Zobacz tematy bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Teraz jest piątek, 13 gru 2019, 06:38



Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Moja bajka.... 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): niedziela, 8 lis 2009, 16:46
Posty: 810
Post Re: Moja bajka....
Pelagio, pisałam jako córka mojej matki do Natalki jako potencjalnej matki :D Przepraszam, jeśli wprowadziłam niepotrzebne zamieszanie.

Akurat mam moich rodziców na tapecie i widzę, jak się męczą i mnie przy okazji... U nich od lat pojawia się ten sam motyw co u Natalki - faceta pragnienie zachowania jakieś dziwnej, niezrozumiałej dla kobiety prywatności. Ja rozumiem potrzebę zaufania, trochę odrębności, ale czasami panowie przeginają i nie widzą, jak bardzo przekroczyli granicę...


wtorek, 16 lis 2010, 23:38
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Moja bajka....
jako córka mojego ojca i syna żony mojego dziadka a dziadka mojej córki zgadzam się z tobą w całej rozciągłości: faceci przeginają :happy:


wtorek, 16 lis 2010, 23:56
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lis 2010, 14:20
Posty: 73
Post Re: Moja bajka....
Sojka śpiewał -
"dlaczego nie mówimy o tym co nas boli otwarcie
budowa ściany wokół siebie marna sztuka"
Co o tym sądzisz Vero?


środa, 17 lis 2010, 04:30
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 4 sty 2010, 14:18
Posty: 292
Post Re: Moja bajka....
Z wypowiedzi Natalii wyczytuję, że cierpi, bo facet w jakiś sposób ją zdradza, nie liczy się z jej uczuciami, pije...
Nie będę się wdawać w ocenę faceta.
Natalia powiedziała mu, co jej nie odpowiada, a facet zlekceważył jej zdanie, nie odzywa się...
Natalia może dalej cierpieć i czekać na jego "poprawę", może o niego walczyć jak "przystało" na zakochaną kobietę, a może też zacząć szukać faceta, który spełni jej oczekiwania dotyczące zaufania, bezpieczeństwa i będzie ją kochał...
Natalia jest wolna, nie ma z tym facetem dziecka, wie, co jej nie odpowiada. Sama wybierze i sama poniesie konsekwencje.
Na forum i dzięki forum nauczyłam się, że warto zadbać o siebie.
Natalio, odpowiedz sobie, czego TY chcesz i czy masz szansę spełnić się w tym związku z tym facetem. A wtedy działaj. I nie przejmuj się opiniami innych. To Twoje życie! Namawiam tylko do ostrożności, bo jednak łatwiej zapobiegać chorobie, niż ją leczyć.


środa, 17 lis 2010, 09:00
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lis 2010, 19:36
Posty: 11
Post Re: Moja bajka....
Łucjo2 :-)powiedziaałm bo nie będę ukrywała uszczęśliwiając jego unieszczęśliwiam siebie pozbywam się swojego zdania i pozwalam robic dalej to na co mam ochotę widac jak na dłoni że gdy się zbuntowłam sprawę przedstawiłam krótko odwołałam się do jego uczuć facet się zmył.... bo prawda w oczy kole nie twierdze że jestem bez winy podkreślam to poraz kolejny ale wiem jak nie chcę żyć napewno nie chcę żyć w taki sposób udając że nic się nie dzieje mając klapki na oczach bo dziś sa to portale randkowe a jutro może to być jedna kobieta za drugą nie uprawaim czarnowidztwa tylko czuję że to nie jest dla mnie ja mam walczyć... o co po co skoro ktoś ma ewidentny problem ze zregygnowaniem ze zwykłego portalu....cieszę się że jestem tu z wami dziękuję za komentarze i pomoc.


środa, 17 lis 2010, 10:10
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Moja bajka....
"I nie przejmuj się opiniami innych. To Twoje życie! Namawiam tylko do ostrożności, bo jednak łatwiej zapobiegać chorobie, niż ją leczyć."

Łucjo, nie bardzo rozumiem, co Ty tutaj rozumiesz przez "chorobę"???
Pela


środa, 17 lis 2010, 10:20
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 4 sty 2010, 14:18
Posty: 292
Post Re: Moja bajka....
To tylko taki potoczny zwrot :D Profilaktyka chorób z medycznego punktu widzenia jest najważniejsza i pozwala często uniknąć choroby, prawda?
W życiu też czasami lepiej zapobiegać nieszczęściu, niż ewidentnie się w nie pchać.
Skoro widać, że facet ma problem z byciem z jedną kobietą, a ona taki stawia warunek, to może to zapowiadać późniejsze kłopoty, nieprawdaż?
Oczywiście, nie ma żadnych gwarancji, że właśnie tak będzie, ale warto się zastanowić, czego się chce, czemu jesteśmy w stanie sprostać...
Ale to tylko moje osobiste zdanie. Ktoś inny może myśleć inaczej :D


środa, 17 lis 2010, 10:38
Zobacz profil

Dołączył(a): poniedziałek, 4 sty 2010, 14:18
Posty: 292
Post Re: Moja bajka....
misia19852 napisał(a):
nie twierdze że jestem bez winy podkreślam to poraz kolejny ale wiem jak nie chcę żyć napewno nie chcę żyć w taki sposób udając że nic się nie dzieje mając klapki na oczach cieszę się że jestem tu z wami dziękuję za komentarze i pomoc.

Chyba czas skończyć z posypywaniem sobie głowy z powodu "win" :nono: i zacząć myśleć, co dalej? Na początek poznać samą siebie- to dobre i to złe? A potem wybierać to, co dobre dla ciebie? :ok:


środa, 17 lis 2010, 10:46
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lut 2010, 00:52
Posty: 357
Post Re: Moja bajka....
i łykać aspirynę, zanim się rozchorujesz:) Trzeba zapobiegać chorobom!!! I własne dzieci też chronić!!! Mówię wam to jako matka swojej córki . :bye:
pela


środa, 17 lis 2010, 11:15
Zobacz profil

Dołączył(a): sobota, 13 lis 2010, 14:20
Posty: 73
Post Re: Moja bajka....
Łucjo - a co doradzisz mnie?
Bo - skoro mam taką przeszłość...

Zasadniczo uważam też że warto zapobiegać chorobom.
W ogóle uważam ze warto mieć zasady - takie, które ułatwiają relacje z innymi.
A czasem warto je mieć - po to by je łamać.
Bo mając zasady można przegapić wartości chwili.

Czy jesteś w stanie sobie wyobrazić jakie problemy w relacjach z innymi mają tacy ludzie jak ja - nałogowo potępiani i oceniani przez otoczenie - z określonym zestawem zasad i wytycznych - jako "chorzy"?
To niewolnictwo - dotąd nie dalej.
Zniewalanie człowieka za pomocą etykiet. :!:

Czy wiesz że mój ojciec i brat są dokładnie tacy sami.
Jeden jest uznany za chorego - bo się za takiego uważa.
Drugi za zdrowego - bo się za takiego uważa.
I tak są traktowani (szczegóły bardziej drastyczne ominę za względu na dobro mojej rodziny).
Jakoś nikt nie widzi w tym oczywistej paranoi.
Zbiorowa halucynacja. :fuck:

Poza tym - kwestia dobra i zła
Dobre jest to co służy rozwojowi
Złe to co zamyka w ograniczeniach i tworzy iluzje co do rzeczywistości
Ból porodowy nie jest przyjemny - a jest zwiastunem... radości
To takie moje przemyślenia :heat:

Natalko - pisz jak najwięcej :klask:
Pomogłaś nam wszystkim :bye:

Pozdrowionka
Magda

Pelagio - a co na złamane serce?? :placz:


środa, 17 lis 2010, 11:28
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Forum style by STSoftware for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL