, to moze moglabys mnie nauczyc, jak to zrobic? Jak zyskac takie nastawienie?
Nie mogę Cię tego nauczyć. Sama tego się uczę. Nauczyć Cię może tylko Twoje własne doświadczenie.
Ja: obserwuję siebie. Wsłuchuję się w siebie, patrzę w siebie, wczuwam się w siebie. Jakie emocje we mnie powstają, w jakich sytuacjach; jak reaguję? Jaki wpływ moje emocje, reakcje mają na to, co się wokół mnie dzieje, na innych ludzi?

Oczywiscie znam piekna teorie z wielu "madrych ksiazek", jak to wszystko zalezy w zyciu od naszego wewnetrznego nastawienia i interpretacji. I wszystko brzmi bardzo pieknie, tylko w konkretnych sytuacjach zyciowych nagle ta wiedza wydaje sie zupelnie bezuzyteczna...
Wiedza wydaje się być bezużyteczna, jeśli nijak się ma do naszego osobistego doświadczenia. Dlatego nie przyjmuję na wiarę zachwalanego towaru: sprawdzam, w doświadczeniu, jak to działa u mnie, właśnie: wsłuchując się w siebie, obserwując siebie, wczuwając się w siebie. Wyłapuję również w głowie różne moje myśli, tendencje do oceniania, krytykowania, etykietowania, definiowania - samej siebie i innych ludzi. To nie jest łatwa praca, ale – ciekawa, fascynująca.

Jak to sie ma do milosci badz zakochania?
Nie stawiałabym znaku równości między miłością a zakochaniem …

Jezeli sie zakochuje to brakuje mi tej osoby i za nia tesknie i to jest zwiazane z reakcjami hormonalnymi zachodzacymi w moim ciele...
I jakie wewnetrzne nastawienie pomoze mi, nie odczuwac tej tesknoty?
Może własnie świadomość, że to są właśnie: hormonalne reakcje? I że zakochanie to nie miłość? Nie wiem.


piątek, 4 lut 2011, 21:06
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Aslemo,
może obejrzyj sobie wraz z Tomkiem obrazy Rubensa i spytaj, jak mu się podobają Twoje rubensowskie kształty :D
Zielona Pela :mrgreen:


piątek, 4 lut 2011, 21:39
Zobacz profil
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Tak mi przyszło na myśl czy mówienie o twojej "nadwadze" nie jest formą obrony albo usprawiedliwienia:)Taka wymówka do nic nie robienia z problemem:)W razie czego jest na kogo zwalić... IMO
Pela ma fajny pomysł:))))


piątek, 4 lut 2011, 23:25

Dołączył(a): środa, 26 sty 2011, 22:29
Posty: 12
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
:D
Pelu,

faktycznie fajny pomysł z tymi obrazami...
I oczywiście NIKOLA2006 masz racje, ze on się tak zasłania i chętnie zwala na mnie winę...
Jeszcze Wam powiem, co ciekawego zaobserwowałam, choć Tomek tego już nie pamięta i zaprzecza, gdy mu to przypominam: 6 lat temu, gdy zaczynaliśmy się ze sobą spotykać - ważyłam 10 kg mniej i wtedy już słyszałam komentarze, ze jestem trochę za gruba!!! :sciana:
Wczoraj, za namowa przyjaciółki spotkaliśmy się na kolacji na neutralnym gruncie, czyli w restauracji i nie wytrzymałam i w bardzo spokojnej atmosferze i dyplomatycznie, zaproponowałam rozstanie. Poszło zaskakująco gładko, za prosto, tak prosto, ze w godzinę zdążyliśmy omówić wszystkie szczegóły naszego nowego osobnego życia...Przy drugiej butelce wina, atmosfera zaczęła się zagęszczać i zaczęło się robić gorąco - płomiennie, przestrzeń miedzy nami zaczęła wypełniać się pożądaniem. (Nic z tego nie rozumiem) Po czym zapłaciliśmy rachunek i w najlepszym nastroju wróciliśmy do domu i wpadliśmy do łózka...Dawno się tak dobrze nie bawiłam. O.K jak zwykle nie dostałam orgazmu... Ale było naprawdę bardzo inaczej. A dziś było śniadanie do łózka i tysiące przytuleń...Dziwne! To tak jakbym była z zupełnie innym człowiekiem.

_________________
"Anioły są wśród nas. Po czym je poznać? Po ich wielkiej bezbronności"


sobota, 5 lut 2011, 11:18
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 26 sty 2011, 22:29
Posty: 12
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
I dziękuję Wam wszystkim,

ze mogę się tu wygadać i ze nikt mnie nie wyśmiewa :P ...

_________________
"Anioły są wśród nas. Po czym je poznać? Po ich wielkiej bezbronności"


sobota, 5 lut 2011, 11:19
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 26 sty 2011, 00:57
Posty: 8
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Droga Pelagio,

bardzo serdecznie dziękuję, za Twoja odpowiedz.
Dostałam ja w dokładnie odpowiednim czasie!
Twoja wypowiedz, to dla mnie cudowny Meisterstück! Chyle przed Toba czoła!
Podarowałaś mi parę ważnych impulsów, motywacje i wiarę w to, ze jeśli wystarczająco długo wytrwam, to tez dojdę do punktu, gdzie możliwe jest odczuwanie szczęścia tak "po prostu".
Szczególnie podoba mi się Twoje nastawienie do miłości. Oj dużo pracy przede mną...pracy na sobą sama, oczywiście! :D

_________________
Przyjaźń nie potępia w chwilach trudnych, nie odpowiada zimnym rozumowaniem: gdybyś postąpił w ten czy tamten sposób... Otwiera szeroko ramiona i mówi: nie pragnę wiedzieć, nie oceniam, tutaj jest serce, gdzie możesz spocząć.
— Malwida von Meysenbug


sobota, 5 lut 2011, 11:32
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
DZIĘKUJĘ CI
I zycze dużo, dużo powodów do szczęścia, jak i szczęścia bez powodu:)


sobota, 5 lut 2011, 13:01
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Aslemo, tak myśle, że wczoraj spotkało się dwoje wolnych ludzi, bez zobowiązań, bez oczekiwań ...


sobota, 5 lut 2011, 13:12
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL