Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest piątek, 3 lip 2020, 12:00



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Jak namowic faceta na seks! 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
dziękuję za dedykację :D


sobota, 29 sty 2011, 20:37
Zobacz profil
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Zapytałam męża co by Ci doradził......

Długo zastanawiałam się czy napisać ale napiszę....... :) Powiedział tak... facet i unika sexu?

Albo chory( fizycznie) albo ma kogoś na boku i bym to sprawdził........


To opinia mojego męża:)

A z mojej strony zapytam od kiedy jego oszczędność w sexsie?

I jeszcze coś- mówiłaś mu co lubisz i jak lubisz być pobudzana? To bardzo ważne:) Bez wskazówek będzie błądził........

I znowu wracamy do pytania od kiedy jego oszczędność i jak było wcześniej?Zawsze taki był?
Długo jesteście razem?
To wg mnie dość ważne- jak było wcześniej i kiedy nastąpiła zmiana:)

Pozdrawiam Ola


niedziela, 30 sty 2011, 01:38

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Olu, to ja teraz użyję Twoich słów, które kierowałaś do Margerytki o mierzeniu swoją miarą innych :D Twój mąż lubi seks i nie chciałby z niego zrezygnować, jak sądzę. Jest Wam w ogóle dobrze i wszystko gra :D
Mój mąż nie ma nikogo na boku, jest sporo młodszy od Twojego, ale ma żonę po pochwicy i się jakiś czas temu zablokował. Teraz mu bez seksu całkiem dobrze, nie odczuwa braku. Uczymy się od nowa oboje chcieć chcieć.
A wiek 45 lat to u wielu facetów taki, w którym wcale się na dużo seksu nie ma ochoty. Szczególnie zauważalne jest to u facetów pracujących umysłowo, ponad siły.
Są takie zabawne zależności pomiędzy pracownikami fizycznymi i umysłowymi, że ci pierwsi dużo więcej seksu ponoć uprawiają. Jak mąż myśli kilkanaście godzin dziennie o jakimś problemie matematycznym, to myśli o nim podczas kolacji i na łóżku przed snem i potem zaraz po przebudzeniu też. Ja mam to samo. Gdy zagłębiam się w jakieś zagadnienie, na przykład piszę rozdział pracy, to zapominam o bożym świecie. Nie ma obiadu, w domu bałagan, nawet poczty nie sprawdzam. Pracuję do oporu aż padam na nos i seks to ostatnia rzecz, o której myślę.
Trochę inaczej sytuacja przedstawia się wówczas, gdy męczymy się fizycznie. Odśnieżeniem podwórka u dziadka, przerzucenie 2 ton węgla z podjazdu do piwnicy, posprzątanie całego domu na błysk łącznie z myciem okien i drzwi, czy też uprawianie sportu zachęca nas natomiast do seksu. Podczas wysiłku fizycznego wydzielają się endorfiny i czujemy większą radość.
Jest też ponoć wpływ muzyki na popęd. Ponoć ludzie słuchający jazzu kochają się najczęściej. Fakt, smooth jazz to dobra pościelowa muzyka.

Im dłużej trwa stagnacja w seksie, tym trudniej ustalić nowy rytm, większą częstotliwość. To wymaga chęci dwojga. A nie da się chcieć za kogoś. Dostrzegam, że największy hamulec jest w tym, że facet Aslemy nie chce chcieć, nie zależy mu... Wiem, jak zachęcać siebie samą to tego, by mi się chciało, ale nie umiem zachęcać innych :(


niedziela, 30 sty 2011, 02:29
Zobacz profil

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2010, 22:25
Posty: 121
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Brałabym pod uwagę jeszcze jedną opcję. Czy Twój partner, Aslemo, ma satysfakcję z seksu? Nie chodzi mi tu o orgazm, ale o poczucie dobrze wykonanej "roboty" ;), z którym wiąże się podziw w oczach kobiety i jej zadowolenie. Próbowałaś połechtać jego dumę zachwalając wszystko co w Waszym seksie jest cudowne dzięki niemu, a o wszelkich uwagach porozmawiać poza sypialnią w sposób bardzo subtelny i może trochę żartobliwy, bez ataków, zrzędzenia i innych wyrazów niezadowolenia, a konstruktywnie podając możliwe rozwiązania? Na przykład napisałaś, że jak Ci się już uda go zaciągnąć do łóżka raz na miesiąc to kończy w 10 minut, jaka jest wtedy Twoja reakcja? Bo może warto poleżeć, popieścić się i za chwilę spróbować jeszcze raz, a wtedy najpewniej zdąży zaspokoić i Ciebie zanim sam osiągnie orgazm. Podziw w oczach zaspokojonej kobiety, widok jakie szczęście daje jej rozkosz ... podobno bezcenne (zasięgnęłam opinii biegłego) ;) Myślę, że warto też dodatkowo zaakcentować słowem jak dobrze Ci było (jeśli było), bo niektórym facetom trzeba bardziej "wprost". Nie jestem przekonana, że groźba, iż znajdziesz sobie kochanka jest skutecznym motywatorem, by mężczyzna realnie pragnął seksu.


niedziela, 30 sty 2011, 21:20
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 26 sty 2011, 22:29
Posty: 12
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Oj dziewczyny, to co ja mam w końcu zrobić?
Znowu wychodzi na to, ze to wszystko moja wina, tak?
Wierzcie mi chyba nie ma sposobu, którego nie wypróbowałam... Z tych, mnie znanych:
Czytałam poradniki, radziłam sie psychologa, prowadziłam rozmowy. Nie raz sygnalizowałam mojemu partnerowi co lubię i jak chciałabym być pieszczona. A on mówi:"Wiem, wiem jakbyś chciała, żebym to robił, ale mi sie nie chce bo jak będę tak robił to już nie będę sobą. Zaakceptuj mnie takim jaki jestem." Akceptuje go przecież!
A potrzeby swoje mam i tak!
Prawda jest, ze Tomek ma ciężkie przeżycia z poprzednia partnerka, która podobno wywołała w nim traumę seksualna.
I faktycznie największy problem to to, żeby mu się chciało chcieć!
I jak ja mam to zrobić? A jak nie dam rady? To co mam wtedy zrobić?

_________________
"Anioły są wśród nas. Po czym je poznać? Po ich wielkiej bezbronności"


poniedziałek, 31 sty 2011, 00:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 sty 2011, 11:15
Posty: 37
Lokalizacja: Londyn
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Witaj Aslemo

We wczesniejszym poscie pisalas ze proponowalas mu seksuologa. Niestety nie napisalas co on na to??? Moim skromnym zdaniem powinnas "zaciagnąc" swojego wybranka do specjalisty. Z postow wynika ze to nie ty potrzebujesz porady tylko raczej twoj partner. Jezeli kiedys przezyl traume seksualna z poprzednia partnerka to widocznie to wciaz w nim siedzi. Potrzebna jest jak najszybciej jakas terapia. Kwestia czy sie zgodzi??? Porozmawiaj z nim na ten temat. To tez sporo zalezy od temperamentu twojego partnera. Znam osoby ktore po 70-tce lubia konkretnie pokołatac bo maja podwyzszone libido. Myśle, że po terapii może nie bedzie nagle ognistym latynoskim kochankiem ale powinna byc znaczna poprawa. Przyjmij moje wsparcie i nie poddawaj sie. Każda miłośc wymaga poświęceń.

pozdrawiam


poniedziałek, 31 sty 2011, 00:48
Zobacz profil

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
ASLEMA napisał(a):
Oj dziewczyny, to co ja mam w końcu zrobić?
Znowu wychodzi na to, ze to wszystko moja wina, tak?
Wierzcie mi chyba nie ma sposobu, którego nie wypróbowałam... Z tych, mnie znanych:
Czytałam poradniki, radziłam sie psychologa, prowadziłam rozmowy. Nie raz sygnalizowałam mojemu partnerowi co lubię i jak chciałabym być pieszczona. A on mówi:"Wiem, wiem jakbyś chciała, żebym to robił, ale mi sie nie chce bo jak będę tak robił to już nie będę sobą. Zaakceptuj mnie takim jaki jestem." Akceptuje go przecież!
A potrzeby swoje mam i tak!
Prawda jest, ze Tomek ma ciężkie przeżycia z poprzednia partnerka, która podobno wywołała w nim traumę seksualna.
I faktycznie największy problem to to, żeby mu się chciało chcieć!
I jak ja mam to zrobić? A jak nie dam rady? To co mam wtedy zrobić?


To nie tak, że Twoja wina, ale jeśli nie wiesz, jaki tak naprawdę problem gryzie partnera, to nie możesz mieć pewności, czy coś, co Ty jemu proponujesz nie kojarzy mu się z traumatyczną przeszłością. Jeśli on sobie z tym nie poradzi, to Ty też mu nie poradzisz.

Ważne jest, by w łóżku żaden partner do niczego się nie zmuszał. Blokady czasem bywają jednak nienaturalne. I tak jak łatwo zrozumieć, że ktoś może nie mieć ochoty na seks analny, tak np. blokada przed seksem z kobietą, która urodziła dziecko do normalnych już nie należy.

Piszesz o nowych ważnych faktach, a to zaledwie kilka postów na forum. Sądzę, że niewiele możemy zaradzić dyskusją miedzy sobą, natomiast sądzę, że rozmowa z Andrzejem Twojemu partnerowi nie zaszkodzi, a może pomóc.

Zapytaj swojego partnera, czy jest skłonny podjąć próbę terapii, czy chce tego. Tylko nie mów mu tego w łóżku. Najlepiej po kolacji, gdy będziecie w dobrych nastrojach, bez erotycznego podtekstu, gdy waszej uwagi nie będzie rozpraszać telewizja czy inne media. Wytłumacz, że pragniesz cieszyć się seksem z NIM przed długie lata i że Twoje groźby nie są poważne, lecz tylko czasami krzykiem rozpaczy, gdyż jesteś kobietą 35-letnią o rozhulanym libido i pragniesz, by ta radość, która Ciebie rozpiera byłą udziałem Was obojga. Powiedz mu, że jest taki pozytywny wariat Andrzej Setman, który pomógł już wielu beznadziejnym przypadkom. Jest tylko jeden warunek. Żeby Setman mu pomógł, to ON musi chcieć. Nie wystarczy, że Ty chcesz za niego.


poniedziałek, 31 sty 2011, 02:44
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 26 sty 2011, 22:29
Posty: 12
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Kochane Pytonik, Vero i inne dziewczyny!
Bardzo, bardzo Wam dziękuje, nie spodziewałam się, ze na "jakimś" forum mozna dostać tyle wsparcia i profesjonalnych porad. Wam się naprawdę chce pomagać ludziom. Jesteście niesamowite!
Gdybym to wiedziała wcześniej, nie meczylabym się tak długo sama...
Spróbuje jeszcze raz pogadać z Tomkiem w tym tygodniu tak jak mi radzicie: ugotuje mu cos miłego, moze jakieś świece, winko i zaproponuje nowa probe...
Opowiem Wam co z tego wyniknelo...
Dziękuje raz jeszcze!
Aslema

_________________
"Anioły są wśród nas. Po czym je poznać? Po ich wielkiej bezbronności"


poniedziałek, 31 sty 2011, 09:56
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
Wino? Świece? - A czy On jest wierzący???
KOMU to jest potrzebne?


poniedziałek, 31 sty 2011, 11:17
Zobacz profil

Dołączył(a): środa, 26 sty 2011, 22:29
Posty: 12
Post Re: Jak namowic faceta na seks!
pelagia napisał(a):
Wino? Świece? - A czy On jest wierzący???
KOMU to jest potrzebne?



Pelagio,
czy Ty na pewno jestes KOBIETA?
Przykro mi, staram sie nie osadzac ludzi, ktorych nie znam, odnosze jednak wrazenie, ze jestes wrogo nastawiona i czuje sie przez Ciebie atakowana!
Po czesci w ogole nie rozumiem "dobrych intencji" Twoich komentarzy... (Jesli je w ogole masz?) :placz:
KOMU jest co potrzebne?
Kochalas kiedys kogos? Milosc jest na czasy szczescia i nieszczescia...
Uwazasz, ze mam nic nie robic?

Moze wczuj sie przez chwile w moja sytuacje i powiedz co Ty bys zrobila na moim miejscu?
Czy Ty w ogole jestes szczesliwa?

Zrozpaczona ASLEMA :placz:

_________________
"Anioły są wśród nas. Po czym je poznać? Po ich wielkiej bezbronności"


poniedziałek, 31 sty 2011, 11:52
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL